Od sprawnej diagnostyki raka piersi zależy właściwe leczenie

Oprac. Monika Rachtan
opublikowano: 14-12-2022, 12:30

Już w przyszłym roku posiadacze Internetowego Konta Pacjenta (IKP) mają otrzymywać zaproszenia i przypomnienia o konieczności przeprowadzenia badań profilaktycznych, szczególnie w kierunku chorób nowotworowych. Obecnie IKP ma 18 mln Polaków. Ilu z nich skorzysta z zaproszenia i zgłosi się na badania?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O możliwościach poprawy diagnostyki raka piersi w ramach NFZ dyskutowali eksperci w panelu konferencji Polityka lekowa, organizowanej przez redakcję „Pulsu Medycyny”.
O możliwościach poprawy diagnostyki raka piersi w ramach NFZ dyskutowali eksperci w panelu konferencji Polityka lekowa, organizowanej przez redakcję „Pulsu Medycyny”.
Fot. iStock

Możliwość skutecznego leczenia chorego na nowotwór za pomocą metod radykalnych jest w znakomitej większości przypadków warunkowana tym, na jakim etapie procesu nowotworowego choroba zostanie wykryta. Pomimo wprowadzenia w Polsce wielu zmian, mających na celu usprawnienie diagnozowania tych chorób, wcale nierzadkie są sytuacje, gdy np. na USG piersi czeka się nawet kilka miesięcy. Właśnie o możliwościach poprawy diagnostyki raka piersi w ramach NFZ dyskutowali eksperci w panelu konferencji “Polityka lekowa”, organizowanej przez redakcję „Pulsu Medycyny”.

Ścieżka pacjentki zaczyna się od badań przesiewowych

– Na razie trudno jest mówić o tym, aby ścieżka pacjentów onkologicznych w Polsce była idealna. Co więcej, wciąż jeszcze wiele jej do tego ideału brakuje. A ponieważ mamy mówić o diagnozowaniu raka piersi, pozwolę sobie zacząć od jakże istotnego sukcesu, jakim jest w naszym kraju utworzenie breast cancer units (ang.), w których specjaliści prowadzą diagnostykę i leczenie chorych na ten nowotwór. To, że chora już na wstępie swojej ścieżki może trafić do takiego miejsca, które skupia klinicystów specjalizujących się w diagnozowaniu i leczeniu określonego nowotworu, korzystnie przekłada się na dalsze rokowania — zaznaczył prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii — Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, pełnomocnik dyrektora NIO w Warszawie ds. badań klinicznych oraz Narodowej Strategii Onkologicznej, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Onkolog przypomniał, że eksperci, tworząc wytyczne diagnozowania i leczenia poszczególnych nowotworów, wyznaczają idealną ścieżkę diagnostyczną, która jest oceniana przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) i Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Problem jednak zaczyna się w innym miejscu. Chodzi o właściwą profilaktykę, m.in. obejmującą badania przesiewowe. W Polsce wciąż zbyt wiele pacjentek pierwsze niepokojące objawy raka piersi wykrywa samodzielnie. To bardzo dobrze, że kobieta na taką zmianę reaguje i udaje się do lekarza, ale o wiele korzystniej byłoby, gdyby zmiana została wykryta podczas przesiewowej mammografii — stwierdził prof. Piotr Rutkowski.

Inaczej dostrzega tę kwestię Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe — Razem Lepiej: - Kobiety nie znają harmonogramu takich badań, nie wiedzą, gdzie i kiedy mogą się na nie zgłosić. A gdy nawet już wykonają profilaktyczną mammografię, której wynik wskaże, że dzieje się coś niepokojącego, mają utrudniony dostęp do dalszej diagnostyki obrazowej. Jeśli otrzymają wsparcie od rodziny czy organizacji pacjenckiej, ta ścieżka diagnostyczna ulega skróceniu. Jeśli nie mają takiej możliwości, błądzą w systemie po omacku.

prof. Piotr Rutkowski:

Prawidłowo rozpoczęta ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna w raku piersi, ale także w wielu innych nowotworach, obejmuje przede wszystkim wielospecjalistyczną opiekę klinicystów. Gwarantuje ona bowiem pacjentowi dostęp do wszystkich metod terapii.

Optymalna terapia - w breast cancer unit

Kolejnym problemem, na który wskazuje prof. Piotr Rutkowski, jest zbyt mała liczba breast cancer units w kraju, co skutkuje tym, że nie wszystkie chore są leczone optymalnie.

– Prawidłowo rozpoczęta ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna w raku piersi, ale także w wielu innych nowotworach, obejmuje przede wszystkim wielospecjalistyczną opiekę klinicystów. Gwarantuje ona bowiem pacjentowi dostęp do wszystkich metod terapii: od zabiegowych, przez radioterapię, aż po leczenie systemowe i to także podawane uzupełniająco przed lub po leczeniu operacyjnym. Dziś wiemy, że gdy chora nie jest leczona w breast cancer unit, często tej wielospecjalistycznej opieki nie otrzymuje, a przez to nie ma dostępu do wszystkich opcji terapii. Jej ścieżka terapeutyczna nie jest w związku z tym planowana z uwzględnieniem wymienionych metod, tylko takich, którymi dysponuje dany oddział, a one często są zbyt okrojone — dodaje.

Pora na zmiany systemowe, informacyjne i edukacyjne

Prof. Piotr Rutkowski zapewnia jednak, że onkolodzy wraz z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia pracują nad szeregiem zmian, które mają pomóc w uporządkowaniu przede wszystkim ścieżki diagnostycznej pacjentów onkologicznych. W 2023 r. uruchomiona także zostanie zapowiadana od lat Krajowa Sieć Onkologiczna. Ministerstwo Zdrowia planuje ponadto za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta skuteczniej zachęcać zdrowe osoby do udziału w badaniach profilaktycznych. Mają być wysyłane wiadomości tekstowe zapraszające i przypominające o konieczności wykonania takiego badania.

Profesor zapowiada również jeszcze szerszą edukację społeczeństwa oraz lekarzy POZ. Na stronach internetowych, tworzonych wspólnie przez Ministerstwo Zdrowia i Polskie Towarzystwo Onkologiczne, mają pojawić się rzetelne, uporządkowane i przede wszystkim dostępne dla pacjentów informacje o tym, w jaki sposób powinna wyglądać ścieżka diagnostyczna w poszczególnych nowotworach i w jakim miejscu można ją realizować.

Niewiedza komplikuje proces diagnostyczny

Problem braku rzetelnych informacji o prawidłowej ścieżce diagnostycznej podkreślają także przedstawiciele organizacji pacjenckich. Polki, jak wskazuje Anna Kupiecka, niechętnie wykonują badania mammograficzne, wciąż też są mało zorientowane, gdzie mogą je przeprowadzić. Największy problem jednak upatruje w edukacji kobiet w zakresie dalszego postępowania, gdy konieczne jest poszerzenie diagnostyki po stwierdzeniu zmian w badaniu profilaktycznym.

– Kiedy pacjenci trafiają do naszej fundacji, a często dzieje się to jeszcze na etapie wstępnej ścieżki diagnostycznej, której celem jest potwierdzenie lub wykluczenie choroby nowotworowej, wskazują, z jaką odyseją diagnostyczną się spotkali. Czy to w przypadku raka piersi, czy też innych nowotworów bardzo często pacjenci szukają kolejnych konsultacji, kolejnej opinii specjalisty, do czego mają oczywiście prawo. I podejmują te działania zwykle w ramach komercyjnej opieki medycznej. Nie wiedzą, że możliwość takiej konsultacji daje im Narodowy Fundusz Zdrowia — stwierdza Anna Kupiecka.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.
Anna Kupiecka:

Dziś czas oczekiwania na wizytę u ginekologa, realizowaną w ramach NFZ, wynosi 6-8 miesięcy. Chora z podejrzeniem raka piersi nie może tyle czekać. Oczywiście, może udać się do lekarza prywatnie, ale nie każdego na taką wizytę stać.

Jak zauważa, na dalszym etapie postępowania pacjentki nadal bardzo często korzystają z badań komercyjnych.

– A dane z kart DiLO jednoznacznie wskazują, że to, co jest zapisane w pakiecie onkologicznym czy w wytycznych postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w określonym nowotworze, nie jest realizowane u chorych. Pomijane są niektóre badania, jeśli są przeprowadzane w nieprawidłowej kolejności — informuje Anna Kupiecka.

Największym jednak problemem, który powoduje następnie lawinę wyzwań, jest niewiedza pacjenta. Zdrowa część społeczeństwa nawet nie chce zaprzątać sobie głowy tematem diagnozowania nowotworów. Stąd zdecydowana większość pacjentów, gdy dowiaduje się, że może chorować na nowotwór, nie wie, w jaki sposób ma dalej postępować.

W ocenie prof. Piotra Rutkowskiego, właściwa edukacja społeczeństwa to najważniejszy element profilaktyki. Ekspert wskazuje, że na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych taka edukacja rozpoczyna się już w szkole, w Polsce nadal nie jest to w pełni realizowane.

Czekanie, gdy liczy się czas

– Następnym problemem jest brak dostępu do specjalistów — takich, którzy mogą pacjentkę dalej poprowadzić, gdy pojawiają się niepokojące objawy, np. w obrębie piersi. Dziś czas oczekiwania na wizytę u ginekologa, realizowaną w ramach NFZ, wynosi 6-8 miesięcy. Chora z podejrzeniem raka piersi nie może tyle czekać — mówi Anna Kupiecka. — Oczywiście, może udać się do lekarza prywatnie, ale nie każdego na taką wizytę stać. Mogłaby poprosić o pomoc lekarza POZ, ale specjaliści ci często mówią, że piersi „to nie ich sprawa” i odsyłają pacjentkę do poradni specjalistycznej, nie wskazując dokładnie, gdzie i do kogo powinna się udać, aby maksymalnie skrócić czas do ustalenia pełnego rozpoznania.

Kolejny krok na ścieżce diagnostycznej to badanie ultrasonograficzne. I znów można rok czekać na jego wykonanie w ramach NFZ. „Kobieta ponownie jest zmuszona korzystać z prywatnej opieki medycznej” — zaznacza Anna Kupiecka.

– Faktycznie, informacje, których brakuje nam w systemie, dotyczą tego, jak powinno wyglądać dalsze postępowanie, gdy u pacjentki stwierdza się niepokojącą zmianę w piersi. Na tym etapie ścieżka postępowania powinna być maksymalnie łatwa i szybka. Nie zapominajmy, że bardzo duży udział w takim postępowaniu powinien mieć wspomniany lekarz rodzinny. Bo jednak wystawienie karty DiLO naprawdę przyspiesza tę ścieżkę i nie ma żadnych przeciwwskazań, aby doszło do tego u lekarza POZ — mówi prof. Rutkowski.

(Nie)dostępne badania genetyczne

W dalszym etapie postępowania diagnostycznego, które gwarantuje chorej dostęp do nowoczesnych terapii lekowych, jest ustalenie rozpoznania genetycznego nowotworu piersi. Prof. Rutkowski podkreśla, że dostęp do badań genetycznych w raku piersi jest na bardzo dobrym poziomie. Pomimo dobrej dostępności do diagnostyki genetycznej, nie u wszystkich pacjentek ją się przeprowadza.

– Lekarze wciąż nie wiedzą, w jaki sposób należy rozliczać takie badania. Problem ten szczególnie dotyczy chirurgów onkologicznych i radioterapeutów. Aby na niego odpowiedzieć, Polskie Towarzystwo Onkologiczne przygotowuje poradnik, w którym opisuje związane z tą diagnostyką procedury — mówi przewodniczący PTO.

Ponadto prof. Piotr Rutkowski wskazuje, że kolejnym nierozwiązanym problemem jest opieka nad bliskimi pacjentki chorującej na raka piersi. Dziś już wiemy, że występowanie pewnych mutacji genetycznych u chorej może predysponować jej krewnych do zachorowania na nowotwór.

– Wciąż jeszcze dostęp do poradni genetycznych, które realizują takie badania u osób szczególnie zagrożonych zachorowaniem na nowotwór, jest ograniczony. Na wizytę u specjalisty w dziedzinie genetyki czeka się często powyżej 12 miesięcy. Nie mamy wątpliwości, że całe rodziny powinny być objęte tą opieką, co jest zapisane w Narodowej Strategii Onkologicznej. Tylko proces ten wykuwa się bardzo powoli, co jest spowodowane brakami kadrowymi, które w zakresie poradnictwa genetycznego są bardzo widoczne — dodaje prof. Rutkowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Skrining raka piersi – przyszłością rezonans magnetyczny, ultrasonografia czy mammografia spektralna?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.