O arogancji, oszukiwaniu i braku strategii

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 02-05-2013, 10:21

Dla Pulsu Medycyny prof. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według raportu nt. refundacji leków dla chorych na cukrzycę w 2012 roku, przygotowanego przez firmę Sequence HC Partners, NFZ oszczędził 500 mln zł na refundacji leków dla chorych na cukrzycę: 140 mln zł mniej wydano na refundację insulin, a prawie 350 mln zł na paski do glukometrów. To doprawdy porażające liczby i mówiące wiele zarówno o arogancji władzy, jak i o tym, jak władza potrafi oszukiwać, oraz o rodzaju strategii Ministerstwa Zdrowia wobec jednego z największych zagrożeń współczesnej cywilizacji, czyli epidemii cukrzycy.

O arogancji — bo tryb wprowadzenia tak kolosalnych zmian w refundacji leków dla chorych na cukrzycę (niemal z dnia na dzień) pokazał, jak MZ bierze pod uwagę losy osób z chorobą przewlekłą.
O oszukiwaniu — bo zmuszając chorych do płacenia więcej za leki, złupiono ich i wbrew obietnicom (w Internecie pełno jest wypowiedzi ministra zdrowia o tym, jak zaoszczędzone pieniądze będą służyły chorym, bo umożliwią wprowadzanie nowoczesnych terapii — tak, ale minister nie dodał, że nie ma na myśli chorych z cukrzycą) nic w zamian im nie dano. Środowisko diabetologiczne od dawna zabiega jedynie o ułamek oszczędzonej kwoty (10-60 mln zł rocznie) na refundację np. leków inkretynowych dla tych wąskich grup pacjentów, którzy w największym stopniu odnieśliby korzyść ze stosowania tych preparatów. Ale to i tak za dużo dla chorych z cukrzycą w naszym kraju. Oszustwem jest też opowiadanie o walce z koncernami farmaceutycznymi — bo jedne koncerny może i rząd zwalcza, ale inne wspiera, w diabetologii widać to jak na dłoni…

O strategii (a raczej jej braku), jaką MZ ma (a raczej nie ma) wobec 2,5 mln chorych na cukrzycę w naszym kraju — bo widać, że decyzje MZ mają charakter polityczny, a nie merytoryczny. I to jest chyba największy problem — brak jest w ośrodkach decydujących o systemie ochrony zdrowia w Polsce osób rozumiejących cukrzycę, zdolnych w sposób rzetelny i oparty na wiedzy zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z zapobieganiem tej chorobie i jej powikłaniom, mających wolę rozwiązywania faktycznych problemów i zdolność do długofalowego, strategicznego myślenia. Czas najwyższy, aby na wysokim stanowisku w MZ znalazł się albo diabetyk, albo diabetolog, może to by zmieniło obecną strategię, a raczej jej brak.

I jeszcze jedna refleksja — wyobrażam sobie, jak wielki szum podniósłby się, gdyby pół miliarda złotych zabrano chorym na raka dzieciom, umierającym na zawał serca albo ofiarom błędów lekarskich… Władza dobrze wie, komu może zabrać bezkarnie. Musimy jednak coś zrobić, aby nigdy więcej nie przyszło jej do głowy utrudniać życia chorym na cukrzycę.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Leszek Czupryniak

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.