Opieka zdrowotna odpowiada za 4,4 proc. emisji CO2. Ale szpitale mogą być „zielone”

oprac. Monika Rachtan
opublikowano: 13-07-2022, 12:28

Idea zielonych szpitali została ogłoszona podczas Konferencji Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1972 r. w Sztokholmie. Teraz wizja szpitali przyjaznych dla środowiska, dzięki inicjatywom ludzi nauki, biznesu i administracji, może się urzeczywistniać także w Polsce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Celem koncepcji zielonych szpitali jest m.in. spełnienie wymagań stawianych przez Porozumienie Paryskie i Europejski Zielony Ład w sektorze zdrowia.
Celem koncepcji zielonych szpitali jest m.in. spełnienie wymagań stawianych przez Porozumienie Paryskie i Europejski Zielony Ład w sektorze zdrowia.
Fot. iStock

Szpitale są elementem tkanki miejskiej, która w sposób znaczący wpływa na jakość środowiska naturalnego w aglomeracjach. Katastrofa klimatyczna, która ma nastąpić w XXI w., jest już oficjalnie zapowiadana przez największe gremia naukowców z całego świata. Czy zatem zarządzający systemem opieki zdrowotnej, a w szczególności placówkami medycznymi, mogą podjąć określone działania, aby szpitale stały się bardziej neutralne dla środowiska naturalnego? Odpowiedź na to pytanie starał się dać raport UN Global Compact Network Poland „Zielone szpitale”.

Celem koncepcji zielonych szpitali jest m.in. spełnienie wymagań stawianych przez Porozumienie Paryskie i Europejski Zielony Ład w sektorze zdrowia. Jej najważniejsze założenia przewidują: redukcję emisji pochodzących z sektora opieki zdrowotnej, poprawę efektywności energetycznej i magazynowania energii w szpitalach oraz digitalizację tych placówek. Postuluje się zmianę podejścia do budowy i rozwoju obiektów medycznych, które powinno uwzględniać ich zielone otoczenie, zrównoważony łańcuch dostaw dla szpitalnej gastronomii oraz recykling odpadów wytwarzanych w ramach prowadzonej działalności.

Toksyczna opieka zdrowotna

Opieka zdrowotna odpowiada za 4,4 proc. emisji dwutlenku węgla do atmosfery na świecie. Gdyby opiekę zdrowotną potraktować jako państwo, byłaby ona piątym największym na świecie źródłem emisji gazów cieplarnianych. Największa część z nich to spaliny paliw kopalnych. Wykorzystywanie węgla, ropy naftowej i gazu do zasilania szpitali w energię, a także przemieszczanie się związane z opieką zdrowotną oraz produkcja i transport wyrobów powiązanych z branżą medyczną stanowią 84 proc. wszystkich emisji klimatycznych w ochronie zdrowia.

– Zdecydowaliśmy się na przygotowanie raportu „Zielone szpitale”, ponieważ uznaliśmy wspólnie z firmą Philips, członkiem UN Global Compact Network Poland, że wpływ systemu opieki zdrowotnej na klimat jest tematem niezwykle istotnym, który musimy podjąć i stworzyć wokół niego koalicję administracji, nauki i biznesu. Celem opracowania tego raportu było nie tylko zainicjowanie dyskusji na temat zielonych szpitali, ale także wprowadzenie zmian systemowych, które pozwolą na obniżenie energochłonności miast - wyjaśnia Kamil Wyszkowski, przedstawiciel i dyrektor wykonawczy United Nations Global Compact Network Poland.

Syndrom chorego budynku (szpitala)

Jak tłumaczy Kamil Wyszkowski, dzięki opiece zdrowotnej mieszkańcy miast mają odpowiednio zabezpieczoną jakość życia w tych aglomeracjach.

- Ta jakość jest odpowiednio wysoka (o czym mówi wskaźnik rozwoju społecznego, human development index — HDI), jeśli opieka zdrowotna w mieście jest dobrze realizowana. Jeżeli uświadomimy sobie fakt, że w państwach wysoko rozwiniętych większą część naszego życia spędzamy w budynkach, to tym bardziej istotne dla nas powinno być to, czy budynek ten (w domyśle: szpital) nie podlega, zgodnie z definicją ONZ, pod SBS (ang. sick building syndrome — zespół chorego budynku) — zauważa Kamil Wyszkowski.

W literaturze szeroko opisuje się cechy SBS.

– Najważniejsze elementy oceny rozpatrują, czy w danym budynku są odpowiednie wentylacja i poziom oświetlenia, czy ludzie nie są narażeni na obecność formaldehydów lub innych toksycznych substancji, które mogą pogarszać stan ich zdrowia. Czy problem jakości powietrza jest właściwie rozwiązany, zarówno poprzez sprawnie działające systemy wentylacyjne, jak i monitorowanie proporcji składników tworzących tzw. zdrowe powietrze — wymienia kryteria oceny Kamil Wyszkowski. Zaznacza też, że bardzo ważną cechą tzw. chorego budynku jest zanieczyszczenie hałasem.

– W samym raporcie natomiast zwróciliśmy uwagę na kwestie absolutnie fundamentalne, dotyczące rodzaju energochłonności struktur szpitala i możliwości jej poprawy. W ślad za naszym raportem pójdą działania uzgodnieniowe, prowadzone zarówno w kontekście szpitali miejskich, powiatowych, jak i wojewódzkich. Należy podjąć rozmowę z Narodowym Funduszem Zdrowia i Ministerstwem Zdrowia o tym, w jaki sposób zaprogramować środki finansowe, aby zająć się tymi budynkami o specjalnym przeznaczeniu — wskazuje tryb dalszego postępowania Kamil Wyszkowski.

W zgodzie z założeniami gospodarki cyrkularnej

Firma Philips, jeden z największych dostawców sprzętu, rozwiązań i technologii medycznych, jeszcze przed rozpoczęciem prac nad raportem „Zielone szpitale” postawiła sobie za cel zeroemisyjność swojej działalności operacyjnej. Jak wskazuje Michał Grzybowski, prezes zarządu Philips Polska, cel ten udało się osiągnąć już w 2020 r.

– W strategii naszej firmy stawiamy na to, aby nasze produkty i oferta były cyrkularne. W raporcie „Zielone szpitale”, który stworzyliśmy wspólnie z UNGC Polska, wiele uwagi poświęconej jest energochłonności szpitali. Naszym zdaniem, zrównoważony szpital, czyli tzw. zielony, to taki szpital, który korzysta z technologii pozwalającej na jej recykling. Technologia ta, już na początku prac koncepcyjnych powinna być tak opracowywana, aby jasne były zasady wydłużenia jej cyklu życia — obrazowo przedstawia strategię prezes Michał Grzybowski.

Firma Philips wpisała cele związane ze zrównoważoną i odpowiedzialną produkcją technologii i sprzętów medycznych w swoją strategię globalną.

– Planujemy, aby do 2025 r. 50 proc. naszej produkcji było oparte na produktach wytwarzanych w obiegu zamkniętym — wskazuje Michał Grzybowski.

Decydenci stawiają na zrównoważenie dostępu do usług

Uchwała w sprawie przyjęcia Krajowej Polityki Miejskiej do 2030 r. została zaakceptowana z początkiem czerwca. Tak ważny dokument, warunkujący w dużym stopniu rozwój infrastruktury miast, powinien — jak się wydaje — uwzględniać konkretną strategię dotyczącą zrównoważonej ochrony zdrowia. Tego jednak w uchwale nie wskazano.

Przedstawicielka Departamentu Strategii Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej na pytanie o planowane wsparcie ministerstwa w realizowaniu założeń zielonych szpitali odpowiedziała:

– Krajowa polityka miejska jest polityką sektorową, tzn. przeznaczoną do prawidłowego, zrównoważonego rozwoju miast. To taki rozwój, który zapewni równy dostęp do usług i takich samych szans rozwojowych dla wszystkich mieszkańców. W opublikowanym dokumencie kwestia zdrowia pojawia się jednak punktowo. My widzimy ją jako konieczność takiego rozwoju miast i terenów zurbanizowanych, aby były one zdrowym miejscem do życia i rozwoju mieszkańców — wskazała Dagmara Brzeziecka, z Wydziału Polityki Miejskiej, Departament Strategii, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.

Jak przypomniała, struktura szpitali w Polsce jest podzielona na szpitale podstawowe: powiatowe, ponadpowiatowe i wojewódzkie.

– Ta struktura odpowiada sieci osadniczej w Polsce, czyli sieci miast, które są różnej wielkości. Mamy wyjątkowe szczęście, że ta struktura osadnicza jest dość równomiernie rozłożona. To pozwala nam spojrzeć na opiekę zdrowotną jako na usługę, która powinna być sprawiedliwie dostarczana wszystkim mieszkańcom miast. Liczymy, że nasze rozmowy na temat, jak możemy przekształcać szpitale, dotyczyć będą również poprawienia zakresu ich dostępności. Mamy nadzieję, że nowoczesne rozwiązania będą bardziej zrównoważone, także pod względem nakładów finansowych — zaznaczyła.

Zdaniem przedstawicielki ministerstwa, taka polityka powinna pozwolić także lepiej rozwijać się placówkom zlokalizowanym w mniejszych miejscowościach, gdzie nakłady przeznaczane na ich działalność są mniejsze niż w dużych aglomeracjach miejskich.

Świadomi wyzwań demograficznych i energetycznych

– Krajowa polityka miejska musi odpowiadać także na ogromne wyzwania demograficzne. Kontekst zdrowotny pojawia się już w momencie diagnozy demograficznej. Obserwujemy w tej chwili zjawisko podwójnego starzenia się społeczeństwa. W społeczeństwie mamy bardzo dużo osób w grupie 65+, ale także w grupie 85+, które coraz bardziej będą potrzebować opieki zdrowotnej. Krajowa polityka miejska naturalnie adresuje także kwestie infrastruktury budynków w miastach, a w tym mieszczą się z również szpitale — kontynuowała Dagmara Brzeziecka.

Zapowiedziała, że planowane jest podjęcie szeregu działań, które mają na celu poprawę efektywności energetycznej tych obiektów.

– Chcemy objąć wsparciem przedsięwzięcia, które uwzględniają inwestycje izolacyjności cieplnej i wymiany źródeł ciepła na niskoemisyjne z uwzględnieniem ciepła systemowego, co w konsekwencji będzie przyczyniało się do zmniejszenia zużycia energii w obiekcie. Wpisaliśmy do Krajowej Polityki Miejskiej zasadę obiegu zamkniętego. Odnosimy ją nie tylko do produktów czy technologii, ale także do przestrzeni. Zgadzamy się, że czasami musimy przemyśleć, czy ulokowanie danego szpitala jest najbardziej efektywnym wykorzystaniem tej przestrzeni, która jest bardzo ograniczonym zasobem — mówiła przedstawicielka ministerstwa.

– Obserwujemy, że miasta w Polsce bardzo się rozlewają. Mamy do czynienia z chaotyczną suburbanizacją, panuje nieład przestrzenny, który próbujemy diagnozować i reformować — podsumowała przedstawicielka Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Smog zwiększa ryzyko wielu zespołów chorób. Naukowcy podają wyliczenia

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.