Nowoczesna diagnostyka chorób serca

Monika Wysocka
opublikowano: 13-05-2009, 00:00

Diagnostyka obrazowa w kardiologii wzbogaciła się o nowe możliwości oceny chorób mięśnia sercowego, pozyskując do swoich potrzeb tomografię komputerową i rezonans magnetyczny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Tomografia komputerowa serca to już rutyna, ale my stworzyliśmy zespół, który doprowadził do szerszego zastosowania tomografii komputerowej tętnic wieńcowych, czyli koronarografii komputerowej, podczas której oglądamy tętnice wieńcowe metodą nieinwazyjną. Potrzebny jest do tego specjalny program i bardzo dobry skaner, które udało nam się w zeszłym roku kupić" - mówi prof. Witold Rużyłło, dyrektor Instytutu Kardiologii w Warszawie, szef I Kliniki Choroby Wieńcowej IK. W 2008 roku właśnie w Instytucie Kardiologii uruchomiono dwie duże pracownie: Tomografii Komputerowej i Rezonansu Magnetycznego.

Dla kogo tomografia?

Metoda koronarografii komputerowej okazała się doskonała w pewnej grupie pacjentów: z wątpliwym rozpoznaniem lub wymagających ponownych badań ze względu na niejasne incydenty kardiologiczne. "Takich pacjentów, którzy nie muszą mieć inwazyjnej koronarografii, a którym wystarczyłaby ta wykonana za pomocą wielorzędowej tomografii komputerowej, jest wielu" - uważa prof. Rużyłło.
Błyskawiczny postęp sprawia, że dostępny jest coraz lepszy sprzęt. Jednak wciąż poważnym problemem jest brak specjalistów, którzy nie tyle znają się na przeprowadzaniu badania, ile potrafią opisać i zinterpretować jego wyniki.
"Tomografia komputerowa przeżywa właśnie na całym świecie wielki boom. To już tylko kwestia czasu, by zostały określone zasady postępowania rozszerzające wskazania do tego typu zabiegów. Nie wyobrażam sobie już nowoczesnej kardiologii bez tomografu. Ci, którzy chcą uprawiać nowoczesną kardiologię muszą się nieustająco doszkalać" - mówi dyrektor Instytutu Kardiologii.

Rezonans magnetyczny serca

Drugą metodą wyznaczającą kierunek postępu w kardiologii jest rezonans magnetyczny. To stosunkowo nowe badanie diagnostyczne, stosowane już z powodzeniem w wielu dziedzinach: chorobach kręgosłupa, głowy itp. W ostatnim czasie znalazło swoje zastosowanie także w kardiologii, szczególnie w chorobie niedokrwiennej serca oraz wadach wrodzonych i chorobach mięśnia sercowego. "To dla nas nowe możliwości, rezonans magnetyczny serca daje nam coś, o czym dotychczas nawet nie marzyliśmy: pozwala nam nie tylko ocenić kurczliwość mięśnia sercowego, ale także przyjrzeć się zaburzeniom perfuzji w określonym obszarze. Dzięki tak wnikliwemu spojrzeniu wewnątrz serca możemy ocenić, czy kłopoty z krążeniem to tylko gorsze ukrwienie jakiegoś obszaru, czy już martwica (czyli rozpoznać bliznę) - wyjaśnia specjalista. - To olbrzymia szansa na rozszerzenie naszej wiedzy i pomoc w decyzjach terapeutycznych z korzyścią dla pacjenta".

Rosnące zainteresowanie tą metodą spowodowało, że kolejne ośrodki kardiologiczne są wyposażane w najnowocześniejsze generacje skanerów, a metoda ta jest coraz szerzej wykorzystywana w rutynowej praktyce klinicznej. Jest to zgodne z najnowszymi zaleceniami towarzystw kardiologicznych, które uznają CMR za złoty standard w diagnostyce wielu schorzeń kardiologicznych.

Rezonans magnetyczny doskonale sprawdza się także przy ocenie stanu homograftów. U sporej części pacjentów z wadą siniczą serca, którym wymieniono zastawki płucne, gdy mieli kilka czy kilkanaście lat, po latach konieczna jest ich wymiana i reoperacja. "Rezonans magnetyczny pozwala na rekonstrukcję trójwymiarową, fantastyczną ocenę parametryczną tych obszarów. Dzięki niemu wiemy, gdzie homograft jest zwężony, nie musimy uciekać się do cewnikowania serca i wprowadzenia kontrastu, by to zobaczyć. Możemy precyzyjnie ocenić stopień niedomykalności i uszkodzenia prawej komory. Taki młody człowiek kładzie się w tubie, zakłada słuchawki na uszy, by nie słyszeć tego nieprzyjemnego dźwięku, a my widzimy wszystko, jak trzeba" - cieszy się prof. Rużyłło.

Zespół przez niego kierowany zastosował nowatorską metodę leczenia chorych z homograftami: w grudniu zeszłego roku wykonał pierwsze w Polsce nieoperacyjne przeznaczyniowe zabiegi wszczepiania zastawek serca. Biologiczne zastawki wszczepiono w drogę odpływu prawej komory już ośmiu chorym, u których doszło do dysfunkcji zastawki homograftu płucnego wszczepionego wcześniej w czasie operacji korekcji wrodzonej wady serca. Zastawki wszczepiono bez powikłań, uzyskując usunięcie istotnej przeszkody w odpływie krwi z prawej komory i prawidłową funkcję nowej zastawki biologicznej.
Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.