Nowe możliwości w terapii raka jajnika

Rozmawiała Monika Rachtan
opublikowano: 24-02-2021, 17:47
aktualizacja: 02-03-2021, 08:56

Kobiety posiadające mutację w genach BRCA stanowią 15-30 proc. chorych na raka jajnika. Obowiązujący w Polsce program lekowy daje możliwość leczenia podtrzymującego jedynie po nawrocie choroby. O szansach skutecznej terapii wszystkich pacjentek z rakiem jajnika, które odpowiedziały na chemioterapię pochodnymi platyny, niezależnie od statusu mutacji BRCA1/2, rozmawiamy z prof. dr. hab. n. med. Pawłem Blecharzem.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O KIM MOWA
Prof. dr hab. n. med. Paweł Blecharz
Prof. dr hab. n. med. Paweł Blecharz

jest specjalistą w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz ginekologii onkologicznej, kierownikiem Kliniki Ginekologii Onkologicznej w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie — Państwowym Instytucie Badawczym, Oddział w Krakowie.

Ile kobiet w Polsce zapada rocznie na raka jajnika. Jakie są czynniki ryzyka rozwoju tego nowotworu?

Statystki mówią, że w Polsce rocznie zapada na raka jajnika 3-3,5 tys. kobiet. Liczba ta nie jest jednak precyzyjna, ponieważ metody sprawozdawcze nie pozwalają wyłączyć z raportowania przypadków zmian nowotworowych, które rokują lepiej.

U niewielu kobiet możliwe jest wskazanie wyraźnych czynników ryzyka zachorowania na raka jajnika, które nakazywałyby wzmożoną ostrożność czy zdecydowane postępowanie profilaktyczne. Najczęstszym i najbardziej wyraźnym czynnikiem raka jajnika jest obciążony wywiad rodzinny w kierunku raka jajnika i raka piersi. Część kobiet z obciążonym wywiadem rodzinnym jest nosicielkami specyficznego uszkodzenia genetycznego, mutacji w genach BRCA1, BRCA2, dziedziczonej po rodzicach.

Posiadanie takiej mutacji, która dotyczy ok. 1 na 400-700 Polek, jest związane z wysoko podwyższonym prawdopodobieństwem wystąpienia nowotworu piersi i jajnika. Mutacja ta najczęściej jest diagnozowana właśnie w związku z obciążonym wywiadem rodzinnym lub po diagnostyce raka jajnika w rodzinie. U kobiet, u których stwierdzono obecność mutacji BRCA1 lub BRCA2, zaleca się profilaktyczne usunięcie jajników i jajowodów — optymalnie po zakończeniu realizacji planów rodzicielskich, ale bez zbędnej zwłoki. Jest to interwencja, która wyraźnie przedłuża życie kobiet będących w tej grupie. I nie ma dla niej innego, skutecznego zastępstwa, ponieważ rak jajnika jest nowotworem, którego wykrycie na wczesnym etapie jest bardzo trudne lub nawet niemożliwe.

Czy nowotwór ten jest łatwy do zdiagnozowania? Jakie są jego objawy i przebieg?

Obecnie nie ma dostępnych żadnych skutecznych badań profilaktycznych i prewencyjnych, które mogłyby pomóc we wczesnej diagnostyce raka jajnika, dlatego też nowotwór ten wykrywa się w zaawansowanym stadium rozwoju. Diagnostyki dokonuje się najczęściej na podstawie obrazu badania ultrasonograficznego. Szczyt zachorowań na raka jajnika dotyczy kobiet po menopauzie. Każda nowa zmiana w obrazie jajników, wykryta u kobiet po menopauzie, wymaga starannej diagnostyki różnicowej, ponieważ praca tego narządu u takiej pacjentki powinna wygasnąć, a jego obraz nie powinien ulegać zmianie.

Wczesny rak jajnika rzadko daje objawy sugerujące, że mamy do czynienia z poważną chorobą. Najczęściej zgłaszane dolegliwości są związane z zaburzeniami pracy narządu rodnego. U kobiet, u których jeszcze występują miesiączki, mogą pojawić się zaburzenia miesiączkowania, bóle podbrzusza. Inne, niecharakterystyczne sygnały to tzw. objawy dyspeptyczne, czyli zaburzenia pracy układu pokarmowego, przejawiające się wzdęciami, odbijaniami, brakiem apetytu, uczuciem pełności. Trudno nawoływać, aby objawy dyspeptyczne zawsze kojarzyć z rakiem jajnika, bo najczęściej dotyczą one zupełnie innych dolegliwości, ale warto, by w momencie ich wystąpienia, szczególnie u kobiet po menopauzie, przyjrzeć się pracy narządu rodnego.

Jedynym charakterystycznym i łatwym do wskazania objawem raka jajnika, widocznym w badaniach obrazowych, jest płyn w jamie otrzewnej, ale jego obecność wskazuje zwykle na rozwój choroby zaawansowanej.

Jakie są rokowania pacjentki z zaawansowanym rakiem jajnika?

Zaawansowany rak jajnika to choroba, która rokuje źle. Pięcioletnie europejskie przeżycia chorych z zaawansowanym rakiem jajnika wahają się między 30 a 35 proc. Pacjentka, której udało się osiągnąć tak długie przeżycie, doświadcza nawet kilku nawrotów choroby, przechodzi bardzo trudne i agresywne leczenie, spędza wiele miesięcy w szpitalu, otrzymuje wiele cykli chemioterapii. Jakość życia takiej chorej i jej stan ogólny nie są zatem zadowalające.

Zaawansowany rak jajnika staje się dziś chorobą przewlekłą dzięki zastosowaniu nowych leków. W sytuacji idealnej, gdy pacjentka jest diagnozowana i leczona w wyspecjalizowanym do tego ośrodku, możliwe jest wskazanie postępowań, które wpływają na jej rokowania, są w stanie przedłużyć jej życie i czas wolny od choroby nawet znacznie ponad wspomniane wcześniej 5 lat. Mam tu na myśli niezwykle precyzyjne, zaawansowane leczenie I linii, na które składa się skuteczna chirurgia, odpowiednia kwalifikacja do programów lekowych, a w dalszej kolejności utrzymanie pacjentki w dobrym stanie ogólnym.

W ostatnich latach w leczeniu chorych na raka jajnika nastąpił przełom, który może nie oznacza, że jesteśmy w stanie całkowicie wyleczyć pacjentki z zaawansowanym nowotworem, ale dzięki nowym lekom, przyjmowanym doustnie w domu, możemy znacznie przedłużyć czas wolny od objawów choroby.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Czy pacjentka z zaawansowanym rakiem jajnika jest w Polsce optymalnie leczona w ramach programu lekowego?

Dostępne w Polsce programy lekowe leczenia raka jajnika trudno nazwać optymalnymi, odzwierciedlającymi obecne możliwości terapii chorych na ten nowotwór. Obecnie w naszym kraju obowiązują dwa takie programy, z których pierwszy wprowadzono w 2014 r., jest już zatem programem historycznym, drugi w 2017 r. Program wcześniejszy pozwala na leczenie chorych za pomocą bewacyzumabu w połączeniu z chemioterapią opartą na karboplatynie z paklitakselem. W drugim, młodszym programie dostępne jest leczenie za pomocą inhibitora PARP — olaparibu. Można je zastosować w leczeniu nawrotowego raka jajnika (w II linii) u chorych z potwierdzoną mutacją w genie BRCA1, BRCA2.

Obowiązujące w kraju programy lekowe nie wyczerpują jednak możliwości, jakie proponuje innowacyjna medycyna tej grupie chorych. Dziś możliwe jest znacznie szersze zastosowanie leków z grupy inhibitorów PARP, w różnych liniach, nie tylko u pacjentek z mutacją w genie BRCA1, BRCA2. Ostatnie badania dotyczące jednego z inhibitorów PARP — niraparibu pokazały, że korzyść z zastosowania leczenia podtrzymującego obejmuje chorych niezależnie od statusu genów BRCA. Co ważne, są to leki, które chore mogą stosować w domu, ich podawanie nie wiąże się z koniecznością hospitalizacji. Nie są one także powodem powstawania ciężkich powikłań. Zatem chora w trakcie leczenia, przyjmując leki, utrzymuje wysoką jakość życia, terapia nie wyłącza jej z aktywności zawodowej i społecznej.

W polskim programie lekowym brakuje dziś leczenia podtrzymującego dla chorych z nawrotowym rakiem jajnika bez mutacji w genach BRCA1, BRCA2 i obawiam się, że będzie go jeszcze długo brakowało. Czas rozpatrywania wniosków o refundacje w naszym kraju jest wydłużony, obecna sytuacja ekonomiczna, zdrowotna i gospodarcza nie sprzyjają dodatkowym wydatkom na leczenie. Oczywiście cały czas trwają prace nad poszerzeniem programów lekowych dedykowanych chorym na raka jajnika. Jesteśmy w te prace zaangażowani, ale trudno wskazać termin, w którym zostaną one zakończone z oczekiwanym efektem.

Zapisy programu lekowego pozwalają na stosowanie terapii podtrzymującej w II linii leczenia u pacjentek ze zdiagnozowaną mutacją w genach BRCA1, BRCA2. Czy badanie tej mutacji jest w Polsce standardem diagnostycznym?

W Polsce nie ma żadnych obiektywnych przeciwwskazań i trudności w wykonywaniu tych badań u chorych na raka jajnika, a także u kobiet z obciążonym wywiadem rodzinnym, stanowiących grupę szczególnego ryzyka. Ośrodek, który operuje guzy jajnika, powinien być wyposażony w możliwość wykonywania badania w kierunku obecności mutacji BRCA1, BRCA2, co niestety nie jest w Polsce regułą. Bardzo wiele guzów jajnika, w tym raków, jest „operowanych” w ośrodkach, które nie tylko nie są przygotowane do przeprowadzania tak trudnych zabiegów, ale nie są także zorientowane onkologicznie.

Zdarza się, że pacjentki, które powinny mieć wykonane badanie genetyczne w trakcie hospitalizacji związanej z operacją, nie mają takiego badania. Dlaczego? Ponieważ w Polsce nie obowiązuje żaden usystematyzowany i uporządkowany program diagnostyki i leczenia chorych na raka jajnika. Rozwiązaniem problemu powinno być stworzenie wymogów dla oddziałów, które chcą i potrafią prowadzić takie leczenie. Ośrodki te powinny spełniać określone kryteria i tylko na tej podstawie powinny być finansowane procedury związane z diagnostyką i leczeniem pacjentek z rakiem jajnika.

Możliwe jest zastosowanie terapii podtrzymującej w przypadku nawrotu choroby u pacjentek, które nie posiadają mutacji BRCA1, BRCA2?

Obecnie pacjentki, u których nie stwierdzono mutacji w genach BRCA1, BRCA2, mogą otrzymywać terapię podtrzymującą jedynie w ramach RDTL — ratunkowego dostępu do technologii lekowych (obecnie Funduszu Medycznego — przyp. red.). Ta metoda pozyskiwania terapii wydaje się skuteczna, ponieważ nie ma merytorycznych podstaw do odrzucenia wniosków przez Ministerstwo Zdrowia. Natomiast zgodnie z nowymi regulacjami dotyczącymi dostępu do terapii ratunkowych, przypuszczalnie będą one bardzo obarczać same ośrodki leczące. Choć przepisy wykonawcze nie zostały jeszcze opublikowane, obawiamy się, że finansowane w ten sposób terapie mogą bardzo szybko wyczerpywać środki, które ośrodek na nie posiada.

ZOBACZ TAKŻE: “Oblicza Medycyny”. Sztuczna inteligencja pomaga w diagnostyce raka szyjki macicy

Statystyka: Umieralność z powodu raka jajnika w Polsce powyżej średniej unijnej

Rak jajnika stanowi czwartą przyczynę zgonów na nowotwory złośliwe wśród kobiet w naszym kraju. Umieralność z powodu tego nowotworu jest w Polsce o ponad 15 proc. wyższa niż średnia dla krajów Unii Europejskiej.

Źródło: Krajowy Rejestr Nowotworów, http://onkologia.org.pl/nowotwory-jajnika-c56/#r (dostęp: październik 2020).

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.