Nowoczesny sprzęt m.in. do operacji laparoskopowych w Białostockim Centrum Onkologii

EG/PAP
opublikowano: 15-01-2019, 12:23

Sprzęt poprawiający warunki leczenia – m.in. wysokospecjalistyczne narzędzie do diagnostyki śródoperacyjnej i operacji laparoskopowych nowotworów jelita grubego i odbytnicy – oraz wspomagający pacjentki przyjmujące chemioterapię trafi do Białostockiego Centrum Onkologii. Władze województwa doposażyły placówkę za kwotę blisko 600 tysięcy złotych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zakupiony sprzęt posłuży nie tylko do diagnostyki śródoperacyjnej i zabiegów laparoskopowych w terapii nowotworów jelita grubego - to pierwszy tak nowoczesny sprzęt w białostockim ośrodku, a szósty w Polsce, jego koszt to 420 tysięcy złotych. Jak poinformowała Magdalena Borkowska, dyrektor Białostockiego Centrum Onkologii, innym kupionym dzięki dotacji sprzętem jest system chłodzenia skóry głowy, który zapobiega wypadaniu włosów na skutek chemioterapii. Trafi tam, gdzie w ocenie dyrekcji jest najbardziej potrzebny, czyli na oddział onkologii ginekologicznej. Pacjentka przed poddaniem chemioterapii wkłada na głowę specjalny czepek, który chłodzi skórę głowy, dzięki skurczeniu naczyń krwionośnych, chemia nie dociera do cebulki włosa. Dotacja na zakup systemu wyniosła 180 tys. zł.

W szpitalu przeprowadzanych jest coraz więcej operacji laparoskopowych. W ubiegłym roku w BCO wykonano około 230 takich zabiegów, co oznacza wzrost o 77 proc. w stosunku do ich liczby w 2017 r.

Nowy sprzęt umożliwia obrazowanie 3D w czasie rzeczywistym, co poszerza możliwości diagnostyczne i terapeutyczne przede wszystkim w leczeniu nowotworów układu pokarmowego. Dzięki nowoczesnej technologii chirurg ma dodatkowe informacje m.in. na temat anatomii naczyń krwionośnych oraz spływu chłonnego z guza nowotworowego operowanego narządu. Podanie pacjentowi barwnika pozwala na precyzyjną obserwację tego, jak przebiega spływ chłonny – substancja przechodzi w miejsce, gdzie powstał guz drogami chłonnymi. Wszystko to poprawia dokładność z jaką lekarze wykonują operację usunięcia węzłów chłonnych. Wycinanie wyłącznie tkanek zaatakowanych przez nowotwór było szczególnie trudne w niskich resekcjach odbytniczych.

"Oszczędzamy te nerwy, które odpowiadają u mężczyzn na przykład za funkcje seksualno-płciowe, za oddawanie moczu. I tak samo u kobiet. Dzięki temu pacjent ma lepszy komfort życia po operacji" – wyjaśnił lek. med. Kamil Safiejko, specjalista chirurgii onkologicznej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nowatorska operacja wykonana dzięki polskiej technologii

Naukowcy opracowali wirtualny guz nowotworowy w 3D

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.