Od amalgamatu po porcelanę, czyli grunt to dobre wypełnienie

IKA
opublikowano: 05-01-2016, 12:24

Wypełnienia stomatologiczne potocznie nazywane plombami to materiał odbudowujący utracone tkanki zęba. Do tego celu wykorzystuje się porcelanę, złoto, żywicę kompozytową, amalgamat. Bardzo możliwe, że w przyszłości dostępne będą kolejne rodzaje wypełnień, np. oparte na grafenie, materiale stosowanym w elektronice, przemyśle lotniczym, a nawet kosmonautyce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Możemy wykonać „zwykłe” wypełnienie lub inlaye, onlaye lub overlaye. Każde z tych wypełnień ma swoje atuty, w zależności od efektu, jaki chcemy uzyskać, i rodzaju ubytku. Każdy pacjent to odrębny przypadek i tak też należy go traktować” – mówi lek. stom. Dorota Stankowska, autorka poradnika „Bądź bystry u dentysty”.

Zobacz więcej

Flickr.com/Rory MacLeod

Z czego plomba

Kompozyty – są najbardziej powszechne, wykonane z mieszanki tworzyw sztucznych, charakteryzują się dobrą trwałością, najmniejszą inwazyjnością w trakcie leczenia oraz dużą estetyką. Stomatolog dobiera je pod kolor naturalnego zęba tak, aby różnica między wypełnieniem kompozytowym a zębem pacjenta była praktycznie niedostrzegalna. Z powodu dużej plastyczności w momencie nakładania, istnieje możliwość modelowania ich kształtu, a następnie utwardzania lampą polimeryzacyjną. Ze względu na naturalny efekt wykorzystywane są do uzupełnienia widocznych ubytków w zębach przednich, ale także bocznych i tylnych, szczególnie jeśli ubytki są niewielkie. Ich trwałość wynosi nawet do 10-15 lat, koszt to ok. 150-500 zł.

Glasjonomery – wykonane z cementów glasjonomerowych bardzo dobrze łączą się ze szkliwem i zębiną. Uwalniają długotrwale jony fluorkowe, co zmniejsza ryzyko próchnicy. Są mniej solidne niż kompozyty, mogą się ścierać i kruszyć, dlatego zaleca się je tylko do zębów mlecznych. Koszt: 80-500 zł.

Kompomery/giomery – mieszanka kompozytu i glasjonomeru, więc wypełnienia mają zbliżone do nich właściwości: są plastyczny dla stomatologa, dobrze znoszą polerowanie, solidniejsze od typowych glasjonomerów, dość uniwersalne, niestety efekt estetyczny jest gorszy. Zalecane jedynie do zębów mlecznych. Koszt: 150 -400 zł.

Ciemne plomby do lamusa

Amalgamaty należą do materiałów starszej generacji. Krążą opinie o ich szkodliwości, jednak badania wykazały, że są bezpieczne. „Zła opinia na temat amalgamatów czyli tzw. srebrnych wypełnień, wynika przede wszystkim z obecności w ich składzie rtęci. W rzeczywistości jednak jej wchłanialność do organizmu jest minimalna, mniejsza np. niż drogą pokarmową” – uspokaja stomatolog. – Bardzo rzadko zdarzają się przypadki uczulenia na amalgamat.

Wady takich wypełnień to przede wszystkim mniejsza estetyka, większa ingerencja w zdrowe tkanki i ewentualny dyskomfort przy spożywaniu gorących i zimnych potraw, ponieważ rtęć dobrze przewodzi ciepło. Amalgamaty są trwałe, ale muszą być odpowiednio założone. Mają także niską cenę, dlatego jest to rozwiązanie, które stosuje się tylko w przypadkach braku możliwości zastosowania innej metody leczenia z przyczyn finansowych.

Dziś złoto, jutro grafen?

Poza najbardziej popularnymi dostępne są także np. złote wypełnienia, które są bardzo dobrze tolerowane przez tkanki zęba i trwałe (nawet ponad 20 lat), jednak najbardziej kosztowne i dość inwazyjne. Poza tym istnieją plomby, które łączą różne techniki, uwzględniając specyfikę konkretnego ubytku. Zaliczają się do nich tzw. wypełnienia kanapkowe i inlaye.

Te pierwsze stosuje się np. gdy ubytek sięga daleko w głąb dziąsła, co wymaga wykorzystania dwóch różnych technik. Jedno wypełnienie lepiej znoszące wilgoć, takie jak amalgamat czy glasjonomer, zakładane jest głębiej, kolejne zaś, bardziej estetyczne, np. kompozyt lub kompomer, w obrębie suchych i bardziej zewnętrznych tkanek zęba. Jest to rozwiązanie, które nie jest konieczne, jeśli dentysta używa koferdamu.

Inlaye to alternatywa dla klasycznej plomby. Jest to wypełnienie wykonywane przez stomatologa na wymiar z udziałem laboratorium. „Ta metoda wymaga dwóch wizyt. Na pierwszej przygotowujemy ząb, oczyszczamy z próchnicy i pobieramy wycisk protetyczny. Na drugiej, gotowy już inlay wykonany przez technika z porcelany lub kompozytu stomatolog mocuje bardzo precyzyjnie na zębie” – tłumaczy lek. Stankowska.

Są trzy rodzaje tego typu wypełnień w zależności od rozległości ubytku: inlay, onlay lub overlay, ten ostatni pokrywa całą górną powierzchnię zęba. Taki rodzaj wypełnienia jest przydatny przy dużych ubytkach, ale również, gdy konieczne jest założenie kilku wypełnień obok siebie (skraca to czas leczenia), po leczeniu kanałowym, przy znacznym starciu zębów bocznych oraz w przypadku, gdy taką metodę determinuje kształt zęba. Statystycznie tego typu uzupełnienia powinny być wykonywane częściej niż zwykłe plomby.

Na coraz większą skalę prowadzi się badania nad zastosowaniem innych materiałów. Według amerykańskich i rumuńskich naukowców przełomowy może się okazać grafen. Ten odkryty w 2004 r. materiał zbudowany z atomów węgla, znajdujący zastosowanie m.in. w elektronice czy przemyśle lotniczym, wielu specjalistów okrzyknęło „przyszłością stomatologii”.

Badania dowiodły, że unikalne właściwości grafenu mogłyby być wykorzystane w produkcji wypełnień. Istnieje szansa, że tego typu plomby bazujące na nietoksycznym tlenku grafenu będą pozbawione wad swoich poprzedników – będą bardziej wytrzymałe (grafen jest 200 razy mocniejszy od stali) i odporne na korozję oraz próchnicę, ponieważ grafen ma właściwości bakteriobójcze. Badania kliniczne trwają.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.