NRL o nowelizacji kodeksu karnego. “Atmosfera stałego zagrożenia prawnego"

DK/NIL
opublikowano: 15-11-2021, 14:01

Wykonywanie zawodu lekarza i lekarza dentysty staje się coraz trudniejsze m.in. z uwagi na przepisy, które stale zaostrzają odpowiedzialność prawną za wszelkie niepowodzenia - ocenia Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w apelu do premiera oraz ministrów zdrowia i sprawiedliwości.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem NRL lekarze są poddawani wzrastającej presji w trakcie wykonywania swojego zawodu.
Fot. WUM

W opublikowanym 15 listopada br. stanowisku NRL samorząd lekarski zwraca uwagę, że w ostatnim czasie projektowana zmiana Kodeksu karnego to kolejna już nowelizacja, której założeniem jest zaostrzenie sankcji karnej grożącej za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.

“Zwiększenie represji karnej”

“Wśród zmienianych przepisów kodeksu karnego, dla których przewidziano surowszą karę, znajdują się także przestępstwa nieumyślne, które mogą zostać popełnione przez lekarzy w trakcie leczenia pacjentów, takie jak nieumyślne spowodowanie śmieci (art. 155 kodeksu karnego) czy udzielenie kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy jeśli skutkiem jest śmierć kobiety (art. 154 § 2 kodeksu karnego). Tego rodzaju nowelizacja kodeksu karnego przewidująca zwiększenie represji karnej za popełnienie ww. czynów powoduje, że znacznie zwiększa się także ryzyko orzeczenia przez sąd kary pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego zawieszenia jej wykonania i bez możliwości zamienienia jej na karę o charakterze nieizolacyjnym” - czytamy.

Samorząd wskazuje, że działając w takich warunkach, tj. w reżimie prawnym, w którym każde niepowodzenie lecznicze może zostać zakwalifikowane przez prokuraturę jako nieumyślne przestępstwo zagrożone coraz surowszą karą, nie wyłączając kary bezwzględnego pozbawienia wolności, naturalnym jest, że lekarze są poddawani wzrastającej presji w trakcie wykonywania swojego zawodu.

Pogłębianie braków kadrowych i ucieczka od zabiegowych specjalizacji?

Dlatego jego zdaniem, “uzasadniona obawa o utratę wolności, utratę prawa wykonywania zawodu czy poniesienie innej surowej kary za działania podjęte w celu ratowania czyjegoś życia czy zdrowia powoduje, że trudno będzie pozyskać lekarzy gotowych do odbycia specjalizacji w dziedzinach medycyny szczególnie narażonych na ryzyko zabiegowe oraz lekarzy gotowych do wykonywania pracy w warunkach bezpośredniego narażenia pacjenta na utratę życia czy zdrowia”.

NRL od dawna podkreśla, że misją lekarzy jest niesienie pomocy pacjentom, w tym także podejmowanie trudnych decyzji zabiegowych.

“Stwarzanie przez ustawodawcę, a także przez wypowiedzi niektórych polityków, atmosfery stałego zagrożenia prawnego dla środowiska lekarskiego niesie za sobą ryzyko pogłębiania braków kadrowych w niektórych, szczególnie „niebezpiecznych” specjalizacjach i brak obsady w placówkach ochrony zdrowia, w których ryzyko niepowodzenia leczniczego o istotnych dla pacjenta skutkach zdrowotnych jest większe“ - przewiduje NRL.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Przedwczesne ferowanie wyroków

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej krytycznie ocenia także skłonność mediów i polityków do publicznego ferowania wyroków w sprawach dotyczących niepowodzeń leczniczych, gdzie winę za taki stan rzeczy a priori próbuje się przypisać personelowi medycznemu, gdy tymczasem wyjaśnienie okoliczności i przyczyn każdej takiej sprawy należy do powołanych do tego organów i wymaga przeprowadzenia drobiazgowego postępowania i pozyskania opinii biegłych.

“Podobnie negatywnie należy ocenić sytuację prawną, jaka zaistniała dla środowiska lekarskiego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. gdzie do chwili obecnej nie wypracowano oczekiwanego kompromisu i nie podjęto mającej realne szanse powodzenia inicjatywy legislacyjnej, a ryzyko związane z brakiem jasnych regulacji prawnych próbuje się przerzucać w całości na przedstawicieli środowiska lekarskiego” - oceniają przedstawiciele samorządu lekarskiego.

Zadośćuczynić, a nie karać

W tej sytuacji NRL uważa, że “konieczne jest niezwłoczne ukończenie prac legislacyjnych realizujących postulat wprowadzenia systemu no-fault, w którym w przypadku niepowodzenia leczniczego, do którego doszło nieumyślnie, główny akcent położony zostanie na zadośćuczynieniu roszczeniom odszkodowawczym pacjenta, a nie na ukaraniu personelu medycznego. Minister Zdrowia zapowiadał wprowadzenie takiego mechanizmu już ponad rok temu na posiedzeniu Naczelnej Rady Lekarskiej, niestety do chwili obecnej nie zostało to zrealizowane.”

Ponadto środowisko lekarskie oczekuje od polityków - kategorycznie i bezwarunkowo - tworzenia jasnych przepisów z zakresu ochrony zdrowia.

“Nie ma bowiem zgody na to, aby to urzędnicy państwowi różnego szczebla w trybie komunikatów czy instrukcji ustalali, w jaki sposób lekarze mają wykonywać swój zawód – to jest funkcja zastrzeżona dla ustaw uchwalanych przez Parlament i zasad etyki zawodowej ustalanych przez samorząd zawodowy” - czytamy w apelu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: System no-fault: pozasądowa ścieżka nie oznacza szybszych rekompensat

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.