Ostrożnie z samoleczeniem przy przeziębieniu

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 08-03-2011, 00:00

Wiosnę już niekiedy czuć w powietrzu, tymczasem dokuczają jeszcze zimowe przeziębienia, zimowe osłabienie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Najprościej – samemu sięgnąć po leki. Tak robi większość pacjentów. Odwiedzają aptekę i sami ordynują sobie kurację. Często nawet bez konsultacji z farmaceutą. Na wizytę u lekarza nie mają czasu albo odstraszają ich długie kolejki do rejestracji. A na rynku jest mnóstwo preparatów witaminowych, z minerałami, środków przeciw przeziębieniu i grypie w najróżniejszych zestawieniach i postaci.

Leki mają pierwszeństwo

„Podstawowa zasada – zawsze cenniejsze są leki. Suplementy diety, które stanowią większość preparatów wzmacniających, nie mają dokładnych badań, ich skład nie podlega kontroli. I to leki w pierwszej kolejności warto proponować pacjentom w aptece” – podkreśla Joanna Machalska, farmaceuta, specjalista farmakolog i właścicielka apteki w Krakowie.

Trudno doradzać pacjentowi, który do apteki przychodzi z gotową już listą zakupów, lecz i tak trzeba dopytać, z jakim problemem właściwie się boryka.

„Mamy bardzo dużo wieloskładnikowych środków przeciw objawom grypy i przeziębienia. Są znane z reklam i preferowane przez chorych. Tymczasem większość osób nie potrzebuje preparatów z tak złożonym składem” – podkreśla Joanna Machalska. Jeśli np. pacjent prosi o Gripex, warto spytać, czy dokucza mu kaszel. Jeśli nie, trzeba wytłumaczyć, że taki preparat, o silnym działaniu przeciwkaszlowym, nie jest dla niego wskazany.

Mimo prób edukacji, w Polsce podczas samoleczenia często także przekracza się dopuszczalne dawki leków dostępnych bez recepty. „Łatwiej temu zapobiec znając pacjenta, wiedząc, że kupuje różne leki, cierpi na różne dolegliwości. Kiedy więc prosi o wieloskładnikowy środek przeciw przeziębieniu, trzeba koniecznie spytać, co jeszcze przyjmuje. Gdy jakikolwiek pacjent kupuje dwa leki o podobnym składzie, należy się upewnić, czy to przypadkiem nie dla jednej osoby. Przeciętny człowiek nie musi wiedzieć, że przyjmując jednocześnie Apap na bóle kostno-stawowe, Panadol na ból głowy i jeszcze do tego paracetamol w środku przeciwgrypowym, przekroczy dopuszczalną dawkę tego leku i narazi się na toksyczne zatrucie” – przypomina Joanna Machalska.

To samo ostrzeżenie dotyczy aspiryny, do której wielu pacjentów ma duże zaufanie i często przyjmuje ją nie tylko przy okazji infekcji (np. w popularnym szczególnie wśród osób starszych Scorbolamidzie czy Polopirynie S), lecz również przeciwbólowo i profilaktycznie przy schorzeniach sercowo-naczyniowych (Acard, Polocard, Bestpirin, Encopirin).

Cały artykuł na ten temat znajdziesz w najnowszym wydaniu Pulsu Farmacji.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.