Operacje z użyciem robota da Vinci będą finansowane przez NFZ

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 22-11-2017, 08:46

„Zielone światło” dla trzech procedur operacyjnych z zastosowaniem robota chirurgicznego da Vinci, które trafią do koszyka świadczeń gwarantowanych, dała AOTMiT. W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad rozporządzeniem w tej sprawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Robot medyczny da Vinci został zaprojektowany i wprowadzony do użytku przez amerykańską firmę Intuitive Surgical w 1999 roku. Ta technologiczna innowacja powstała, by ułatwić wykonywanie skomplikowanych, precyzyjnych i małoinwazyjnych zabiegów chirurgicznych, szczególnie w trudno dostępnych częściach ciała, np. w dolnej części jamy brzusznej. 

Coraz powszechniejsze wykorzystanie

Nie minęły nawet dwie dekady od debiutu robota na sali operacyjnej, a obecnie w szpitalach na całym świecie działa ich już ponad 3 tysiące. Najwięcej, bo ponad 1300, w Stanach Zjednoczonych. 

Da Vinci jest coraz popularniejszy także w Europie, gdzie robotami dysponują wszystkie większe kliniki. W samych Niemczech jest kilkadziesiąt takich urządzeń. Czesi dysponują 11 robotami, mają je także m.in. szpitale w Rumunii i Bułgarii. W Polsce są tylko trzy. Pierwszy zabieg z użyciem da Vinci wykonano w 2010 r. w Ośrodku Badawczo--Rozwojowym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu. W 2016 r. robot chirurgiczny pojawił się w Toruniu, a w październiku 2017 r. pierwsze zabiegi z pomocą da Vinci wykonano w warszawskim szpitalu Mazovia.

System wspomoże chirurgię onkologiczną

Zakup robota operacyjnego zapowiedział w tym roku także m.in. samorząd województwa podkarpackiego. Robot, w zależności od posiadanych funkcji, kosztuje od 1,5 do 2,5 mln euro. Mimo gigantycznych kosztów, głosy optujące za taką inwestycją słychać także w Krakowie, Gdańsku i Poznaniu. 

Tych zamiarów nie sposób nie wiązać z działaniami Ministerstwa Zdrowia, które w listopadzie 2016 r. zleciło prezesowi Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wydanie opinii w sprawie zastosowania systemu chirurgicznego da Vinci w trzech wskazaniach. Było to już drugie podejście, wcześniej, bo w 2014 r., agencja dała w tej sprawie „czerwone światło”. Tym razem stało się inaczej. Po ponownej analizie zaktualizowanych danych klinicznych i kosztowych uznano za zasadne finansowanie trzech operacji z użyciem robota.

„Minister Zdrowia, mając na uwadze opinię prezesa AOTMiT, podjął decyzję o zakwalifikowaniu — jako świadczenie gwarantowane — leczenia za pomocą systemu chirurgicznego da Vinci we wskazaniach: rak jelita grubego, rak gruczołu krokowego, rak błony śluzowej macicy. Obecnie toczą się prace, mające na celu nowelizację rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego i uwzględnienie przedmiotowej technologii w wykazie świadczeń gwarantowanych” — informuje Danuta Jastrzębska, naczelnik Wydziału Obsługi Mediów w Ministerstwie Zdrowia. 

Krótszy pobyt w szpitalu, mniejsze ryzyko infekcji

Roboty da Vinci są wykorzystywane m.in. w kardiochirurgii, ginekologii, urologii, chirurgii onkologicznej. Podczas operacji chirurg widzi operowane tkanki w 10-krotnym powiększeniu. Obraz jest trójwymiarowy, w jakości full HD. W trakcie zabiegu wykorzystywane są cztery ramiona urządzenia: trzy zaopatrzone w narzędzia chirurgiczne, jedno w kamerę. Lekarz zasiada za konsolą, którą kieruje ruchami ramion robota. Dodatkowo da Vinci jest wyposażony w systemy, które eliminują ewentualne drgania ręki operatora. 

Doświadczenia lekarzy pokazują, że operacje robotowe pozwalają na krótszy pobyt pacjenta w szpitalu, wiążą się z mniejszym bólem pooperacyjnym. Mniejsze — w porównaniu do operacji otwartych — jest także ryzyko infekcji. To wszystko pozwala na szybszą rekonwalescencję i powrót pacjenta do aktywności w życiu prywatnym i zawodowym. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.