Nowy rok, nowe oczekiwania i nadzieje

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 20-12-2017, 02:00

Na exposé premiera Mateusza Morawieckiego czekano z niepokojem, ale też ogromną nadzieją.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wiele osób zastanawiało się, czy wspomni o ochronie zdrowia, a jeśli tak, to ile czasu jej poświęci. Mało kto spodziewał się jednak, że następca Beaty Szydło uzna zdrowie za priorytet rządu. I że oficjalnie zapowie powołanie dwóch narodowych instytutów dedykowanych chorobom układu krążenia i nowotworom — największym zabójcom Polek i Polaków.

Zobacz więcej

Maja Marklowska-Dzierżak

Na razie to tylko deklaracje. Lekarze, pacjenci i eksperci ochrony zdrowia niejedno już słyszeli z ust kolejnych premierów oraz ministrów zdrowia. Mijał czas i zwykle na zapowiedziach się kończyło… Czy tym razem będzie inaczej? Czy trwająca nieprzerwanie od lat, niekończąca się reforma systemu opieki zdrowotnej przyniesie wreszcie jakieś namacalne efekty? 

Większość uczestników naszej sondy (str. 4-5) postanowiła mimo wszystko dać premierowi Morawieckiemu kredyt zaufania. Wierzą, że nie rzucił słów na wiatr. Odżyły nadzieje, że może nie za rok czy dwa, ale za trzy czy cztery, kiedy system ochrony zdrowia zasilą konkretne kwoty zapisane w „ustawie 6 proc. PKB”, skrócą się kolejki do badań diagnostycznych i gabinetów lekarzy specjalistów. Może pacjenci i opiekujący się nimi lekarze nie będą już musieli czekać latami na refundację nowoczesnych leków, dostępnych w innych krajach UE w krótkim czasie po rejestracji. 

Jeśli o mnie chodzi, to nie jestem aż taką optymistką. Nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. Nie znaczy to jednak, że jestem człowiekiem pozbawionym nadziei. Chciałabym, żeby w gabinetach czekali na pacjentów wypoczęci, empatyczni i uśmiechnięci lekarze, zajmujący się tym, do czego są powołani — leczeniem. A nie wypisywaniem stosów dokumentów i informowaniem, że nie mogą nam zaproponować takiej czy innej opcji leczenia, bo w Polsce jest ona niedostępna. Czy oczekuję zbyt wiele, panie premierze?

 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.