Statynofobia: jak rozmawiać z pacjentem, który boi się statyn

Rozmawiała Ewa Kurzyńska
opublikowano: 16-09-2020, 12:29

Prawie 19 mln Polaków ma zbyt wysoki poziom cholesterolu. Podstawowymi lekami w leczeniu hipercholesterolemii są statyny. Wokół tej grupy leków narosło jednak wiele mitów, z powodu których część chorych nie podejmuje terapii lub ją przerywa. Z najbardziej szkodliwymi „fake newsami” rozprawiamy się z pomocą dr. hab. n. med. Piotra Dobrowolskiego, adiunkta z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii, kierownika Samodzielnej Poradni Lipidowej w Narodowym Instytucie Kardiologii w Warszawie, który był gościem programu „Oblicza Medycyny”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dr hab. n. med. Piotr Dobrowolski
Zobacz więcej

Dr hab. n. med. Piotr Dobrowolski Fot. Tomasz Pikuła

Przypomnijmy, jak długo są stosowane statyny oraz jak zmieniły one leczenie pacjentów z zaburzeniami lipidowymi i miażdżycą?

Statyny są obecne na rynku od ok. 40 lat i stanowią podstawową grupę leków używanych w kardiologii. Tak długie ich stosowanie pozwoliło na przeprowadzenie bardzo wielu badań, które potwierdziły wysoką skuteczność tych leków. Obniżając stężenie cholesterolu, statyny wpływają na ograniczenie rozwoju miażdżycy, a w konsekwencji na częstość występowania niepożądanych zdarzeń na jej podłożu, takich jak zawał serca czy udar mózgu. 

Nie zmienia to faktu, że wokół tych leków narosło wiele mitów, wzmacnia się tzw. ruch antystatynowy. Lekarze rodzinni oraz specjaliści z poradni kardiologicznych nierzadko spotykają się z niechęcią pacjentów do stosowania leków z tej grupy. Wiąże się to z obawami dotyczącymi działań ubocznych terapii w postaci bólów mięśniowych. Jakich argumentów powinien użyć w takiej sytuacji lekarz, by uspokoić pacjenta?

Po rozpoczęciu leczenia statynami mogą wystąpić pewne dolegliwości bólowe, są one jednak bardzo rzadkie. W wielu metaanalizach wykazano, że wspomniane bóle mięśni pojawiają się u mniej niż 1 proc. osób otrzymujących statyny — na samym początku leczenia. Do 6 miesięcy występuje około 90 proc. dolegliwości bólowych u pacjentów, którzy nie tolerują statyn. Jeżeli więc np. bóle pleców czy bóle bioder pojawią się po kilku latach stosowania leku, to dolegliwości te najpewniej będą miały zupełnie inną przyczynę. W rozmowie z pacjentem, któremu zlecamy statynę, warto zaznaczyć, że faktycznie w ulotce leku są informacje o dolegliwościach bólowych, które mogą być związane ze stosowaniem tych preparatów, jednak występują one bardzo rzadko. Naszych pacjentów należy edukować, wyprzedzając to, co mogą wyczytać np. na forach internetowych.

Często powtarzana jest też pogłoska, że statyny przyspieszają rozwój demencji i osłabiają funkcje poznawcze.

Te kwestie były badane. Wiemy, że demencja u ludzi nasila się wraz z wiekiem. Z postępem starzenia zwiększa się również stężenie cholesterolu oraz nasila miażdżyca w układzie tętniczym. Dlatego demencja częściej będzie związana z rozwojem miażdżycy, zmniejszonym przepływem krwi w pewnych tętnicach, aniżeli z przyjmowaniem statyn.

Została przeprowadzona duża metaanaliza, oceniająca związek występowania demencji ze stosowaniem statyn. Jej wyniki opublikowano niedawno na łamach prestiżowego pisma medycznego „European Heart Journal”. Wykluczono istnienie związku pomiędzy stosowaniem statyn a rozwojem demencji czy też wpływem tych leków na jakiekolwiek zaburzenia kognitywne.

Skąd zatem takie obawy? Przed laty były opublikowane wyniki badania, które pokazywały, że przyjmowanie statyny było związane z gorszymi parametrami dotyczącymi procesów myślowych czy ze zwiększoną częstością demencji. Badanie to przeprowadzono jednak na bardzo małej grupie pacjentów, tymczasem metaanalizy, na których się opieramy, oceniają bardzo duże liczebnie grupy chorych stosujących statyny. W tych dużych badaniach nie potwierdzono związku pomiędzy stosowaniem statyn i występowaniem demencji. Można zatem bezpiecznie stosować ten lek, gdy jest potrzebny. Stosowanie statyn będzie wiązało się zdecydowanie z większą liczbą pozytywnych działań, niż pojawiania się działań niepożądanych.

Kolejne mocne oskarżenie pod adresem statyn to powodowanie przez nie impotencji. Co na to odpowie kardiolog?

Impotencja jest spowodowana przede wszystkim rozwojem miażdżycy w układzie tętniczym. Im człowiek starszy, tym bardziej nasilona miażdżyca i upośledzone przepływy krwi w tętnicach — i to ma wpływ na funkcje seksualne, a nie stosowanie statyn. Przeciwnie, ich przyjmowanie może pozytywnie wpłynąć na potencję i zmniejszyć częstość jej występowania z uwagi na zmniejszenie progresji miażdżycy w łożysku tętniczym. 

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Czy stwierdzenie, że statyny zwiększają ryzyko cukrzycy i zaburzają funkcję wątroby, wymaga także zdementowania?

To kolejna negatywna łatka, którą przypina się statynom. Przeciwnicy tych leków powołują się na część wniosku autorów jednego z bardzo dużych badań, które faktycznie wykazało, że w pewnej grupie pacjentów zwiększa się częstość występowania cukrzycy podczas leczenia statynami. Chodziło o pacjentów ze stanem przedcukrzycowym, z zespołem metabolicznym oraz pacjentów otyłych, czyli osoby, u których ryzyko rozwoju cukrzycy było a priori większe niż w populacji ogólnej. Pewnie gdybyśmy ich obserwowali bez leczenia statynami przez rok czy dwa, to cukrzyca i tak by się rozwinęła. Mimo to argument ten jest wykorzystywany przez przeciwników statyn.

Ludzie ci jednocześnie zapominają, iż w tym samym badaniu pokazano, że choć cukrzyca rozwija się u 1 pacjenta na 1000 leczonych statyną, to u 5 poddanych tej terapii zapobiega ona występowaniu tragicznych w skutkach zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak zawał serca czy udar mózgu, niejednokrotnie powikłanych niewydolnością serca czy kończących się zgonem. Zatem stosując statyny, jesteśmy w stanie zdecydowanie większą liczbę pacjentów uchronić przed udarem mózgu czy zawałem serca. Warto też podkreślić, że nawet jeżeli u pacjenta rozwinie się cukrzyca, to mamy obecnie wiele leków, którymi możemy ją kontrolować.

Od 3 do 5 proc. chorych, którym są zlecane statyny, jednak ich nie toleruje. Co może im zaproponować w zamian współczesna medycyna?

W każdym przypadku, gdy podejrzewamy u pacjenta nietolerancję statyn, powinniśmy to prześledzić, przeprowadzając dokładny wywiad. Związek ze stosowaniem statyn mogą mieć bóle mięśniowe czy jakiekolwiek inne działania niepożądane występujące na samym początku leczenia. Podobnie utrzymujące się obustronne bóle mięśniowe w obrębie dużych stawów.

Gdy objawy wskazują, że pacjent nie toleruje leku, najpierw zamieńmy go na inną statynę. U niektórych pacjentów to pomaga. Możemy też zmniejszyć dawkę leku. Jeżeli po tych modyfikacjach pacjenci nadal nie tolerują statyny, zastosujmy kolejny lek. Obecnie szeroko stosowany w leczeniu zaburzeń gospodarki lipidowej jest ezetymib. Monoterapia tym lekiem jest jednak mniej skuteczna niż połączenie statyny z ezetymibem, które zdecydowanie obniża stężenie cholesterolu. Dlatego też w wytycznych lekiem pierwszego wyboru i podstawą leczenia zaburzeń gospodarki lipidowej są nadal statyny. U niewielkiej grupy osób całkowicie nietolerujących statyn możemy zastosować sam ezetymib. Miejmy jednak świadomość, że stosując taką strategię, może nie udać się osiągnąć docelowych wartości cholesterolu LDL. I w efekcie pogorszy to rokowanie u pacjenta, ponieważ nadal będzie progresja miażdżycy.

O kim mowa
Dr hab. n. med. Piotr Dobrowolski jest specjalistą w dziedzinie kardiologii, adiunktem w Klinice Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, kierownikiem Samodzielnej Poradni Lipidowej w tym instytucie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.