OPZG: znów chorujemy na grypę, potrzebne powszechne e-skierowania na szczepienia

Marzena Sygut/OPZG
opublikowano: 17-05-2022, 11:07

W sezonie jesienno-zimowym 2020/21 liczba zachorowań na grypę znacznie się zmniejszyła. Jednak już wiosną nastąpił znaczny wzrost zachorowań, który w kwietniu br. osiągnął poziom sprzed pandemii. Eksperci z Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy (OPZG) apelują o powszechne e-skierowania na szczepienia przeciw grypie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ogólnopolski Program Zwalczania Grypy postuluje wprowadzenie powszechnych e-skierowań na szczepienia przeciwko grypie.
Fot. iStock

Podczas ostatniego posiedzenia Podkomisji stałej ds. zdrowia publicznego eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy zwracali uwagę na zwiększające się ryzyko epidemii grypy oraz wielu innych chorób zakaźnych, spowodowane zarówno przez zbyt niską wyszczepialność, jak i wielką migrację ludzi z terenów objętych wojną.

Eksperci zwrócili uwagę na konieczność skrócenia ścieżki pacjenta do szczepień i wprowadzenia ułatwień w dostępie do prewencji grypy w kolejnym sezonie 2022/23. Jednym z kluczowych działań mogłoby być powszechne skierowanie, tak jak w przypadku COVID-19. Zaapelowano o podniesienie wyszczepialności w polskiej populacji poprzez promocję i zaangażowanie wszystkich zawodów medycznych - tak, by skutecznie poprawić realizację szczepień sezonowych oraz minimalizować liczbę uchyleń od tych obowiązkowych, która - jak podano w trakcie spotkania - była dwukrotnie wyższa w zeszłym roku niż w latach ubiegłych.

Grypa nadal groźna

Jak wynika z danych epidemiologicznych, w sezonie jesienno-zimowym 2020/21 liczba zachorowań na grypę znacznie się zmniejszyła. Jednak już na wiosnę nastąpił znaczny wzrost zachorowań, który w kwietniu br. osiągnął poziom sprzed pandemii.

Zdaniem ekspertów z OPZG wprowadzone w czasie pandemii SARS-CoV-2 obostrzenia skutecznie przerwały transmisję wszystkich zakażeń przenoszonych drogą kropelkową, w tym grypy. Jednak po zdjęciu obostrzeń związanych z COVID-19 w Polsce już w drugim tygodniu kwietnia zdiagnozowano ponad 120 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. W obecnej sytuacji migracyjnej problem zakażeń może narastać.

Potencjalny wzrost wyszczepialności poprzez wprowadzenie wszelkich możliwych udogodnień skracających ścieżkę pacjenta, jak wykonywanie szczepień w aptekach oraz szkołach, jest obecnie mocno pożądany.

Ścieżka pacjenta: dlaczego należy ją udrożnić?

Ścieżka pacjenta to potocznie czas i liczba czynności, którą pacjent musi wykonać od podjęcia decyzji o szczepieniu do pełnej jego realizacji. Tradycyjny model realizowany do tej pory w naszym kraju stanowi barierę organizacyjną. Każde dziecko i osoba dorosła, która zgłasza się na szczepienia, musi przejść kwalifikację lekarską ważną przez dobę od wykonania badania. Z otrzymaną w trakcie wizyty receptą na szczepionkę refundowaną pacjent udaje się do apteki, po czym ponownie wraca do placówki medycznej w celu wykonania szczepienia. Jeżeli uda się mu zmieścić z tymi czynnościami w 24 godzinach, szczepienie będzie mogło być od razu zrealizowane przez pielęgniarkę. Jeżeli nie, to ponownie czeka go kwalifikacja lekarska.

W tym roku, dzięki nadaniu farmaceutom uprawnień do kwalifikacji i wykonywania szczepień przeciw COVID-19 i grypie wśród osób dorosłych, pacjent, który przyjdzie do apteki z receptą, będzie mógł skorzystać z kwalifikacji do szczepienia i wykona je bezpośrednio w aptece. W związku z tym nie będzie musiał wracać do placówki medycznej. To bardzo ułatwi proces szczepienia, ale ciągle jeszcze barierą będzie wizyta u lekarza w celu otrzymania recepty. W idealnej sytuacji pacjent, który podejmuje decyzję o szczepieniu, udaje się do jednego miejsca, w którym otrzyma receptę, zakupi szczepionkę, zostanie zakwalifikowany do szczepienia i zaszczepiony – wszystko w jednym czasie i miejscu. W ostatnim sezonie farmaceuci mogli wykonywać szczepienia bezpłatnie dla osób pow. 18 roku życia w aptekach na podstawie rozporządzenia o zapobieganiu pandemii, bez potrzeby wystawiania recepty na szczepionkę.

Na szczepienie z e-skierowaniem?

Zgodnie z rekomendacjami zawartymi w „Skoordynowanym planie dla grypy i COVID-19’’ sposobem na ominięcie tej bariery administracyjnej byłoby umożliwienie farmaceutom wystawiania recept na szczepionki, w tym recept refundowanych (zarówno 50%, jak i w ramach Programu 75+ oraz dla kobiet w ciąży). Inną opcją mogłoby być również całkowite zniesienie wymogu recept lub zastąpienie ich e-skierowaniami. Wszystkie te warianty związane z dodatkowymi uprawnieniami dla farmaceutów wprowadzono w krajach Unii Europejskiej. Nadanie możliwości wystawiania preskrypcji przez farmaceutów lub wprowadzenie powszechnego systemu skierowań, tak jak w przypadku szczepienia przeciw COVID-19, byłoby krokiem w kierunku zwiększenia wyszczepialności na grypę i możliwą drogą do ograniczenia ryzyka kolejnej epidemii.

– W ostatnim sezonie szczepień został wykonany ogromny krok na polu zapewnienia dostępności i skracania ścieżki pacjenta do szczepień. Obecnie bardzo duże wyzwanie stanowi przejście od stanu epidemii do funkcjonowania po pandemii. Chodzi o to, by tego nie zaprzepaścić oraz by pacjent, który chce się zaszczepić przeciw grypie, miał takie same prawa szczepiąc się w aptece, jak i u lekarza rodzinnego - czyli by mógł otrzymać bezpłatnie usługę szczepienia, a najlepiej, by nadal mógł - podobnie jak w tym roku - bezpłatnie się zaszczepiać - podkreśla Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Szczepienia w aptekach to powszechna praktyka w Europie

Należy podkreślić, że szczepienia w aptekach są coraz powszechniejszą praktyką w Europie. Farmaceuci są upoważnieni do wykonywania szczepień m.in. w Portugalii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Szwajcarii, Danii i Grecji. Już w 2019 roku szczepienia w aptekach były dostępne w ponad 40% krajów Europy. W Wielkiej Brytanii i Portugalii szczepienia dostępne są w ok. 78% aptek, a w Norwegii w ponad 60%. Według danych Grupy Farmaceutycznej Unii Europejskiej (PGEU) szczepienia wykonywane przez farmaceutów i inny personel medyczny pracujący w aptekach obejmują szczepienia przeciwko pneumokokom, półpaścowi, HPV, grypie oraz szczepienia zalecane dla podróżnych.

Obecnie warto również skupić uwagę Ministerstwa Zdrowia na przeniesieniu treści rozporządzenia na stałe do polskiego prawa. Oznacza to, że bez szybkiej reakcji ze strony resortu pacjenci wciąż będą mogli wykonać szczepienie w aptece, ale już odpłatnie. Będzie to oznaczać krok wstecz w kontekście szczepień przeciw grypie i powrót do bardzo niskich poziomów wyszczepialności sprzed kilku lat.

– To bardzo zła wiadomość dla profilaktyki grypy w Polsce. Jest to przecież groźna choroba zakaźna, z potencjałem pandemicznym, która przy braku obostrzeń co roku skutkuje dziesiątkami tysięcy powikłań, hospitalizacji i zgonów. Niestety w naszym kraju od lat nie możemy przebić poziomu 10% wszczepialności całej populacji, dlatego powinniśmy - zamiast utrudniać pacjentowi dostęp do szczepień, - maksymalnie go upraszczać – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar z Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Dla uzyskania refundacji na szczepionkę oraz bezpłatnej usługi szczepienia pacjent będzie musiał przebyć drogę pomiędzy ZOZ, gdzie otrzyma receptę na szczepienie refundowane, a apteką, gdzie zakupi szczepionkę i potem z powrotem do ZOZ, by otrzymać bezpłatną usługę podania szczepienia.

Efekty zniechęcenia pacjentów do szczepień przy tak skomplikowanej ścieżce są widoczne w statystykach dotyczących ubiegło - i tegorocznych uchyleń od szczepień obowiązkowych, a przy szczepieniach zalecanych mogą być znacznie groźniejsze.

Co wpływa na wzrost wyszczepialności?

Ubiegły sezon grypowy był rekordowy pod względem wyszczepialności, która osiągnęła poziom ok. 7%. Nadal jednak pozostajemy daleko w tyle za rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia, które przewidują wyszczepialność dla grypy na poziomie 75% populacji. Rozpowszechnienie donosowej szczepionki dla dzieci oraz refundacja szczepionek przeciw grypie dla wszystkich dzieci od 6 m. do 18 r.ż. przełożyła się także na wzrost zainteresowania możliwością zapobiegania grypie wśród dzieci. Jednak nadal w tej grupie wiekowej poziom wyszczepialności nie przekracza 2%.

– Wpływ na kolejny rekord wszczepialności w ubiegłym sezonie miały takie czynniki jak: bezpłatne szczepienia dla pracowników personelu medycznego, służb publicznych i edukacji, powszechniejsze wykorzystanie wszystkich wskazań refundacyjnych od początku sezonu szczepień oraz poszerzenie listy zawodów kwalifikujących i wykonujących szczepienia przeciw grypie sezonowej o pielęgniarki, farmaceutów i inne zawody medyczne, jak również wprowadzenie szczepień przeciw grypie w aptekach. Dzięki wprowadzeniu e-skierowań na szczepienie doszłoby do usamodzielnienia farmaceutów w realizacji szczepień przeciw grypie w aptekach, co mogłyby mieć pobudzający wpływ na poziom wyszczepialności. Wskazują na to liczne doświadczenia europejskie, m.in. we Francji – podkreśla prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. W wielu krajach to farmaceuci w znacznym stopniu przyczynili się do wzrostu liczby osób szczepionych.

Farmaceuci są przygotowani do szczepień

– Farmaceuci są przygotowani do wykonywania szczepień w aptekach, mogą dalej pomagać w usprawnieniu systemu ochrony zdrowia poprzez aktywne zaangażowanie w programy szczepień oraz szczepienia sezonowe. Ważne jednak, by pacjenci wiedzieli, że mogą skorzystać ze szczepień w aptekach i by odbywało się to na tych samych zasadach, jak ma to miejsce w gabinetach lekarskich – podsumowuje Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NIA.

PRZECZYTAJ TAKŻE: NRA prosi kierowników aptek o wypełnienie ankiety ws. zapotrzebowania na szczepionki przeciwko grypie

MZ do farmaceutów: nie wycofujemy się ze szczepień w aptekach. Będą zmiany ustawowe

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.