NIK: coraz więcej dzieci otyłych i z nadwagą

opac.kl
19-09-2017, 11:20

Źle przygotowywane posiłki w szkolnych stołówkach i dostępność do niezdrowych produktów - to, jak podaje Najwyższa Izba Kontroli, przyczyna niepowodzenia programów promujących zdrowe żywienie w placówkach oświaty.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

NIK skontrolowała 20 publicznych szkół oraz 10 urzędów gmin z województw: lubelskiego, małopolskiego, mazowieckiego, podlaskiego i kujawsko-pomorskiego. Przeprowadzono ankiety wśród nauczycieli i rodziców.

Jak podaja NIK, w skontrolowanych szkołach, w roku szkolnym 2015/2016, co piąte dziecko ma nieprawidłową masę ciała - niedowagę, nadwagę lub otyłość. 

Mimo że w objętych kontrolą placówkach oświaty każdego roku przeprowadzano badania BMI (wskaźnik masy ciała), to żadna z nich nie przekazywała tych wyników do organu prowadzącego. W blisko połowie szkół wyniki te nie były w ogóle gromadzone ani analizowane. więc  żadna z kontrolowanych gmin nie posiadała informacji o liczbie uczniów z nieprawidłową masą ciała.

Wszystkie objęte kontrolą szkoły realizowały trzy podstawowe programy żywieniowe: „Mleko w szkole”, „Owoce i warzywa w szkole” oraz „Pomoc państwa w zakresie dożywiania”. W latach 2010-2015 koszt realizacji programu „Szklanka mleka”/„Mleko w szkole” wyniósł łącznie 885,8 mln zł, programu „Owoce w szkole”/„Owoce i warzywa w szkole” - 325,4 mln zł, a programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” - ponad 5 mld zł.

Kontrola wykazała, że sposób organizacji żywienia w szkole ma wpływ na liczbę uczniów spożywających szkolne obiady.

W skontrolowanych szkołach posiadających własną kuchnię, lub korzystających z kuchni w innych placówkach, rodzice wykupywali obiady dla 53 proc. uczniów nieobjętych programem „Pomoc państwa w zakresie dożywiania”. Tymczasem w szkołach w których obiady dowoziła firma cateringowa obiady spożywało średnio tylko 25,3 proc. uczniów, czyli o połowę mniej, a tam gdzie kuchnię prowadził ajent  - zaledwie 7,8 proc.

Brak zbilansowanych posiłków

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie przeprowadziła na zlecenie NIK badanie 15 jadłospisów (bez względu na formę organizacji obiadów) oraz dokonała oceny m.in. kaloryczności, wartości odżywczej i urozmaicenia posiłków podawanych uczniom.

Z analizy wynika, że żadna ze skontrolowanych placówek nie zapewniła obiadów w 100 proc. spełniających odpowiednie normy żywieniowe dla dzieci i młodzieży. We wszystkich ocenianych jadłospisach była zbyt duża zawartość białka i węglowodanów, a w ponad 85 proc. również tłuszczów.

Od 1 września 2015 r. obowiązuje zakaz sprzedaży w nich "niezdrowych produktów", jednak kontrola NIK wykazała, że wciąż w blisko 30 proc. sklepików (w pięciu na 17 zbadanych) asortyment był niezgodny z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu ministra zdrowia. Np. w jednym ze sklepików znajdowało się 70 produktów niespełniających wymagań rozporządzenia, w tym napoje izotoniczne.

Rekomendacje

NIK rekomenduje jednostkom samorządu terytorialnego gromadzenie i wykorzystywanie zbiorczych wyników badań BMI przy planowaniu działań profilaktycznych i edukacyjnych oraz aktywne wspieranie szkół w działalności edukacyjnej na temat zasad zdrowego żywienia.

Placówki oświatowe powinny zachęcać uczniów do spożywania na terenie szkoły produktów otrzymanych w ramach realizowanych programów i zapewnić właściwą organizację spożycia posiłków, w tym przerw pomiędzy lekcjami umożliwiających spokojne zjedzenie obiadu wszystkim uczniom korzystającym z tej formy żywienia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: opac.kl

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
NIK: coraz więcej dzieci otyłych i z nadwagą
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.