Ocena odległych skutków immunosupresji

Monika Wysocka
opublikowano: 02-04-2002, 00:00

Po przeszczepie narządu pacjent rozpoczyna nowe życie, czekają go jednak regularne wizyty kontrolne, codzienne przyjmowanie leków, a prędzej czy później - walka z powikłaniami.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pacjent po przeszczepieniu narządu musi najczęściej do końca życia przyjmować leki immunosupresyjne. Choć dzięki nim obcy narząd nie zostaje odrzucony, a z czasem ?zadomawia" się na dobre, nie są to leki bez działań ubocznych. Przewlekłe stosowanie leczenia immunosupresyjnego ma odległe konsekwencje. ?Nie ma leków, które w sposób wybiórczy działałyby tylko na hamowanie procesu odrzucania przeszczepu" - mówi doc. Magdalena Durlik z Instytutu Transplantologii Akademii Medycznej w Warszawie.
Decydują pierwsze miesiące po transplantacji
Każdy przeszczepiony narząd jest w większym lub mniejszym stopniu odrzucany. I choć oznacza to różnego typu komplikacje, często po prostu nie ma innego wyjścia: transplantacja ratuje życie, albo - jak w przypadku przeszczepienia nerki - w znaczący sposób poprawia jego jakość.
Najważniejsze, a często decydujące znaczenie mają pierwsze miesiące po operacji. W tym czasie trzeba się liczyć z powikłaniami wynikającymi z zabiegu chirurgicznego, a także z infekcjami, które co prawda nie są bezpośrednio związane z immunosupresją, ale wynikają z obniżenia odporności, którą ona wywołuje. Wczesny okres po przeszczepie to też ryzyko jego odrzucenia. Jeśli ma się ono zdarzyć, to najczęściej zdarza się w pierwszych trzech miesiącach po zabiegu. I mimo że przeciwdziałają temu m.in. leki immunosupresyjne, nie wolno zapominać, że nie zawsze wskazane jest zwiększanie ich dawek, ponieważ oznacza to zmniejszanie ogólnej odporności organizmu.
Niebezpieczne wirusy
Jeśli przez pół roku nie dzieje się z chorym nic złego, dawki leków stopniowo są zmniejszane i zazwyczaj kłopoty zdrowotne tych pacjentów ograniczają się już tylko do ?zwykłych" infekcji.
Pacjent chory przewlekle, po poważnym zabiegu, przyjmujący przez wiele lat nieobojętne dla organizmu leki, z czasem coraz bardziej staje się narażony na odległe skutki ich działania. Powikłania, które przytrafiają się w późniejszym okresie pacjentom żyjącym z przeszczepionym narządem są najczęściej związane z przewlekłymi zakażeniami wirusowymi, które powodują uszkodzenia narządów (np. przewlekłe zapalenie wątroby czy przewlekłe zmiany skórne związane z wirusem brodawczaka ludzkiego). ?Przewlekła infekcja u tych pacjentów spowodowana jest wirusami, którymi bezobjawowo zakażona jest większość populacji. Tylko że u pacjenta po przeszczepie, w związku z osłabioną lekami odpornością, ten zazwyczaj latentny wirus, uaktywnia się, namnaża i wywołuje uszkodzenia komórek i tkanek. Organizm biorcy przeszczepu nie walczy skutecznie z zakażeniem wirusowym i u większości z nich nie obserwuje się spontanicznej eliminacji wirusa" - tłumaczy doc. M. Durlik.
Odległym powikłaniem immunosupresji są również nowotwory. Najczęściej rozwijają się te, które mają związek z zakażeniami wirusowymi, a więc nowotwory skóry, szyjki macicy, anogenitalne, pęcherza moczowego, a także chłoniaki (część z nich związana jest z wirusem Epsteina-Barr), nowotwory nerek czy wątroby (związane z przewlekłym zapaleniem tego narządu spowodowanym wirusem typu B albo C).
Dużym problemem są też we wczesnym okresie po transplantacji (6 miesięcy) infekcje wywołane wirusami: cytomegalii, Epsteina-Barr, opryszczki, a także nowymi: herpes 6 czy herpes 8, który wywołuje mięsaka Kaposiego.
Wraz z wiekiem rozwijają się u pacjenta po przeszczepie powikłania metaboliczne, kostne i sercowo-naczyniowe. Większość z przyjmowanych latami leków sprzyja bowiem rozwojowi hiperlipidemii, cukrzycy, nadciśnieniu tętniczemu, a co za tym idzie miażdżycy. ?Musimy pamiętać o tym, że populacja się starzeje i biorcy przychodzą do nas z innymi chorobami: nadciśnieniem, chorobami serca, wątroby. Coraz częściej też zdarza się, że nasi pacjenci umierają z czynnym przeszczepem z innych, głównie sercowo-naczyniowych, przyczyn" - mówi doc. M. Durlik.
Okno terapeutyczne
W miarę rozwoju transplantologii pojawia się coraz więcej leków immunosupresyjnych, które mają działać korzystniej na funkcjonowanie tak obciążonego organizmu. Dbają więc o gospodarkę lipidową, a także zmniejszają ryzyko chorób naczyniowo-sercowych. ?Mamy coraz więcej możliwości manewru, jednak żeby ocenić, jaki jest faktyczny rezultat farmakoterapii potrzeba wielu lat" - uważa doc. M. Durlik. Każdemu pacjentowi należy dobrać tzw. okno terapeutyczne w immunosupresji, czyli zastosowanie takich leków, które zapobiegając wcześniejszej utracie przeszczepu, uwzględniają wszelkie działania uboczne związane nie tylko z toksycznością leku, ale i z jego skutkami odległymi. ?Ingerujemy w układ immunologiczny, kojarzymy dwa albo trzy leki immunosupresyjne, a każdy z nich ma trochę inny mechanizm działania. To z jednej strony korzystne, bo stosując kilka leków nie musimy podawać dużych dawek, a tym samym zmniejszamy efekty bezpośrednio toksyczne. Daje nam to możliwość traktowania pacjentów bardziej indywidualnie, tak by jak najmniej im szkodzić. Czasami jednak zawęża nam to pole działania. My przecież nie dbamy wyłącznie o przeszczepiony narząd. Traktujemy pacjenta jako całość. Zdarza się więc, że podejmujemy decyzję o zmniejszeniu lub odstawieniu (w przypadku przeszczepu nerkowego, bo istnieje alternatywna możliwość leczenia dializami) immunosupresji, bo choć to przedłużyłoby życie przeszczepionego narządu, mogłoby jednocześnie spowodować np. rozwój nowotworu i w rezultacie wcześniejszy zgon chorego" - wyjaśnia doc. M. Durlik.
Życie po przeszczepie
Aby zapobiec wspomnianym powikłaniom lub przynajmniej ?wyłapać" chorobę we wczesnym stadium, konieczne są częste i regularne kontrole stanu zdrowia: w pierwszym okresie po transplantacji raz w miesiącu, po pół roku raz na 2-3 miesiące. Statystyki udowadniają, że ci, którzy przestrzegają tych założeń, żyją dłużej. Rutynowo poddawani są bowiem szczegółowym badaniom (raz w roku RTG klatki piersiowej, USG narządów jamy brzusznej, kobiety - badania ginekologiczne, cytologia, co dwa lata - mammografia). ?My ich pilnujemy, przypominamy im, kontrolujemy" - mówi doc. M. Durlik.
Przy wypisie ze szpitala chorzy dostają specjalną książeczkę: ?Życie po przeszczepie" opracowaną przez transplantologów, w której zebrano informacje o tym, czego powinni unikać i co powinno ich niepokoić. Na karcie wypisowej zamieszczana jest prośba o nieodstawianie immunosupresji oraz zalecenie, by w razie zasłabnięcia podać dożylnie sterydy i skontaktować się z konkretnym lekarzem. Pacjenci są także pouczani, by przed włączeniem nowego leku, szczególnie antybiotyków, prosili lekarzy o konsultację z transplantologami, ponieważ część farmaceutyków wykazuje interakcję z lekami immunosupresyjnymi (np. podwyższając albo obniżając ich stężenie).

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Ocena odległych skutków immunosupresji
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.