Okulary tarczą chroniącą przed koronawirusem?

opublikowano: 20-10-2020, 13:24

Nosząc okulary, jesteśmy lepiej chronieni przed wirusem SARS-CoV-2. Z badań prowadzonych w Chinach w I kwartale 2020 r. z udziałem 276 pacjentów, u których wykryto zakażenie SARS-CoV-2, zaledwie 30, czyli niespełna 11 proc. chorych, nosiło na co dzień okulary. Podczas gdy w całej populacji wskaźnik osób korzystających z okularów korygujących wady wzroku oscyluje na poziomie ok. 50 proc.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Koronawirus SARS-CoV-2 poza zapaleniem spojówek nie powoduje zmian w narządzie wzroku. Oczy są jednak jedną z dróg przedostawania się wirusa do organizmu człowieka, co wymaga specjalnych metod ich ochrony, zarówno u chorych, jak i personelu medycznego.
https://pixabay.com/pl/users/tobias_weil_ellerau-3459394/

Jak zakażenie koronawirusem wpływa na wzrok?

W ostatnich miesiącach naukowcy z różnych części świata niezależnie od siebie badali m.in. wpływ COVID-19 na oczy oraz wzrok. Z naukowych badań Amerykańskiej Akademii Okulistyki, prowadzonych w czasie pierwszych miesięcy epidemii wynika, że zapalenie spojówek rozwija się zaledwie u ok. 1-3 proc. osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2.

„Objawy okulistyczne, które mogą się pojawić w przebiegu zakażenia SARS-CoV-2, wynikają z obecności wirusa w filmie łzowym i wydzielinie worka spojówkowego. Do tej pory opisano jedynie przypadki zapalenia spojówek i obrzęku spojówki wywołane obecnością wirusa SARS-CoV-2” – podają przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Według opinii członków The College of Optometrists, każda infekcja górnych dróg oddechowych może powodować wirusowe zapalenie spojówek jako powikłanie, jednak prawdopodobieństwo, że wirusowe zapalenie spojówek wtórne do COVID-19 wystąpi bez innych objawów, należy uznać za niewielkie.

„Podsumowując, wirus SARS-CoV-2 poza zapaleniem spojówek nie powoduje zmian w narządzie wzroku. Oczy są jednak jedną z dróg przedostawania się wirusa do organizmu człowieka, co wymaga specjalnych metod ich ochrony, zarówno u chorych, jak i personelu medycznego. Bardzo duża zakaźność wirusa SARS-CoV-2 i niewielkie objawy kliniczne powodują, że problemem dla okulistycznej służby zdrowia nie jest leczenie zmian w oczach, lecz profilaktyka zakażeń wśród pacjentów i personelu medycznego” – zauważa prof. Marek E. Prost z Kliniki Okulistycznej Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie i Centrum Okulistyki Dziecięcej w Warszawie w opracowaniu pt. „Koronawirus a narząd wzroku. Możliwości zakażenia, objawy kliniczne i profilaktyka w gabinecie okulistycznym”.

Czy okulary chronią przed koronawirusem?

Profesor Prost wskazuje, że sama profilaktyka w postaci zachowywania odległości, zakrywania twarzy, dezynfekowania rąk, dbania o odporność, kondycję fizyczną, a nawet wysypianie się czy racjonalne odżywianie, minimalizuje potencjalne skutki ewentualnego zakażenia koronawirusem. Istotne jest również przestrzeganie reżimu sanitarnego w przestrzeni publicznej, w tym w placówkach służby zdrowia. Pracownicy przychodni, klinik czy szpitali mogą tam chronić swoje oczy w prosty sposób za pomocą okularów ochronnych czy gogli. Noszone na co dzień okulary mogą stanowić dodatkową fizyczną barierę przed koronawirusem. W przypadku okularów wirus ma utrudnioną drogę do części twarzy i niemal całkowity, bezpośredni brak dostępu do narządu wzroku.

„Ochronna funkcja okularów wiąże się nie tylko z faktem, że stanowią one barierę przed unoszącym się w powietrzu aerozolem zawierającym SARS-CoV-2, ale również jest skorelowana z zapobieganiem nawykowemu dotykaniu twarzy i tarciu oczu, co statystyczny człowiek wykonuje, zwykle nieświadomie lub bezwiednie, nawet kilkadziesiąt razy na dobę” – mówi lek. med. Oxana Borissova, założycielka Wrocławskiej Kliniki Eye Laser Center – Centrum Dobrego Wzroku, specjalistka chorób oczu oraz chirurgii refrakcyjnej.

Z badań prowadzonych w Chinach w I kwartale 2020 r. z udziałem 276 pacjentów, u których wykryto zakażenie SARS-CoV-2, zaledwie 30, czyli niespełna 11 proc. chorych, nosiło na co dzień okulary. Podczas gdy w całej populacji wskaźnik osób korzystających z okularów korygujących wady wzroku oscyluje na poziomie ok. 50 proc.

Leczenia chorób oczu nie należy odkładać

Osoby cierpiące na choroby i wady wzroku nie mogą jednak, w obawie przed ewentualnym zakażeniem koronawirusem, całkowicie unikać leczenia. Mimo że pandemia spowodowała zmianę dotychczasowego systemu opieki zdrowotnej, zarówno publicznej, jak i prywatnej, trzeba pamiętać, że przerwanie leczenia chorób przewlekłych oczu - AMD, jaskry, zaawansowanych zwyrodnień siatkówki czy rogówki - może być brzemienne w skutki. Podobnie jest w przypadku leczenia zaćmy.

Bezwzględnie należy skontaktować się z okulistą w sytuacjach nagłych, np. związanych z nagłą utratą wzroku, pojawieniem się ciał obcych w oku, których nie da się usunąć, zmianą pola widzenia w postaci pojawiania się rozmytych, falujących, drgających czy pustych miejsc, a także bólem oczu, bólem głowy, któremu towarzyszą nudności i wymioty. Wskazaniem do szybkiego udania się do specjalisty jest także zwyrodnienie plamki żółtej, zalecenia regularnego otrzymywania zastrzyków do oka oraz retinopatia cukrzycowa. Lekarze apelują, by nie zaniedbywać swoich oczu i regularnie zgłaszać się na kontrole.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Jacek P. Szaflik: Nie odwlekajmy wizyty u okulisty z powodu pandemii

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. EK

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.