Ostrzej, ale bez skalpela: Biegli na cenzurowanym

Marek Stankiewicz
02-11-2016, 13:59

Według koryfeuszy Dobrej Zmiany, biegli lekarze odgrywają w procesach sądowych zbyt ważną rolę, by ich zadanie powierzać osobom niekompetentnym czy wręcz hochsztaplerom. Czyżby dziś w sprawach trudnych i przepełnionych piętrowymi wątpliwościami o wyrokach decydowali lekarze zamiast niezawisłych sądów?

Sami prokuratorzy przyznają, że znalezienie biegłych lekarzy jest coraz trudniejsze. Przypomnę tylko, że biegły sądowy to instytucja prawa sądowego procesowego ustanowiona dla zapewnienia należytego funkcjonowania organów szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości. Aby zostać biegłym sądowym, lekarz musi korzystać z pełni praw cywilnych i obywatelskich, mieć nieposzlakowaną opinię, niekiedy rekomendację okręgowej izby lekarskiej i tytuł specjalisty. To co więcej potrzeba sądowi? Świadectwa moralności, a może jakiejś deklaracji lojalności? Tylko wobec kogo i czego? Tymczasem Dobra Zmiana domaga się, aby wpisy na listę biegłych...
Zobacz dalszą część…

Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny

Subskrypcja elektroniczna
  • Nieograniczony dostęp do treści „Pulsu Medycyny” przez 12 miesięcy
  • Kilkadziesiąt tysięcy archiwalnych artykułów
  • E-wydanie „Pulsu Medycyny”
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
124,00 100,81 zł netto
Prenumerata papierowa
  • Nieograniczony dostęp do treści „Pulsu Medycyny” przez 12 miesięcy
  • Kilkadziesiąt tysięcy archiwalnych artykułów
  • E-wydanie „Pulsu Medycyny”
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
  • Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” co dwa tygodnie
178,20 zł 165,00 zł netto

Najważniejsze dzisiaj

Puls Medycyny

Felieton / Ostrzej, ale bez skalpela: Biegli na cenzurowanym
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.