Nowy zabieg urologiczny w ŚCO - wszczepienie sztucznego zwieracza cewki moczowej

MJM, MAT.PRAS.
opublikowano: 21-01-2020, 14:17

Klinika Urologii Świętokrzyskiego Centrum Onkologii jako pierwsza w województwie świętokrzyskim dołączyła do czołowych ośrodków w Polsce, które wszczepiają sztuczne zwieracze cewki moczowej pacjentom cierpiącym na wysiłkowe nietrzymanie moczu. Zabiegi umożliwiają chorym powrót do pełnej aktywności.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Sztuczny zwieracz cewki moczowej to urządzenie skonstruowane z myślą o pacjentach cierpiących na wysiłkowe nietrzymanie moczu w stopniu znacznym. Może być ono skutkiem ubocznym leczenia nowotworu złośliwego prostaty i pojawić się po wykonaniu radykalnej prostatektomii lub innych zabiegów w okolicy zwieracza cewki moczowej. 

Specjaliści z Kliniki Urologii ŚCO wszczepili sztuczne zwieracze cewki moczowej już kilku pacjentom. W kolejce są następni.
Zobacz więcej

Specjaliści z Kliniki Urologii ŚCO wszczepili sztuczne zwieracze cewki moczowej już kilku pacjentom. W kolejce są następni. Źródło: materiały prasowe ŚCO

"Około 70-90 proc. pacjentów po radykalnej prostatektomii odzyskuje pełną zdolność trzymania moczu po upływie roku od zabiegu. Problem dotyczy 10-30 proc. chorych, którym nie udaje się przywrócić sprawności, pomimo leczenia i rehabilitacji. Ci pacjenci muszą zabezpieczać się pieluchomajtkami, często rezygnują z pracy, wycofują się z życia społecznego. Implantacja sztucznego zwieracza cewki moczowej znacznie poprawia ich komfort życia" - wyjaśnia dr n. med. Jarosław Jaskulski, specjalista urologii FEBU, kierownik Kliniki Urologii Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.

Kwalifikacja do zabiegu wszczepienia sztucznego zwieracza cewki moczowej

Osoby kwalifikowane do zabiegu najpierw przez rok korzystają z rehabilitacji, ponieważ u dużej części mężczyzn po prostatektomii umiejętność trzymania moczu powraca samoistnie. U części pozostaje niewielka dysfunkcja, w przypadku której można zastosować chłonną wkładkę urologiczną (1-2 wkładki zużywane w ciągu doby), bez konieczności implantowania sztucznego urządzenia. Pacjenci, u których pomimo rehabilitacji nie powraca trzymanie moczu i którzy stale wymagają zabezpieczenia pieluchomajtkami, są kierowani do zabiegu wszczepienia sztucznego zwieracza cewki moczowej.

Jak działa sztuczny zwieracz cewki moczowej?

Sztuczny zwieracz cewki moczowej to system hydrauliczny, składający się z opaski uciskowej z balonikiem, który napełnia się roztworem soli fizjologicznej podczas zamykania cewki, oraz z pompki (również z balonikiem). Urządzenie jest wszczepiane operacyjnie metodą klasyczną. Zbiornik z solą fizjologiczną jest instalowany najczęściej w mosznie. Swobodnie mieści się obok jądra pacjenta. Pozostała część mechanizmu jest umieszczana przed spojeniem łonowym. Po operacji pacjent pozostaje w szpitalu trzy doby.

Aktywacja systemu hydraulicznego następuje po około 6 tygodniach od operacji, po pełnym wygojeniu tkanek wokół zwieracza, skontrolowaniu ułożenia i szczelności urządzenia oraz po przeszkoleniu pacjenta w zakresie obsługi sztucznego zwieracza. Urządzenie wspomaga naturalny zwieracz i chroni przed niekontrolowanym wyciekiem moczu. Pacjent musi więc nauczyć się, jak długo może utrzymać mocz, żeby ciśnienie w pęcherzu nie przełamało oporu urządzenia.

"Pacjent normalnie odczuwa parcie na ściany pęcherza i sam decyduje, kiedy chce oddać mocz, uciskając balonik pompki, który jest umieszczony w mosznie. Wówczas system hydrauliczny odciąga płyn z opaski uciskowej, a pacjent może zwolnić cewkę moczową i oddać mocz. Po 2-3 minutach opaska uciskowa na cewce moczowej ponownie napełnia się roztworem soli i zwieracz samoistnie się zamyka" – tłumaczy dr Jarosław Jaskulski.

Urządzenia powinno funkcjonować przez 10 lat, choć na świecie są pacjenci, którzy korzystają z niego dłużej, bez konieczności wymiany. 

Przeciwwskazania do zabiegu wszczepienia sztucznego zwieracza cewki moczowej

Przeciwwskazaniami do zabiegu są duże zmiany zwyrodnieniowe dłoni i uszkodzenia układu neurologicznego, ponieważ pacjenci muszą opanować obsługę sztucznego zwieracza swoimi dłońmi. Jeśli pacjent nie będzie regularnie opróżniał pęcherza moczowego i mocz będzie długotrwale zalegał, może dojść do niewydolności nerek.

Ponadto pacjent musi być sprawny intelektualnie, aby przestrzegać zaleceń lekarza.

Sztuczny zwieracz cewki moczowej w Polsce

W Polsce tylko kilka ośrodków urologicznych implantuje sztuczne zwieracze cewki moczowej. Jednym z nich jest Klinika Urologii ŚCO, która jest pierwszym ośrodkiem w województwie świętokrzyskim, który oferuje tę metodę leczenia. Do tej pory w ŚCO sztuczny zwieracz cewki moczowej wszczepiono kilku pacjentom, a do zabiegu są przygotowywani następni. Jak zaznacza dr Jarosław Jaskulski, będzie ich coraz więcej.

"Osób wymagających leczenia z wykorzystaniem sztucznego zwieracza cewki moczowej będzie przybywać, ponieważ coraz więcej ośrodków zaczyna wykonywać radykalne prostatektomie. Najbardziej zdesperowani są młodzi ludzie, którzy chcą żyć, wrócić do pracy i normalnie funkcjonować" - tłumaczy kierownik Kliniki Urologii ŚCO.

Z zabiegu mogą skorzystać także pacjenci spoza regionu świętokrzyskiego. Cała procedura jest refundowana przez NFZ.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Pierwszy w Polsce zabieg endoskopowego utworzenia zamiennego zbiornika na mocz z wykorzystaniem robota

Urologia: Liczy się nie tylko czas przeżycia chorego, ale także jego komfort

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MJM, MAT.PRAS.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.