Norwedzy mówią nie kwasom tłuszczowym trans

IKA
opublikowano: 08-01-2016, 09:28

Po Danii, Islandii, Austrii oraz Stanach Zjednoczonych kolejny kraj – Norwegia - zaostrzył przepisy dotyczące stosowania w produktach spożywczych kwasów tłuszczowych trans. Polscy żywieniowcy także alarmują, by unikać produktów z dużą zawartością tych kwasów, ale dla konsumentów nie jest to łatwe zadanie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W świetle polskiego prawa producenci nie mają obowiązku umieszczać na opakowaniu informacji o kwasach tłuszczowych trans i tego nie robią. Można jednak zakładać, że produkt je zawiera, jeśli na opakowaniu znajduje się informacja, że tłuszcze w nim zawarte zostały „uwodornione”, „częściowo uwodornione” lub „utwardzone”.

Polakom, którzy chcą unikać „transów” pozostaje wnikliwa analiza składu produktów w poszukiwaniu określeń mogących wskazywać na obecność tych niezdrowych tłuszczów lub wybieranie produktów z logo „Wiem, co Wybieram”. Logo to przyznawane jest wyłącznie takiej żywności, która nie zawiera kwasów tłuszczowych trans, lub ich zawartość jest na poziomie dopuszczalnym (według rygorystycznych kryteriów Fundacji „Choices International”).

Tłuszcz jest niezbędny do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmu, jednak należy ograniczać spożycie tłuszczów nasyconych i kwasów tłuszczowych typu trans. Te ostatnie są wyjątkowo niebezpieczne, a największe ich ilości znajdują się w produktach cukierniczych, daniach fast food, zwłaszcza we frytkach, oraz słonych przekąskach, np. chipsach.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.