NIK: Samorządy nie radzą sobie z leczeniem depresji

EG
opublikowano: 23-10-2018, 13:06

Większość środków na leczenie i profilaktykę depresji samorządy wydają w ramach jednorazowych działań, nadal brakuje w tym obszarze programów kompleksowej opieki. Organizowana przez MZ kampania informacyjno - edukacyjna na temat depresji miała ruszyć na początku 2018 r., rozpoczęła się niestety dopiero w październiku – takie są wyniki kontroli przeprowadzonej w sześciu województwach. Okres kontroli to 2015 – wrzesień 2017.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W sporządzonym przez WHO rankingu na 50 państw Polska zajmuje 9. miejsce, jeśli chodzi o liczbę osób z depresją  powyżej 50. roku życia i 8. gdy pod uwagę weźmie się ilość cierpiących na depresję dzieci i młodzieży w wieku 6-12 lat. Eksperci szacują, że 3 proc. Polaków – czyli ponad 750 tysięcy – doświadczyło epizodu depresyjnego. W 2015 r. wyższy od polskiego wskaźnik samobójstw (13,5 osoby na 100 tys. mieszkańców) miało tylko kilka krajów – Litwa, Estonia, Łotwa, Belgia, Węgry, Słowenia.

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła w sześciu województwach kontrolę działalności samorządu w zakresie zapobiegania i leczenia depresji. W założeniu samorządy mają uzupełniać w tym obszarze opiekę psychiatryczną zapewnianą przez NFZ. Wyniki kontroli nie są niestety dobre – tylko w województwach Małopolskim, Łódzkim i Mazowieckim działania samorządów miały charakter kompleksowego programu polityki zdrowotnej. Z przeznaczonych na ten cel 3 milionów złotych w ramach programów wydano niespełna 813 tysięcy – reszta środków pokryła doraźne działania o innej formie. NIK ocenia taką sytuację nie tylko jako szkodliwą dla chorych, ale również niekorzystną dla systemu. Działania pozostające poza programami polityki zdrowotnej, zwykle o jednorazowym charakterze, trudniej monitorować i ocenić.

Działalność samorządów w zakresie zapobiegania i leczenia depresji było zdecydowanie niewystarczające, co wynikało głównie z ograniczonych możliwości finansowych.

„W Urzędzie Miejskim w Gdańsku stwierdzono, że liczba uczestników realizowanego przez podmiot leczniczy w 2015 r. zadania (łącznie 324 osoby) była wyższa zarówno od zaplanowanej przez realizatora w ofercie (300 osób), jak i określonej w umowie na jego finansowanie ze środków budżetowych (200 osób).” – opisuje w wynikach kontroli NIK.

Problematyczna okazała się dla samorządów także kwestia sprawozdawania z podjętych działań – na tym polu NIK wykrył sporo nieprawidłowości. 

„Stwierdzono (…) przypadki zlecania zadań obejmujących problematykę depresji w trybie przewidzianym dla programów polityki zdrowotnej podmiotom, którym faktycznie zgodnie z prawem nie można było ich zlecić, ponieważ nie realizowały one zadań w tej formie.  Nieprawidłowość ta dotyczyła finansowanych z dotacji umów na łączną kwotę 517,5 tys. zł.” – podaje NIK.

Według NIK AOTMiT powinna opracować i wydać rekomendacje dla samorządów dotyczące wdrażania programów polityki zdrowotnej, natomiast resort zdrowia dokonać szczegółowej analizy i oceny realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego  w zakresie wprowadzenia lub aktualizacji przez samorządy gminnych i regionalnych programów ochrony zdrowia psychicznego na lata 2017-2022.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ruszył trzyletni pilotaż programu psychiatrii środowiskowej

Najpierw leczmy depresję, a dopiero później problemy seksualne mężczyzny

Źródło: NIK

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Psychologia i psychiatria / NIK: Samorządy nie radzą sobie z leczeniem depresji
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.