Onkologia dziecięca: liczba rozpoznań w pandemii nie spadła

JW, PAP
opublikowano: 23-09-2021, 15:47

Liczba rozpoznań nowotworów u dzieci podczas pandemii - mimo utrudnionego dostępu do opieki medycznej - nie spadła. Dużym problemem było - i jest - ograniczenie możliwości odwiedzin i pobytu rodzin na oddziałach.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ok. 1200 dzieci rocznie zapada w Polsce na chorobę onkologiczną. Liczba rozpoznań podczas pandemii nie spadła mimo utrudnionego dostępu do opieki medycznej. 80 proc. dzieci udaje się wyleczyć - poinformowali w 23 września w Katowicach onkolodzy dziecięcy.

Liczba rozpoznań w “pandemicznym” roku nie spadła

Lekarze uczestniczący w odbywającym się tam sympozjum Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej w ramach obchodów Złotego Września - miesiąca świadomości chorób nowotworowych u dzieci - zwrócili też uwagę na potrzebę "czujności onkologicznej" rodziców i pediatrów, ponieważ im wcześniejsze rozpoznanie, tym skuteczniejsze leczenie.

Do najczęściej występujących u dzieci nowotworów są zaliczane ostre białaczki, guzy mózgu i chłoniaki.
Fot. iStock

– W Polsce rocznie ok. 1200 nowych pacjentów zapada na chorobę onkologiczną. Ponad 80 proc. ma szansę być wyleczonych. Wśród 20-latków jedna osoba na 700 to ktoś wyleczony z choroby nowotworowej, to ogromny sukces - powiedział konsultant krajowy w dziedzinie onkologii i hematologii dziecięcej prof. Jan Styczyński.

– Liczba rozpoznań w ubiegłym, pandemicznym roku, była taka sama jak rok wcześniej, choć pojawiały się obawy o spóźnioną diagnostykę w związku z utrudnionym dostępem do lekarza i systemem teleporad. Jednocześnie jednak z wielu ośrodków docierały do mnie sygnały, że trafiali tam pacjenci w późniejszej fazie choroby - dodał.

Utrudnione odwiedziny i pobyty rodzin w szpitalach

Jak podkreślił rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, a zarazem prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej prof. Tomasz Szczepański, dużym problemem jest w dobie pandemii ograniczenie możliwości odwiedzin i pobytu rodzin na oddziałach. Potwierdza to prezes działającej na rzecz dzieci z chorobą nowotworową Fundacji Iskierka Jolanta Czernicka-Siwecka.

– Zwykle otaczamy dziecko i rodzinę opieką, kiedy tylko trafi na oddział, rozmawiamy, tłumaczymy, radzimy, jak załatwiać formalności. W pandemii nie było to możliwe, naszą odpowiedzią było utworzenie portalu Onkorodzice, który jest bazą rzetelnej wiedzy, pomagaliśmy też telefonicznie. Kiedy wreszcie mogliśmy wrócić na oddziały, rozpoczęły się spotkania z rodzicami, zobaczyliśmy, jak bardzo dzieci na nas czekały, nieraz pojawiły się łzy - powiedziała prezes Iskierki.

Najczęstsze nowotwory u dzieci

Do najczęściej występujących u dzieci nowotworów są zaliczane ostre białaczki, guzy mózgu i chłoniaki. Jak podkreślają onkolodzy dziecięcy, specyfika choroby nowotworowej u dzieci jest zupełnie inna niż u dorosłych. Choć generalnie rzecz biorąc rokowania są lepsze niż u dorosłych, to jednocześnie nowotwory u dzieci nieraz rozwijają się niezwykle szybko. Dlatego ważna jest czujność lekarzy rodzinnych i rodziców.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

– Czasem to niecharakterystyczne objawy, ale zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z dwoma - trzema jednocześnie, w głowach rodziców, opiekunów, nauczycieli powinien odezwać się alarm. To np. powiększenie węzłów chłonnych, niespecyficzne zmęczenie, bladość, osłabienie, gorączka, wysypka krwotoczna - wyliczał prof. Styczyński.

Prof. Tomasz Szczepański podkreślił, że wrzesień to obchodzony na całym świecie, a zwłaszcza w Europie, miesiąc świadomości chorób nowotworowych u dzieci. Symbolem tej kampanii jest złota wstążka, a wiele budynków jest podświetlanych na złoto jako znak solidarności z chorymi dziećmi.

ZOBACZ TAKŻE: Prof. Anna Raciborska: W czasie pandemii czujność onkologiczna jest szczególnie ważna w przypadku dzieci [WIDEO]

Refundowana terapia CAR-T Cells może uratować nawet 30 osób rocznie

– Cały czas walczymy o to, żeby żadne dziecko nie umierało z powodu choroby nowotworowej i dokonał się wielki postęp, udaje się wyleczyć ponad 80 proc. pacjentów. Chcielibyśmy móc wyleczyć wszystkie dzieci, ośrodki potrzebują więc wsparcia, żeby wprowadzać najnowsze terapie u dzieci i stosować je w sytuacjach, w których wiemy, że nie ma żadnej innej możliwości - powiedział prof. Szczepański.

W tym kontekście zwrócił uwagę na niedawne wprowadzenie w Polsce refundacji nowoczesnej terapii CAR-T Cells. - To pomoże kilkunastu, może 30 pacjentom w skali roku, którym w innym przypadku nie mielibyśmy nic do zaoferowania poza leczeniem paliatywnym - podkreślił prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej.

– Potrzeba dalszych nakładów, aby dzieci mogły chorować w godziwych warunkach, by były łóżka i dla dziecka, i rodzica, bo standardem jest to, że rodzic jest w szpitalu ze swoim synem czy córką w jednej sali 0 podsumował prof. Tomasz Szczepański.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Terapia CAR-T: sukces refundacyjny i... kolejne wyzwania

Prof. Rutkowski: tarcze pomocowe nie pomogły ośrodkom onkologicznym

Europejski Cancer Plan a polskie realia. W czym tkwi problem?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.