Nikt nie wie, kiedy wystąpi pandemia grypy

Rozmawiała Ewa Kurzyńska
opublikowano: 22-11-2017, 08:57

W przyszłym roku minie 100 lat od wybuchu pandemii grypy zwanej hiszpanką. O przyczynach wysokiej zapadalności na tę chorobę i śmiertelności, jaką powodowała rozmawiamy z prof. dr hab. n. biol. Lidią B. Brydak, kierownikiem Zakładu Badań Wirusów Grypy oraz Krajowego Ośrodka ds. Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego — Państwowym Zakładzie Higieny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czy to prawda, że na skutek szalejącej w latach 1918-1919 grypy zmarło więcej osób, niż zginęło na frontach I wojny światowej?

Tak, to prawda. Hiszpanka była pierwszą i najtragiczniejszą pandemią grypy w XX wieku. Została wywołana przez wirus grypy typu A, subtypu A/H1N1. Charakteryzował się on niezwykłą wirulencją, czego konsekwencją była nadzwyczaj wysoka śmiertelność wśród zarażonych. Według dostępnych danych, wirus spowodował 50-100 mln zgonów. Hiszpanka zbierała żniwo w trzech falach epidemicznych. Zakażeni ludzie umierali w dużych cierpieniach na skutek ciężkiego przebiegu choroby, głównie z powodu wielorakich odmian grypowego zapalenia płuc z ostrym, masowym krwawieniem do pęcherzyków płuc. Pandemia nie ominęła nawet Alaski. Należy podkreślić, że hiszpanka spowodowała nie tylko liczone w milionach zgony, ale także bardzo duże straty społeczne i ekonomiczne.

Co sprawiło, że zachorowania przybrały tak ogromną skalę? 

Przyczyną była z jednej strony zjadliwość wirusa, a z drugiej osłabienie ludzi z powodu działań wojennych i niedożywienia. Najwyższą zapadalność zarejestrowano wśród dzieci pomiędzy 5. a 14. rokiem życia. Natomiast najwyższą zapadalność na zapalenie płuc i najwyższą śmiertelność notowano w populacji 25-40-latków. 

Przecież osoby w tzw. sile wieku powinny mieć mocny układ odpornościowy…

Osoby starsze, które przeżyły wcześniejsze pandemie, były już uodpornione — w przeciwieństwie do osób młodych. Ponadto uczeni z University of Wisconsin--Madison w USA, badając zakażone wirusem hiszpanki makaki, doszli do wniosku, że to nie sam wirus był bezpośrednio odpowiedzialny za wysoką śmiertelność wśród zarażonych. Kierujący badaniami Yoshihiro Kawaoka twierdzi, że małpy zabił ich własny system immunologiczny. Okazało się, że atak układu odpornościowego na zakażone płuca, wywołany hipercytokinemią, był tak siny, iż niszczył płuca. Wyjaśnia to, dlaczego, w odróżnieniu od normalnej grypy, hiszpanka zabijała głównie młodych ludzi, którzy mają najsilniej działający układ odpornościowy.

Skąd w ogóle wzięła się nazwa „hiszpanka”? 

Ta popularna nazwa pochodzi od rozpowszechnionej opinii, jakoby pandemia szczególnie mocno rozwinęła się w Hiszpanii. Przekonanie to umacniało się na skutek tego, że walczące w I wojnie światowej kraje, w których szalała pandemia grypy, cenzurowały informacje o skali zachorowań i śmiertelności, aby nie osłabiać morale żołnierzy. Hiszpania pozostawała w tamtym zbrojnym konflikcie neutralna i informacje o pandemii były otwarcie publikowane, stąd też wrażenie wysokiej zachorowalności właśnie na Półwyspie Iberyjskim. Tymczasem pierwszy przypadek grypy hiszpanki został odnotowany w hrabstwie Haskell, w stanie Kansas w USA, w styczniu 1918 roku. 

Niewielka liczba mieszkańców tego hrabstwa została wcielona do wojska w Fort Riley w Kansas. W ciągu dwóch dni u 522 mężczyzn przebywających w obozie zaobserwowano objawy infekcji grypowej. Mimo najlepszej opieki medycznej, umierała jedna trzecia chorych. Do Europy wirus grypy subtypu A/H1N1 sprowadzili amerykańscy żołnierze. Ponieważ ich transporty docierały główne do portów we Francji, kraj ten stał się ogniskiem grypy pandemicznej.

Jak ówczesne służby medyczne radziły sobie z leczeniem pacjentów? 

Ówczesna medycyna nie dysponowała żadnymi lekami antygrypowymi. Jedyne, co można było zrobić, to izolować chorych oraz unikać kontaktu z osobami zakażonymi. Jak wynika z relacji żyjących w tym czasie członków mojej rodziny, ludzie umierali w strasznych męczarniach, były trudności z pochówkami, a osoby dostarczające chorym żywność musiały przy jej podawaniu zachowywać znaczną odległość.

Jak często wirus grypy powoduje pandemie? Czy można mówić o cykliczności tego zjawiska?

Nie można mówić o cykliczności występowania pandemii grypy. Następnymi pandemiami w XX wieku była tzw. pandemia azjatycka, wywołana przez subtyp wirusa grypy typu A— A/H2N2, i pandemia tzw. ery Hongkong, wywołana przez subtyp A/H3N2, które były wynikiem reasortacji genetycznej. Pandemia azjatycka w latach 1957-1958 oraz pandemia ery Hongkongu w latach 1968-1969, spowodowały znacznie mniejszą liczbę zgonów — według dostępnych danych od 1 do 4 mln w przypadku każdej z nich. Grypa jest chorobą, w której ciągła ewolucja wirusa ma zasadnicze znaczenie dla występowania w ludzkiej populacji cosezonowych epidemii. Dzieje się tak w wyniku punktowych mutacji (drift antygenowy). Od czasu do czasu mają miejsce genetyczne reasortacje (shift antygenowy), w wyniku których wybuchają pandemie.

Kiedy zaczęto chronić się przed grypą za pomocą szczepień?

Pierwsze zezwolenie na zastosowanie szczepionek przeciwko grypie u ludzi zostało wydane w 1941 r. Ci, którzy zmierzyli się z widmem śmierci, jakie spowodowała pandemia hiszpanki, nie podważali celowości szczepień, jak to ma miejsce obecnie. Dobrodziejstwo płynące ze szczepień przeciwko grypie zaowocowało w czasie pandemii azjatyckiej i pandemii ery Hongkongu. Ta druga pandemia przyszła do Polski z dużym opóźnieniem. Zgodnie z danymi PZH, w 1971 r. zarejestrowano 5940 zgonów. 

W 2009 r. wirus A/H1N1 spowodował epidemię. Czy mamy podstawy obawiać się, że wirus równie groźny jak ten w 1918 r. wywołała światową pandemię?

W sezonie epidemicznym 2009/2010 przyczyną zachorowań był nie wirus A/H1N1, jak niejednokrotnie mylnie określamy, ale reasortant A/H1N1/pdm09, który spowodował znacznie mniejszą liczbę zgonów niż cosezonowe epidemie.

Czy przy obecnym poziomie higieny, dostępie do szczepionek, leków przeciwgrypowych, antybiotyków wirus grypy może stanowić globalne zagrożenie?

Dziś możemy przede wszystkim skutecznie zapobiegać grypie. Jesteśmy w stanie przygotować różnego rodzaju szczepionki przeciwko niej, prowadzić prace badawcze mające na celu poszukiwanie nowych substancji antygrypowych, syntetyzować nowe, bardziej skuteczne leki typu inhibitorów neuraminidazy wirusa grypy (np. zanamiwir, oseltamiwir czy peramiwir). Obecnie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, kiedy wystąpi pandemia grypy i jak wysoce patogenny będzie wirus pandemiczny. I to pomimo międzynarodowego nadzoru nad grypą, prowadzonego przez Global Influenza Surveillance and Response System oraz European Center for Desease Control, w którym od wielu lat uczestniczy jeden ze 143 Krajowych Ośrodków ds. Grypy w NIZP-PZH. Jednak sytuacja ta nie zwalnia nas z obowiązku dążenia do zwiększenia stopnia zaszczepienia populacji przeciwko grypie, co będzie miało wymierny zysk w postaci obniżonych kosztów leczenia powikłań pogrypowych powodowanych cosezonowymi epidemiami.

Czy świat wyciągnął lekcję z pandemii hiszpanki?

Niektóre kraje owszem. Niestety, Polska do nich nie należy. Odsetek zaszczepionej populacji przeciwko grypie w ostatnim sezonie epidemicznym 2016/2017 wyniósł jedynie 3,3 proc., a zaszczepionych pracowników służby zdrowia (zgodnie z danymi ECDC) zaledwie 6,4 proc.

O kim mowa
Prof. dr hab. n. biol. Lidia Brydak, mikrobiolog i wirusolog, naukowiec zajmujący się zagadnieniami związanymi z grypą.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.