O zwolnieniu z tajemnicy lekarskiej zadecydują bliscy zmarłego

Sławomir Molęda
opublikowano: 07-09-2016, 00:00

5 sierpnia zmieniły się zasady obowiązywania tajemnicy lekarskiej po śmierci pacjenta. Małżonek, krewny lub inna osoba bliska mogą zgodzić się na jej ujawnienie. Nie pozwoli to wprawdzie lekarzowi na zasłanianie się tajemnicą, lecz nie pozbawi go prawa do odmowy zeznań przed sądem. Zmiany wzbudziły krytykę Naczelnej Rady Lekarskiej oraz wątpliwości Sądu Najwyższego co do zgodności nowych zasad z Konstytucją RP.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Tajemnica lekarska obejmuje wszystkie informacje związane z pacjentem, które zostały uzyskane w związku z wykonywaniem zawodu lekarza. Jej celem jest nawiązanie z chorym stosunku opartego na zaufaniu, który gwarantuje swobodę komunikacji oraz właściwy przebieg leczenia. Dlatego wyłącznym dysponentem tajemnicy jest sam pacjent. Tylko pacjent może zadecydować komu — poza personelem medycznym — wolno udzielać informacji o jego stanie zdrowia. Tylko pacjent może upoważnić lekarza do udostępniania swojej dokumentacji medycznej. I tylko on — poza prokuratorem lub sądem — mógł dotychczas zwolnić lekarza z tajemnicy, wyrażając zgodę na jej ujawnienie.

Trudniej będzie ukryć błąd w terapii

W dotychczasowym stanie prawnym śmierć pacjenta oznaczała koniec możliwości dysponowania tajemnicą. Lekarz był zobowiązany do jej zachowania także wobec osób bliskich zmarłego. Taka sytuacja, w myśl uzasadnienia nowych przepisów, mogła być wykorzystywana do ukrywania błędów w leczeniu. Postanowiono zatem ją zmienić. W tym celu przyznano osobom bliskim pacjentowi prawo do dysponowania tajemnicą po jego śmierci. Mogą one wyrazić zgodę na ujawnienie tajemnicy, określając zakres, w jakim przestaje ona obowiązywać. Zgoda zwalnia lekarza z tajemnicy, chyba że inne osoby bliskie sprzeciwią się jej ujawnieniu. Krąg osób bliskich wyznacza definicja zawarta w ustawie o prawach pacjenta. Należą do nich: małżonek, krewni lub powinowaci do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciele ustawowi, osoby pozostające we wspólnym pożyciu lub osoby wskazane przez pacjenta. Jest to, jak widać, krąg dość szeroki, którego ustalenie może w praktyce sprawiać trudności. 

Zwolnienie z tajemnicy nie jest równoznaczne z obowiązkiem udzielenia informacji. Taki obowiązek ciąży na lekarzu wyłącznie w stosunku do pacjenta. Może go nałożyć również sąd lub prokurator, ale tylko przesłuchując lekarza jako świadka. Jeżeli lekarz występuje w charakterze oskarżonego, to zachowuje pełne prawo odmowy zeznań. Od składania wyjaśnień może uchylić się także jako świadek, odmawiając odpowiedzi, których udzielenie mogłoby narazić go na odpowiedzialność karną. Nowe przepisy nie wprowadzają żadnych zmian w tym zakresie. Sprawiają jedynie, iż zwolnienie z tajemnicy przez osobę bliską pozwala przesłuchiwać lekarza jako świadka bez konieczności ubiegania się o zwolnienie przez prokuratora lub sąd. Przesłuchanie odbywa się wówczas jawnie, a ujawnione na rozprawie okoliczności mogą być rozpowszechniane publicznie przez osobę bliską. 

Ograniczenie konstytucyjnych praw pacjenta?

Zwolnienie z tajemnicy nie daje zatem gwarancji jej ujawnienia. Uchyla tylko zakaz udzielania informacji, co sprawia, że decyzja w tym zakresie spada na lekarza. Tracąc możliwość powołania się na tajemnicę, lekarz będzie jednak musiał liczyć się z tym, że odmowa złożenia wyjaśnień wzbudzi podejrzenia. Osoby bliskie zmarłemu zyskają tym samym szansę na zapoznanie się z przyczynami jego śmierci bez konieczności odwoływania się do organów ścigania. Zagrożenie zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa stanie się środkiem nacisku na lekarza. Tym sposobem lekarze nie będą mogli swobodnie uchylać się od żądań osób bliskich.

Krytyczne stanowisko wobec nowych przepisów zajęła Naczelna Rada Lekarska. Zwróciła uwagę na to, że obligują one lekarzy do ujawnienia tajemnicy także w sytuacji, gdy pacjent wyraził za życia wolę przeciwną. Także Sąd Najwyższy wyraził szereg zastrzeżeń w opinii, jaką wydał do projektu ustawy. Wskazał w niej na przepisy Konstytucji RP, z jakich wywodzi się prawo pacjenta do zachowania tajemnicy. Chodzi o art. 47, który przyznaje obywatelowi prawo do ochrony życia prywatnego; art. 49, który chroni tajemnicę komunikowania się oraz art. 51, chroniący informacje osobiste. Zdaniem sądu, nowe przepisy nie spełniają warunków, pod jakimi dopuszczalne jest ograniczenie tych praw.

 

PODSTAWA PRAWNA

1. ustawa z 10 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy — Kodeks postępowania karnego, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (dziennikustaw.gov.pl/DU/2016/1070/1);

2. art. 31 ust. 1 i art. 40 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty;

3. art. 175 i 183 Kodeksu postępowania karnego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.