Nimesulid i meloksykam: NLPZ wskazane dla pacjentów z większym ryzykiem uszkodzenia układu pokarmowego

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 27-03-2013, 23:34

Najpoważniejszym działaniem niepożądanym niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) są uszkodzenia górnego odcinka przewodu pokarmowego. Dla pacjentów ze zwiększonym ryzykiem takich uszkodzeń wskazane są preferencyjne inhibitory cyklooksygenazy typu 2, do których należą nimesulid i meloksykam.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) to najczęściej stosowana grupa leków przeciwbólowych, które Polacy chętnie kupują. Efekt? Są one odpowiedzialne za jedną czwartą wszystkich działań niepożądanych. A hospitalizacje w wyniku ciężkich powikłań po zastosowaniu NLPZ plasują się w pierwszej piątce przyczyn hospitalizacji — wynika z danych Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. Problem będzie narastać, bo według ekspertów rynek leków bez recepty jeszcze się rozwinie.

Przed poleceniem leku przeciwbólowego należy przeprowadzić dokładny wywiad z pacjentem

Dlatego wybór niesteroidowego leku przeciwzapalnego powinien być zindywidualizowany i wynikać z dobrej znajomości profilu farmakokinetyczno-farmakodynamicznego, profilu bezpieczeństwa danego leku, musi też uwzględniać patomechanizm powstawania bólu u chorego, jego nasilenie oraz czynniki dodatkowe, takie jak choroby współistniejące, wcześniejsze reakcje na leki z grupy NLPZ itp.

„Wymaga to zmiany podejścia przez lekarzy. Przede wszystkim trzeba przeprowadzić dokładny wywiad, a także — co nie mniej ważne — przestać się bać przepisywać leki przeciwbólowe” — tłumaczy dr n. farm. Jarosław Woroń z Zakładu Farmakologii Klinicznej Katedry Farmakologii oraz Kliniki Leczenia Bólu i Opieki Paliatywnej UJ CM w Krakowie. — „Wiadomo, że w wielu przypadkach profil działania NLPZ będzie odgrywał rolę nie tylko w terapii przeciwbólowej i przeciwzapalnej, ale będzie też stanowił czynnik ryzyka wystąpienia działań niepożądanych”.

Działania niepożądane niesteroidowych leków przeciwzapalnych

Z danych epidemiologicznych wynika, że najpoważniejszym zagrożeniem dla pacjentów stosujących NLPZ jest uszkodzenie górnego odcinka przewodu pokarmowego. „To ryzyko dotyczy głównie leków, które silnie hamują cyklooksygenazę typu 1 (COX-1), czyli ketoprofenu, indometacyny, kwasu acetylosalicylowego. Działają one przeciwbólowo i przeciwzapalnie, ale powodują też zwiększone ryzyko uszkodzenia górnego odcinka przewodu pokarmowego. Cyklooksygenaza typu 1 bierze udział w ochronie przed czynnikami destrukcji błony śluzowej, czyli ochronie przed owrzodzeniem lub krwawieniem z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Stąd to niepożądane działanie wymienionych leków” — wyjaśnia dr Woroń.

Leki z grupy NLPZ mogą też powodować ryzyko uszkodzenia nerek, zwłaszcza u pacjentów, u których ich funkcja filtracyjna jest już upośledzona lub przyjmują oni także inne leki o takim działaniu niepożądanym.

„U pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego obawiamy się natomiast stosowania wybiórczych inhibitorów cyklooksygenazy typu 2. COX-2 jest istotna nie tylko w produkcji prostaglandyn w stanie zapalnym, lecz powoduje też produkcję prostacykliny, czyli dość istotnego czynnika ochrony śródbłonka naczyń. Niestety, poza kwasem acetylosalicylowym wszystkie NLPZ mogą zwiększać ryzyko sercowo-naczyniowe” — dodaje dr Jarosław Woroń.

Preferencyjne inhibitory cyklooksygenazy typu 2 (nimesulid, meloksykam) - alternatywa dla innych NLPZ

Na tym tle godną rozważenia alternatywą wydają się preferencyjne inhibitory cyklooksygenazy typu 2, czyli leki, które mają większe powinowactwo do COX-2, ale choć nie są całkowicie wolne od działania na COX-1, nie ograniczają aktywności cyklooksygenazy typu 1 z układu sercowo-naczyniowego. Wymienić tu należy nimesulid i meloksykam. Z praktycznego punktu widzenia taki profil działania tych leków ma istotne znaczenie przede wszystkim u pacjentów, u których istnieje zarówno wysokie ryzyko uszkodzenia przewodu pokarmowego, jak i układu naczyniowego.

„Nimesulid i meloksykam działają preferencyjnie w stosunku do cyklooksygenazy typu 2, czyli w większym stopniu będą blokowały COX-2, co odgrywa istotne znaczenie w stanie zapalnym, jednak ich stosowanie będzie powodowało mniejsze niż w przypadku innych NLPZ ryzyko krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego” — tłumaczy ekspert.

Preferencyjne inhibitory COX-2 mają też pewne dodatkowe właściwości, np. nimesulid ogranicza stan zapalny przez hamowanie tworzenia wolnych rodników, hamowanie obumierania chondrocytów, uwalniania TNF-alfa oraz histaminy. Leki te redukują także stężenie cytoplazmatycznych metaloproteinaz, które są markerami uszkodzenia stawów. „Mamy doniesienia, iż nimesulid może wpływać na aktywność receptorów dla glikokortykosteroidów” — dodaje doktor Woroń.

Oczywiście, w przypadku każdego leku trzeba pamiętać o potencjalnych działaniach niepożądanych. Nimesulid może np. mieć działanie hepatotoksyczne.

„Jednak nie należy tego demonizować. Wszystkie leki z grupy NLPZ mogą wywołać uszkodzenie wątroby, ponieważ osiągają wysokie stężenie zarówno w wątrobie, jak i w drogach żółciowych. O wiele gorszym zagrożeniem, prowadzącym do 6-krotnego zwiększenia ryzyka hepatotoksyczności oraz do zagrożenia działaniem nefrotoksycznym leków oraz enteropatią, jest łączenie NLPZ, czyli jednoczasowe stosowanie dwóch leków z tej grupy. Wzrasta wówczas też ryzyko krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego” — ostrzega dr Jarosław Woroń.

Nimesulid nie powinien być stosowany u pacjentów, którzy już mają cechy uszkodzenia wątroby, a terapia nim nie może trwać dłużej niż 15 dni; w przypadku meloksykamu takiego ograniczenia nie ma.

Preferencyjne inhibitory cyklooksygenazy typu 2 są więc wskazane dla pacjentów ze zwiększonym ryzykiem uszkodzenia górnego odcinka przewodu pokarmowego. Niestety, czasem to ryzyko jest oceniane dość niefrasobliwie. Zdaniem dr. Woronia, nie wystarczy spytać pacjenta, czy przypadkiem nie cierpi na chorobę wrzodową i jak wcześniej reagował na NLPZ. Ważne są też takie czynniki ryzyka, jak stosowanie innych leków zwiększających to ryzyko, m.in. niektórych glikokortykosteroidów, bifosfonianów, leków przeciwdepresyjnych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.