OnkoCafe: Refundacja kolejnych leków to wielki sukces chorych na raka piersi

MMT
opublikowano: 26-08-2019, 16:21

"Wprowadzenie na listę refundacyjną dwóch wcześniej nierefundowanych terapii HER-2 ujemnego raka piersi oraz rozszerzenie wskazań refundacyjnych dla pertuzumabu to zmiany bez precedensu w ostatnich latach, a głównym bohaterem tych decyzji jest wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, który od kilku miesięcy prowadził ze środowiskiem pacjentów życzliwy dialog na partnerskich zasadach" - komentuje ogłoszone 26 sierpnia zmiany na listach refundacyjnych Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jednocześnie przypomina, że w kwietniu 2019 r. osiem organizacji pozarządowych wspierających pacjentki z rakiem piersi wystosowało list do wiceministra Macieja Miłkowskiego w sprawie konieczności zwiększenia dostępu do leczenia chorych raka piersi. "Od dawna nie nastąpiło zwiększenie dostępności do skutecznych terapii w tym wskazaniu. Nie można oczywiście mówić, że nic się nie wydarzyło, ponieważ już za niewiele ponad miesiąc będziemy mieli w Polsce nowe rozwiązania organizacyjne - Breast Units - jednak dystans dzielący schemat leczenia refundowanego przez NFZ do międzynarodowych standardów był narastającym problemem" - tłumaczy Anna Kupiecka.

Anna Kupiecka, założycielka i prezes Fundacji OnkoCafe
Zobacz więcej

Anna Kupiecka, założycielka i prezes Fundacji OnkoCafe Fot. materiały prasowe

Przedstawiciele organizacji działających na rzecz chorych na raka piersi spotkali się z wiceministrem Miłkowskim trzykrotnie. "Kiedy rozpoczynaliśmy dyskusję, nie mogliśmy marzyć, że refundacja nowych terapii będzie tak szeroka. Spodziewaliśmy się, jak to często bywa, zawężenia wskazań refundacyjnych niemających uzasadnienia klinicznego. Nic takiego się nie stało. Co więcej, jako przejaw pacjentocentryzmu traktujemy zabezpieczenie potrzeb chorych, które rozpoczęły terapię finansowaną z innych środków niż publiczne" - dodaje prezes Fundacji OnkoCafe.

Według niej, decyzje, które zapadły w Ministerstwie, to również efekt zrywu społecznego tysięcy kobiet zmagających się z rakiem piersi oraz ich bliskich i niezbity dowód na to, że nadzór społeczny oraz zainteresowanie opinii publicznej może mieć decydujące znaczenie dla kształtu systemu ochrony zdrowia.

"To nie jest tak, że dzisiaj dowiedzieliśmy się o rozwiązaniu wszystkich problemów pacjentek z rakiem piersi. Po pierwsze, czekamy na zapewnienie możliwości leczenia na poziomie ośrodków - zwiększenie wartości kontraktów w już istniejących programach lekowych, przeprowadzenie postępowań przetargowych. Po drugie, jest jeszcze wiele terapii i setki chorych, które pomimo dzisiejszych wiadomości pozostaną bez opcji leczenia, a ich prawo do opieki zgodnej z aktualną wiedzą medyczną pozostaje naruszane. Dzisiaj jednak zrobiliśmy wielki krok, który ma swoich bohaterów. Warto poznać ich nazwiska" - ocenia Anna Kupiec

ZOBACZ TAKŻE >> MZ: W leczeniu chorych na raka piersi dołączamy do standardu europejskiego

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMT

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.