Nowy dyrektor CZD pozbywa się działalności niemedycznej

Beata Lisowska
opublikowano: 10-06-2002, 00:00

Instytut Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka, którego zadłużenie sięga 54 mln zł, szuka ratunku w obniżaniu kosztów działalności niemedycznej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jednym z pierwszych posunięć nowego dyrektora CZD Macieja Piróga, oficjalnie mianowanego na to stanowisko 13 maja br., było wydzielenie gospodarki nieruchomościami i gastronomii. Część tego celu udało się osiągnąć dzięki outsourcingowi. Od 1 sierpnia br. żywieniem pacjentów i personelu zajmie się firma Gastropol, która wygrała przetarg na dzierżawę kuchni, stołówki i całego zaplecza gastronomicznego. Kolejne posunięcie pozwoli w ciągu kilku miesięcy pozbyć się kosztownej administracyjnej czapy z lat 70. Do zarządzania mieszkaniami zakładowymi i hotelami: matki i dziecka oraz pielęgniarskimi zostanie powołana spółka prawa handlowego. Dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka szuka kandydata na prezesa tej spółki.
Porządki w księdze wieczystej i audyty
Wydzielenie zarządzania nieruchomościami mieszkalnymi oraz hotelami było planowane w Centrum od dłuższego czasu, ale główną przeszkodą w zrealizowaniu tych planów były nieuregulowane stosunki własnościowe. ?Teraz będzie to możliwe, ponieważ udało nam się w przyspieszonym tempie uporządkować sprawy własności. Ostatnie grunty wkrótce uzyskają wpisy do ksiąg wieczystych" - mówi dyr. Maciej Piróg.
Dyrekcja Instytutu wynajęła też firmę consultingową, z pomocą której chce dokonać restrukturyzacji zadłużenia CZD.
Ta sama firma zajęła się audytem energetycznym największej pediatrycznej placówki w Polsce. Całość uzasadnionych i niezasadnych wydatków na energię stanowi kilkanaście milionów złotych rocznie. ?To skutek bardzo kosztownej infrastruktury budynków. By uniknąć dalszych strat energii cieplnej, CZD koniecznie potrzebuje dużej inwestycji, polegającej na zmianie systemu wentylacji, klimatyzacji, zaopatrzenia w parę przemysłową, wymianie elewacji oraz okien. Będzie to kosztować ponad 50 mln zł, ale przyniesie Instytutowi oszczędności rzędu kilkuset tysięcy złotych miesięcznie" - zapewnia M. Piróg. Jego zdaniem, inwestycja ta jest pilnie potrzebna i powinna rozpocząć się jeszcze w tym roku. CZD liczy na pieniądze z Banku wiatowego i Funduszu Ochrony rodowiska.
Kto płaci, kto korzysta
Na wysokie koszty funkcjonowania Instytutu składa się wiele czynników. Centrum Zdrowia Dziecka prowadzi co najmniej kilka form działalności pozamedycznej, za którą nikt tej placówce dotąd nie płacił. Przykładem jest utrzymywane przez CZD lądowisko dla helikopterów. Dowożeni są tutaj pacjenci, z których mniej więcej co trzeci trafia do CZD, pozostali zaś do innych szpitali, głównie do Instytutu Kardiologii. ?Nikt jednak nie współfinansuje utrzymania tego lądowiska" - podkreśla dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka.
Inny przykład: w hotelu matki i dziecka przebywają dzieci, które wymagają radioterapii. Z Międzylesia wożone są na ul. Wawelską na naświetlania transportem Instytutu, a pieniądze z tytułu tego świadczenia medycznego otrzymuje tamtejszy oddział onkologiczny, mimo że wykonuje tylko część usług. ?Nie chcemy z tych usług rezygnować, ale uważamy, że ich finansowanie powinno być sprawiedliwie podzielone" - mówi dyrektor Maciej Piróg.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.