Nowy respirator jest potrzebny, ale skąd wziąć pieniądze na jego zakup

Beata Lisowska
opublikowano: 19-05-2003, 00:00

Dyrekcja SP ZOZ-u w Stargardzie Szczecińskim pilnie szuka pieniędzy na zakup respiratora, który Oddział Intensywnej Terapii użytkuje od dwóch miesięcy. Firma, która użyczyła sprzęt szpitalowi zgłosiła się po swoją własność, mimo że do aparatury podłączony był pacjent wymagający wentylacji. Do odłączenia nie doszło, ale w wyniku negocjacji dostawca prolongował termin odbioru sprzętu jedynie do końca maja.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Od marca Oddział Intensywnej Terapii stargardzkiego szpitala użytkuje respirator, użyczony przez firmę Tyco. Dystrybutor wypożyczył sprzęt wart 75 tys. zł w celu przetestowania, ale z nadzieją, że zostanie przez szpital kupiony. Dyrekcja zdecydowała się na użytkowanie respiratora, wiedząc, że nie ma żadnych szans na jego zakup, bo szpital jest zadłużony, a organu założycielskiego nie stać na tak kosztowną inwestycję.
Za mało sprzętu
Pięciołóżkowy OIT w stargardzkim szpitalu ma własne dwa respiratory wysokiej klasy do leczenia przewlekłej niewydolności oddechowej, a do lżejszych stanów respirator transportowy. Ale to za mało. Ordynator oddziału lek. med. Maria Lisowska twierdzi, że bez dodatkowego respiratora sytuacja na OIT będzie bardzo trudna. 'Mamy bez przerwy pełny oddział, wszystkie respiratory, nawet ten transportowy, zajęte. Oddziałowi potrzebny jest co najmniej jeszcze jeden nowy aparat. Tak naprawdę przydałyby się dwa, ponieważ jeden zawsze powinien być w odwodzie. Powinniśmy zrobić przegląd generalny jednego z naszych aparatów. Musi być przeprowadzony po przepracowaniu 10 tys. godzin, a nasz pracuje już 12 tys. godzin. Ale nie mamy pieniędzy na jego dokonanie" - mówi Maria Lisowska.
Nie jesteśmy bandytami
Cierpliwość firmy wyczerpała się w końcu kwietnia. Kiedy przedstawiciel Tyco zgłosił się po respirator, aparat był użytkowany. Lekarze obawiali się, że wentylowanego pacjenta trzeba będzie przełączyć do respiratora transportowego. Na szczęście doszło do negocjacji.
'Nie zabraliśmy aparatu, ponieważ nie jesteśmy firmą bandycką, która odłącza od sprzętu pacjenta wymagającego wentylacji. Ustaliliśmy jednak z dyrekcją szpitala, że respirator na zasadzie wypożyczenia pozostanie tylko do końca maja. Wtedy oczekujemy od dyrektora decyzji co do zakupu - mówi Adam Jański, przedstawiciel medyczny firmy Tyco. - Ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, by to ułatwić. Zeszliśmy z ceną i zaoferowaliśmy korzystne warunki spłaty w kilku ratach. Pierwsza wpłata spowoduje, że sprzęt zostanie sprzedany szpitalowi, a na resztę pieniędzy poczekamy".
Jeśli jednak 31 maja firma nie dostanie żadnych pieniędzy, zabierze respirator ze szpitala. 'Daliśmy im nowy aparat, który w tej chwili przepracował ponad 1,5 tys. godzin, więc tak naprawdę powinniśmy obciążyć szpital kosztami użytkowania, ale nie zrobimy tego ze względu na jego trudną sytuację" - obiecuje Adam Jański.
Skąd wziąć sponsorów
Dyrekcja pilnie szuka sponsorów. Za pośrednictwem lokalnej prasy apeluje o wpłaty na konto społecznego komitetu pomocy dla Oddziału Intensywnej Terapii, ale czasu jest coraz mniej. 'Robimy wszystko, żeby uzyskać pieniądze od sponsorów, chodzimy, prosimy, ale na razie są tylko chęci" - mówi Ryszard Chmurowicz, dyrektor SP ZOZ-u w Stargardzie Szczecińskim.
Realne pieniądze, bo 20 tys. zł deklaruje zarząd starostwa, ale tylko jeśli zgodzi się na to rada powiatu. Tego wydatku nie planowano w budżecie organu założycielskiego, ale zarząd obiecuje, że skorzysta z rezerwy budżetowej. Pod warunkiem, że resztę pieniędzy szpital zdobędzie sam.
'Szpital stargardzki przez wiele lat miał braki finansowe i nie odtwarzał sprzętu, w tej chwili jego potrzeby w tym zakresie są ogromne. Respirator jest tylko jedną z nich. Starostwo nie ma tych pieniędzy. To jest problem przede wszystkim dyrektora ZOZ-u, bo to on prowadził rozmowy z firmą. Uważam, że zakup powinien być sfinansowany z kilku źródeł. Jednym z nich jest budżet powiatu, a oprócz tego sponsorzy, a także sam szpital, który ma przecież własne środki" - mówi Jan Szafran, członek zarządu powiatu stargardzkiego. Oczekiwanie, by szpital znalazł jakieś pieniądze na nowy respirator, skoro nie stać go na dokonanie przeglądu generalnego posiadanego już sprzętu, wydaje się jednak pobożnym życzeniem.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Nowy respirator jest potrzebny, ale skąd wziąć pieniądze na jego zakup
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.