O repach

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
26-11-2008, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Mam nadzieję, że także inni czytelnicy podzielą się swoją opinią o tzw. przedstawicielach medycznych, którzy dezorganizują pracę placówek medycznych. Zajmowanie miejsc parkingowych dla inwalidów, bo one są najbliżej wejścia, jest regułą (żeby było blisko przenieść gratisy), ignorowanie kolejki pacjentów, dezorganizowanie czasu pracy lekarzy i farmaceutów, bo on ma do przejechania dzisiaj jeszcze 200 km służbową toyotą (oczywiście kombi), a karetka (polonez) z pacjentem może poczekać.

Czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby, żeby szkolenie lekarzy i farmaceutów powierzyć tylko pracownikom naukowym, uczelniom medycznym i tylko w ich pomieszczeniach na terenie Polski, żeby skończyć z 24-dniowymi szkoleniami w Meksyku? Czy nie lepiej wprowadzić przepis, żeby z wartego ok. 24 mld zł rynku leków 10 proc. wydawane na reklamę, czyli około 2,4 mld zł kontrolowało CBA, a pozostałe 90 proc. NFZ i nadzór farmaceutyczny?

Czas najwyższy skończyć z dowcipami przedstawicieli medycznych: "Do której Pan Doktor przyjmuje? Do prawej?"

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edward Jaglarz

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Inne / O repach
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.