Ostrzej, ale bez skalpela: Spieszmy się szczepić ludzi

Marek Stankiewicz, stankiewicz@hipokrates.org
opublikowano: 23-12-2020, 16:32

Podobno w Wigilię Bożego Narodzenia nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem. Chociaż praktyka dowodzi, że coraz częściej bywa wprost przeciwnie. Nasi rodacy uwielbiają warczeć na siebie i zderzać się porożem, krzyczeć zamiast w zaciszu przekonywać się wzajemnie, zamieniać rozumne ryzyko na instynkt.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Marek Stankiewicz

Wigilia i sylwester 2020 przejdzie do mrocznych dat współczesnego świata. Kto usłucha ekspertów epidemiologicznych, zostanie w domowym zaciszu. Tradycyjna strzelanina fajerwerkami będzie tylko wspomnień dobrej zabawy i udanego skoku w Nowy Rok.

Naczelna Rada Lekarska domaga się ustawowego zapewnienia, że odpowiedzialność za ewentualne wystąpienie działań niepożądanych po podaniu szczepionki będzie spoczywała na państwie polskim i nie obciąży personelu medycznego czy podmiotów, które będą prowadzić szczepienia. Przygotowania do największej w historii Polski akcji wszczepiania są ślamazarne, pozbawione tempa i charyzmy. Trudno więc będzie znaleźć zastępy sojuszników do przekonania niedowiarków, aby się zaszczepili. Narodowy Program Szczepień przeciw COVID-19 jest wprawdzie zbieżny z międzynarodowymi wytycznymi, ale jest to dokument jednak zbyt ogólnikowy. Nie zawiera szczegółowych informacji, jak skutecznie i bezpiecznie osiągnąć zamierzony cel.

Czego więc brakuje w tej epokowej instrukcji obsługi ludzkiego zdrowia? Lista z każdym dniem się wydłuża. Czyli zabrakło troski o jakość, bo jakoś to będzie! Bez złośliwości i ironii.

Narodowy Program Szczepień nie określa planowanych harmonogramów dostaw szczepionek od poszczególnych producentów. Zabrakło informacji o liczebności poszczególnych grup osób przewidzianych do szczepienia w każdym etapie programu. Dokument nie daje jasnej wykładni, czy szczepieniami priorytetowymi będą objęci pracownicy i pensjonariusze placówek niepublicznych dla seniorów. Ani w jaki sposób weryfikować, czy osoba mieści się w danej kategorii osób do zaszczepienia, np. gdy kryterium włączenia do grupy jest rodzaj wykonywanej pracy. Opis systemu dystrybucji nie wskazuje podmiotów odpowiedzialnych za magazynowanie i rozprowadzanie szczepionek.

Strategia nie określa liczby dostępnych środków transportu, zapewniających właściwe warunki chłodnicze dla szczepionek. Nie wskazuje też, jak zostanie zapewniona dystrybucja innych leków, jeśli będzie konieczne zwiększenie wykorzystania środków transportu na potrzeby szczepionek. Nie bardzo wiadomo, jak będzie zorganizowana dystrybucja środków pomocniczych (igły, strzykawki, rozpuszczalnik).

Trudno dopatrzyć się szczegółów dotyczących organizacji punktów szczepień w przychodni w zakresie doposażenia w niezbędne urządzenia chłodnicze do przechowywania szczepionek i zabezpieczenia systemu dystrybucji szczepionek przed ryzykiem ich kradzieży. Nadal niejasne jest, czy system rejestracji do szczepienia uniemożliwi generowanie podwójnych skierowań dla tego samego pacjenta. Czy pacjent będzie miał prawo wyboru szczepionki?

Program nie wyjaśnia, jak zostanie zrealizowana rezerwacja drugiej dawki szczepionki z tej samej dostawy ani nie określa szczegółowych przeciwwskazań dla pacjentów. Pominięto w nim też informację o konieczność zachowania 7- lub 14-dniowego odstępu między innymi szczepionkami, czego wymaga producent.

Kto będzie prowadził obserwację pacjenta po zaszczepieniu, kto będzie wysyłał e-zaproszenia/e-skierowania na szczepienia. Co się stanie, gdy do punktu szczepień zgłosi się mniej osób niż zadeklarowano i jak zapobiec zmarnowaniu niewykorzystanych dawek szczepionki.

Cały ten pean o dobrym Samarytaninie to bełkot propagandowy. Ustawa antycovidowa nakłada na izby lekarskie obowiązek przekazania danych o zdrowiu lekarza, które mogą być przesłanką do tego, by skierować go do przymusowej i niebezpiecznej pracy.

To, co umyka uwadze społeczeństwa i polityków, to odległe skutki uboczne — medyczne, ekonomiczne i społeczne — sytuacji, w której się znaleźliśmy. Pomimo upływu czasu i ogromnego postępu medycyny, teorie spiskowe nadal mają się dobrze, a w społeczeństwie wciąż odnawiają się te same lęki i uprzedzenia. Za naszą wschodnią rubieżą rozpowszechnia się obrazki, na których człowiek zaszczepiony szczepionką mRNA zmienia się w małpę. Przypomina to trochę dywagacje z przeszłości: czy promienie rentgenowskie mogą zakłócić naszą płodność.

Lepiej trzymać rękę na pulsie, niż później palec w pulsoksymetrze. Kto jak nie medycy mogą przekonać ludzi, że szczepionka w mechanizmie mRNA jest lepsza niż DNA, bo nie musi wchodzić do jądra komórkowego, przez co nie modyfikuje materiału genetycznego. Cywilizacyjnym wyzwaniem jest nie tylko opanowanie wirusa, ale przede wszystkim poukładanie świata na nowo.

Spieszmy się szczepić ludzi. Za szybko odchodzą.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.