Ostrzej, ale bez skalpela: Którędy do (k)raju

Marek Stankiewcz, stankiewicz@hipokrates.org
05-07-2018, 13:49

Wielu entuzjastów praktykowania medycyny w Polsce zderza się z bardzo mierną, często niedostateczną znajomością języka polskiego. Przekonani o podobieństwach języków słowiańskich, często rozkładają się zupełnie na ortografii i zrozumieniu tekstów medycznych ze słuchu, nie wspominając o poprawnej polskiej terminologii lekarskiej i prawnej.

Pracują, gdzie się da: przy kasie i w ochronie hipermarketu, są kelnerkami i kosmetyczkami, tyrają na budowach i w myjniach samochodowych, zbierają maliny i wiśnie w sezonie, aby odłożyć siedemset euro na nostryfikację swoich dyplomów lekarskich. Wykwalifikowani lekarze spoza UE tak torują sobie drogę do zawodowej normalności. Jeszcze inni, na co dzień wierni medycynie opartej nie tyle na dowodach, co zwykłej łapówce, kombinują, jakby tu kupić sobie prawo wykonywania zawodu w Polsce. Ale to już było i nie wróci więcej —...

Zobacz dalszą część…

Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny

Prenumerata elektroniczna
  • E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
  • Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
1-miesięczna
19,90 16,18 zł netto
12-miesięczna
199,00 161,79 zł netto
Prenumerata papierowa i elektroniczna 12-miesięczna
  • Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
  • E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
  • Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
249,00 zł 230,55 zł netto
Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Felieton / Ostrzej, ale bez skalpela: Którędy do (k)raju
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.