Oddziały ginekologiczno-położnicze z nowym obowiązkiem. Muszą zatrudnić psychologa

JW, PAP
opublikowano: 24-08-2021, 10:14

Zatrudnienie psychologa w wymiarze co najmniej pół etatu to nowe wymaganie, jakie musi spełnić każdy oddział ginekologiczno-położniczy I i II stopnia referencyjności.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Po krytycznym raporcie NIK Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza obowiązek zatrudnienia psychologa także na oddziałach położniczych I i II stopnia referencyjności - pisze we wtorek (24 sierpnia) "Rzeczpospolita".

Zmiana związana z wynikami kontroli NIK

Jak podaje gazeta, zatrudnienie psychologa w wymiarze co najmniej pół etatu to nowe wymaganie, jakie musi spełnić każdy oddział ginekologiczno-położniczy I i II stopnia referencyjności, a więc oddziały, w których odbiera się porody naturalne i niepowikłane, w przeciwieństwie do tych z III, najwyższego stopnia referencyjności.

"Zmiana wprowadzana jest w związku z informacją Najwyższej Izby Kontroli po otrzymaniu wyników kontroli „Opieka nad pacjentkami w przypadkach poronień i martwych urodzeń”, opublikowanych na początku lutego tego roku" - czytamy.

Każdy oddział ginekologiczno-położniczy I i II stopnia referencyjności będzie musiał zatrudnić psychologa.
Fot. iStock

"Wynika z nich, że na oddziałach, na których nie ma wymogu zatrudnienia psychologa, pacjentki nie mogą liczyć na odpowiednią pomoc psychologiczną. NIK doszła do wniosku, że pacjentkom, które poroniły, urodziły martwe dziecko lub których dziecko zmarło tuż po porodzie, nie zapewniono prawidłowej i wystarczającej opieki, głównie przez wadliwą organizację udzielania świadczeń i nieprzestrzeganie obowiązujących regulacji, w tym standardów opieki okołoporodowej" - podano.

Pacjentki o przypadkach “niewłaściwego zachowania personelu”

„Kierujący podmiotami leczniczymi nie dostrzegali specyfiki pracy z takimi pacjentkami. Często opieka nad osobami doświadczającymi tych szczególnych sytuacji, ograniczała się do udzielenia niezbędnej pomocy medycznej i nie zapewniała szerszego wsparcia” – czytamy w informacji NIK.

Gazeta dodała, że ustalenia NIK potwierdzają same pacjentki. "W piśmie, które po przedstawieniu wyników kontroli wysłała do Izby Fundacja Rodzić po Ludzku, czytamy, że przypadki niewłaściwych zachowań personelu wobec kobiet, które straciły dziecko, są na porządku dziennym" - wskazała "Rz".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Opieka okołoporodowa: w 75 proc. placówek brakuje personelu

Bezpieczeństwo szczepionek mRNA przeciwko COVID-19 u ciężarnych, szczególnie w III trymestrze [BADANIE]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.