Odpowiedź OZZL na podcast premiera: to nie pierwszy przejaw pewnej arogancji

opublikowano: 20-09-2021, 14:29

– To jest “napuszczanie” obywateli na pracowników ochrony zdrowia - powiedział Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL, odnosząc się do słów premiera, który ocenił, że “tak radykalne zwiększenie wynagrodzeń, jakiego domagają się protestujący medycy, kosztowałoby każdego polskiego podatnika nawet 250 zł miesięcznie".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W piątek, 17 września, w internecie został opublikowany premierowy odcinek podcastu premiera Morawieckiego. W podcaście poruszył on m.in. temat trwających protestów medyków i działań na rzecz poprawy sytuacji w służbie zdrowia.

CZYTAJ TEŻ: Premier do medyków: “trzeba mieć dużo złej woli, by nie dostrzec skali podwyżek”

Na podcast postanowił odpowiedzieć Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Archwium

Odpowiedź OZZL na podcast premiera: to nie pierwszy przejaw pewnej arogancji

– Bardzo cieszymy się, że tematem tego wystąpienia była ochrona zdrowia, ale jednocześnie nas zasmuciło, że pan premier ma czas na nagrywanie podcastu, a nie ma czasu, żeby przyjść [do “Białego Miasteczka” - przyp. red.] i dowiedzieć się z pierwszej ręki, od medyków, jak wygląda ochrona zdrowia - powiedział Krzysztof Bukiel.

– Martwi nas ten fakt tym bardziej, że nie jest to pierwszy przejaw pewnej arogancji pana premiera i przedstawicieli władzy wobec pracowników ochrony zdrowia - dodał przewodniczący OZZL.

Dodał, że Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy w ostatnich latach wystosował 25 wystąpień do rządzących i wszystkie pozostały bez odpowiedzi.

CZYTAJ TEŻ: OZZL opublikował listę 25 wystąpień do władz. “Kalendarium arogancji”

– Panie premierze, nie wygłupiajmy się. Ja będę mówił przez kamerkę do pana, pan będzie przez kamerkę mówił do nas? Jaki to jest dialog? Jak my się porozumiemy? Oczekujemy, że zaprosi nas pan na spotkanie i porozmawiamy jak Polak z Polakiem o tym, jak wygląda rzeczywista sytuacja.

OZZL: to kłamstwo, że postulaty protestujących medyków będą kosztem dla podatników

Premier w swoim podcaście ocenił, że “tak radykalne zwiększenie wynagrodzeń, jakiego domagają się protestujący medycy, kosztowałoby każdego polskiego podatnika nawet 250 zł miesięcznie", a "na przykład VAT musiałby wzrosnąć do ok. 35 proc., żeby sfinansować takie wydatki".

W ocenie Krzysztofa Bukiela takie przesłanie to “napuszczanie” obywateli na medyków.

– W podcaście najbardziej zasmuciło mnie pewne przesłanie. Pan premier powiedział, że jak spełnimy przesłanie tych pazernych medyków, będziecie musieli płacić tyle i tyle. Bardzo nieładnie, panie premierze, bo to jest “napuszczanie” obywateli na pracowników ochrony zdrowia. My się domagamy pieniędzy na leczenie Polaków - to trzeba sobie jasno powiedzieć. Pan dziś powiedział: Polacy, nie będziecie leczeni, bo my [medycy - przyp. red] żałujemy wam pieniędzy - powiedział Krzysztof Bukiel.

Wyjaśnił także, że jeśli państwo nałoży na siebie obowiązek, np. finansowanie ochrony zdrowia, to musi go wypełnić. Tak jak finansuje armię, premiera, posłów, senatorów, sędziów.

– To bardzo nieładnie wmawiać ludziom, że przez nasze niewyobrażalne żądania ludzie będą płacić. Wszyscy płacimy na leczenie, a leczenie to przede wszystkim ludzie. Nie leczą łóżka, a lekarze, pielęgniarki i wszyscy pracownicy. To nie jest nasze widzimisię - powiedział przewodniczący OZZL.

Dodał, że premier zawarł w swoim podcaście kilka fałszywych tez, m.in. tę, że medycy chcą skokowej podwyżki płac, że żądają potrojenia pensji dla wszystkich lekarzy.

– Przecież to jest jakieś wydumane, ordynarne kłamstwo. Oczekujemy wzrostu płacy minimalnej dla lekarzy i innych zawodów medycznych - podkreślił Krzysztof Bukiel.

– Doceniamy, że ten rząd przyjął ustawę o płacy minimalnej w ochronie zdrowia, ale jeśli ma ona spełnić swoje zadania, to musi zmienić wynagrodzenia w sposób zauważalny, tymczasem ustawa pogorszyła wynagrodzenia lekarzy specjalistów względem wynagrodzenia w gospodarce - zaznaczył Krzysztof Bukiel.

Dodał, że nawet ministrowie otrzymali podwyżki, bo oczekiwali sprawiedliwego wynagrodzenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: "Białe Miasteczko" zmienia formułę protestu na "Cichy Dyżur"

Ratownik medyczny i "Pan Pielęgniarka": ten system miażdży pasjonatów

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.