NIK o nieprawidłowościach w sanepidach. 1400 licencji MS Office za niemal 4 mln zł

KL/NIK
opublikowano: 25-11-2022, 14:11

Nadużywanie przepisów ustawy covidowej w wojewódzkiej stacji sanepidu we Wrocławiu oraz niezachowanie zasad uczciwej konkurencji przez powiatową stację w Wałbrzychu w związku z zamówieniem publicznym na pomoc prawną - to główne nieprawidłowości stwierdzone podczas kontroli przeprowadzonej przez NIK.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W dolnośląskiej stacji sanepidu miało dochodzić do nadużywania tzw. ustawy covidowej.
W dolnośląskiej stacji sanepidu miało dochodzić do nadużywania tzw. ustawy covidowej.
FOT. Pixabay
  • Nieprawidłowości w wydatkach i nadużywanie przepisów ustawy covidowej - takie zarzuty ma NIK wobec dolnośląskich stacji sanepidu.
  • NIK złożyła w tej sprawie zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Izba badała, w jaki sposób Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu oraz Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Wałbrzychu planowały środki na swoje funkcjonowanie w 2021 r. i jak je wydawały, a także czy zapewniły warunki organizacyjno-prawne do wykonywania zadań statutowych i jakie osiągnęły efekty.

W przypadku stacji we Wrocławiu zastrzeżenia NIK budził przede wszystkim zakup prawie 1400 licencji MS Office za 3 mln 860 tys. zł (średni koszt jednej licencji - 2 757 zł). Wbrew przepisom, zamiast ustawy dotyczącej zamówień publicznych, wykorzystano do tego zapisy ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Umożliwiło to zakup licencji bez rozpisania konkursu ofert, w przyspieszonym trybie.

NIK składa zawiadomienie o naruszaniu dyscypliny finansów publicznych

Dyrektor stacji wyjaśniał kontrolerom NIK, że realizowanie podstawowych zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej w przypadku COVID-19, a więc identyfikacja ognisk zakażenia i kierunków szerzenia się epidemii, podjęcie działań zapobiegawczych i zwalczanie epidemii wymaga także zbierania i analizowania danych, sporządzania raportów i przesyłania ich właściwym instytucjom. W opinii dyrektora zakup licencji umożliwił tworzenie takiej dokumentacji w czasie rzeczywistym, a także komunikację na platformie Microsoft Teams oraz pracę zdalną zalecaną w piątej i we wcześniejszych falach epidemii.

Zapisy ustawy covidowej można jednak stosować tylko wtedy, kiedy zachodzi wysokie prawdopodobieństwo szybkiego i niekontrolowanego rozprzestrzeniania się choroby lub jeżeli wymaga tego ochrona zdrowia publicznego. Wojewódzka stacja sanepidu we Wrocławiu przeciwdziałała epidemii od momentu jej wybuchu, tak więc, zdaniem NIK, wydatek związany z zakupem licencji MS Office nie był związany z nagłą potrzebą, a stosowne postępowanie mogło być przygotowane i przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami. W związku z tym NIK złożyła w tej sprawie zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

NIK ma również zastrzeżenia do wynagrodzeń

Izba miała również zastrzeżenia do sfinansowania, głównie z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, wynagrodzeń za nadgodziny i dodatki specjalne dla pracowników stacji, którzy nie wykonywali czynności kontrolnych w zakresie zapobiegania i zwalczania chorób zakaźnych. W sumie przyznano na ten cel i wypłacono 296,5 tys. zł, w tym 26 tys. zł ze środków budżetowych stacji. Z kontroli wynikało, że dodatki wypłacono m.in. informatykom, pracownikom sekcji do spraw zamówień publicznych, działu administracyjno-technicznego, kadr i szkoleń wewnętrznych czy ekonomicznego. Przyznano je także głównemu księgowemu i zastępcy dyrektora ds. ekonomiczno-administracyjnych.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Zdaniem dyrektora stacji wszyscy ci pracownicy zajmowali się sprawami związanymi z epidemią COVID-19, od przygotowania stanowisk dla pracowników Wirtualnej Stacji, przez administrowanie systemem do obsługi badań PCR SARS-CoV-2, nadzorowanie i koordynowanie prac laboratoriów covidowych służb sanitarnych, po gromadzenie i przekazywanie właściwym organom informacji związanych z epidemią.

NIK zwraca jednak uwagę na to, że żadna z tych czynności nie była czynnością kontrolną, a zgodnie z rozporządzeniem tylko za takie czynności można było przyznać dodatek specjalny, dlatego zdaniem Izby konieczne jest odzyskanie nienależnie wypłaconych niemal 300 tys. zł.

Brak wymaganych kontroli

Jako działanie nierzetelne NIK oceniła niewywiązanie się przez stację we Wrocławiu z większości zaleceń dotyczących kontroli stanu technicznego jej budynków i znajdujących się w nich instalacji. Nie przeprowadzono również wymaganych kontroli pracowni rentgenowskich pod kątem higieny radiacyjnej. Zdaniem kierownika Oddziału Higieny Radiacyjnej stacji wynikało to z braków kadrowych, z tego, że rośnie liczba podmiotów posiadających aparaty rentgenowskie, maleje natomiast liczba pracowników mogących przeprowadzić kontrole.

W przypadku Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wałbrzychu największe zastrzeżenia NIK budzi korzystanie przez nią z pomocy prawnej byłego pracownika, który pełni jednocześnie funkcję prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Wałbrzychu. Z kontroli wynikało, że do współpracy doszło w ramach zamówienia publicznego przeprowadzonego bez rozpisania konkursu, a więc bez zachowania zasad uczciwej konkurencji.

Dyrektor powiatowej stacji w Wałbrzychu wyjaśniała, że specyfika spraw prowadzonych przez radcę prawnego wymaga biegłej znajomości zakresu działania inspekcji sanitarnej, dlatego konieczna jest współpraca z osobą solidną, dyspozycyjną i zaufaną. Niektóre sprawy trwają kilka lata i ryzykowana byłaby, w opinii dyrektor stacji, coroczna zmiana radcy.

NIK stwierdziła także w obu stacjach sanepidu przypadki nienaliczania i niewykazywania w księgach rachunkowych, a w konsekwencji m.in. w sprawozdaniu rocznym z wykonania planu dochodów budżetowych za rok 2021, odsetek za zwłokę w regulowaniu kar nałożonych przez kontrolowane stacje. W przypadku Wrocławia chodzi w sumie o ponad 14 tys. zł, jednak w przypadku Wałbrzycha o niemal 202 tys. zł.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niewykorzystany potencjał programu sektorowego INNOMED [RAPORT NIK]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.