NRL: baliśmy się, że któryś z protestujących umrze

kl
30-10-2017, 12:59

"To dobrze, że pojawiły się nowe, inne formy a wśród nich propozycja Naczelnej Rady Lekarskiej - o ograniczenie w najbliższym czasie gotowości do świadczenia pracy" - komentuje zakończenie protestu prezes NRL Maciej Hamankiewicz.

"Obawialiśmy się, że protest głodowy skończy się ciężkim uszkodzeniem ciała czy nawet dojdzie do śmierci któregoś z protestujących. Wypowiedzenie klauzuli opt-out i ograniczenie w najbliższym czasie gotowości do świadczenia pracy i wykonywania świadczeń zdrowotnych, również w ramach umów cywilnoprawnych, do maksymalnie 48 godzin w tygodniu, jest zgodne z normami unijnymi i pozwala na bezpieczne wykonywanie zawodu – bezpieczne dla lekarza i dla jego pacjentów" - powiedział "Pulsowi Medycyny" prezez Naczelnej Rady Lekarskiej. 

Na dzisiejszej konferencji prasowej rezydenci poinformowali, że protest głodowy, który trwal od 2 października, zostaje zakończony, ale lekarze i diagności laboratoryjni zaczną masowo wypowiadać klauzulę opt-out.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: kl

Najważniejsze dzisiaj

Puls Medycyny

Praca i kariera / NRL: baliśmy się, że któryś z protestujących umrze
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.