Operacja u jednej z sióstr syjamskich

Jolanta Hodor, Kraków
opublikowano: 01-12-2004, 00:00

Z pewnością pierwsza w Polsce, a prawdopodobnie też pierwsza na świecie operacja kardiochirurgiczna u jednego ze zrośniętych bliźniąt odbyła się w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu. ; Ola i Patrycja przebywają pod opieką krakowskiego szpitala od marca. Są zrośnięte brzuchem, klatką piersiową, przeponą, wątrobą, workiem osierdziowym, mostkiem. Sytuacja jest trudna. Pierwotnie zakładano, że ich rozdzielenie będzie możliwe pod koniec wakacji. Dzieci mają już ponad 8 miesięcy. Ola cierpi jednak na złożoną wadę serca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Mamy do czynienia z odwrotnym ułożeniem wszystkich narządów. Ponadto u dziewczynki z prawej komory serca odchodzą dwa naczynia, przy czym występuje zarośnięcie pnia tętnicy. Jest też ubytek w przegrodzie międzykomorowej i niedorozwinięcie prawej gałęzi tętnicy płucnej. Taka wada zdarza się rzadko, ale można ją zoperować. Można ją całkowicie usunąć, lecz nie od razu. Zabieg przeprowadza się dwuetapowo - operację definitywną zwykle rok lub półtora po pierwszej. Tę wstępną operację wykonaliśmy u dziecka jeszcze przed rozdzieleniem, by zmniejszyć zagrożenie. W światowych doniesieniach nie znaleźliśmy żadnej informacji o podobnym zabiegu u zroślaków. Nasz przebiegł zgodnie z długo przygotowywanym planem i bez żadnych powikłań" - podkreśla prof. Edward Malec, kierownik Kliniki Kardiochirurgicznej USD.
Dzięki specjalnemu połączeniu naczyniowemu zwiększono u dziecka napływ krwi do płuc, a tym samym jego natlenienie. Można było też odstawić prostaglandynę, podawaną Oli w ciągłym wlewie od urodzenia. W drugiej dobie po operacji dziewczynki samodzielnie oddychały, były normalnie żywione i ich stan nie budził żadnego niepokoju.
Jednak zarówno podczas tego zabiegu, jak i w trakcie poprzedzającej go o dwa dni angiokardiografii czekał w pogotowiu drugi zespół specjalistów. Liczono się z koniecznością natychmiastowego rozdzielania dzieci. Teraz znów można spokojnie planować tę operację, a dzięki interwencji kardiochirurgów szanse dziewczynek wzrosły. Rozdzielenie Oli i Patrycji powinno nastąpić jeszcze w tym roku i krakowscy lekarze wierzą w sukces.
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy miał już pod opieką 21 par bliźniąt syjamskich. Zabiegi rozdzielenia wykonano u 8 par. Ostatni raz taką operację przeprowadzono w czerwcu 2000 roku. Żyje po jednym dziecku z każdej z nich. W Polsce mamy obecnie jeszcze jedną parę bliźniąt syjamskich. Przypadek jest trudniejszy. Z wielu zagranicznych szpitali, do których zwracali się rodzice, tylko jeden wstępnie nie wykluczył możliwości rozdzielenia bliźniąt. Dzieci były też na badaniach w Krakowie. Mimo iż sytuacja jest trudna, szpital jest gotów zaopiekować się nimi. Decyzja należy do rodziców.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.