Opieka koordynowana w POZ. “Lekarze rodzinni nadal nie wiedzą co robić”

EG/Porozumienie Zielonogórskie
opublikowano: 05-11-2021, 10:41

Teoretycznie od wprowadzenia do POZ opieki koordynowanej minął miesiąc. W praktyce lekarze rodzinni nadal czekają na precyzyjne przepisy. - Są nieprecyzyjne, miejscami rozbieżne i nawet nie wiadomo jak i kiedy funkcja koordynatora będzie sfinansowana - oceniają eksperci Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W poradniach POZ powinien być wyznaczony koordynator, który wesprze pacjentów w procesie leczenia.
iStock

Temat opieki koordynowanej budzi w środowisku lekarzy rodzinnych niemałe emocje. Wprowadzenie jej narzędzi do systemu było od dawna oczekiwane. Problem w tym, że lekarze rodzinni bardzo krytycznie ostateczny kształt rozwiązań zaproponowanych przez NFZ i MZ, sposób ich wprowadzenia i brak gwarancji odpowiedniego finansowania.

Zadania koordynatora szerokie, ale wynagrodzenie niskie

Bardzo wielkie nadzieje lekarze rodzinni wiązali z wprowadzeniem funkcji koordynatora, który miał być niemal prawą ręką specjalisty medycyny rodzinnej i przewodnikiem pacjenta po systemie i procesie diagnostyczno-terapeutycznym. Dużą część obowiązków koordynatora miały stanowić działania profilaktyczne. Niestety, zaproponowane wynagrodzenie jest niewspółmierne do obowiązków.

- Tego się nie spodziewaliśmy. Stawka 49 gr za pacjenta dorosłego, po 26. roku życia, jest - delikatnie mówiąc - niewystarczająca. Zadań, jakie musimy wykonać - nie da się zrealizować za te pieniądze - mówi Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Większość lekarzy wstrzymuje się z decyzją o podpisaniu z NFZ aneksów umów. Eksperci Porozumienia Zielonogórskiego zwrócili się do NFZ o doprecyzowanie przepisów. Na razie nie ma odpowiedzi.

Pensja dla koordynatora w granicach 1200-1500 zł

Zgodnie z nowymi regulacjami od 1 października 2021 r. w poradniach POZ powinien być wyznaczony koordynator, który wesprze pacjentów w procesie leczenia. To on ma zapraszać na badania profilaktyczne, ma przeprowadzać pierwszy wywiad, kierować na badania, ustalać terminy wizyt u specjalistów, umawiać wykonanie zleconych badań specjalistycznych, np. TK czy RM. To koordynator ma informować pacjenta o kolejnych etapach leczenia, być pośrednikiem między pacjentem a lekarzem POZ.

- I to wszystko za 1200-1500 zł. Jeśli poradnia POZ ma 2,5 tys. pacjentów pod opieką to koordynator tyle zarobi - wylicza Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

MZ i NFZ bronią się tym, że w przepisach nie ma mowy o konieczności zatrudniania koordynatora, można wyznaczyć go z już zatrudnionych pracowników.

- Czyli nowe obowiązki, wg. ustawodawcy, można komuś "dołożyć". Najlepiej lekarzowi, rejestratorce czy pielęgniarce. To oni mogą jeszcze - dodatkowo - zaplanować wizyty lekarskie, także specjalistyczne i w innych poradniach. To oni znajdą czas by wytłumaczyć jak przygotować się do TK i jak trafić na pierwszą, najtrudniejszą poradę u onkologa. Bo to właśnie koordynator ma monitorować i przypominać o profilaktyce, wyjaśniać wyniki badań - wskazuje PZ.

Zdaniem ekspertów PZ, za proponowane pieniądze trudno będzie znaleźć chętnych do podjęcia tych obowiązków.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jankowska-Zduńczyk o opiece koordynowanej w POZ: dodatkowe obowiązki bez odpowiedniej wyceny

Jacek Krajewski o pilotażu POZ Plus: lekarze rodzinni sprawdzili się w roli specjalistów

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.