Niewykorzystana szansa wczesnego wykrywania zaburzeń cholesterolowych

Oprac. Iwona Kazimierska
opublikowano: 07-03-2018, 00:00

Sprawdzenie stężenia cholesterolu powinno być obowiązkowe w badaniach okresowych pracowników — uważają eksperci. Pozwoliłoby to bowiem zapobiec rozwojowi wielu chorób, u których podłoża leży podwyższony poziom cholesterolu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Każdy, kto jest pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, musi przyjść na badania do lekarza medycyny pracy. Stwarza to unikatową możliwość zidentyfikowania pewnych czynników ryzyka u danej osoby i popracowania nad świadomością zdrowotną” — mówi prof. dr hab. n. med Jolanta Walusiak-Skorupa, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy.

Podwyższony poziom cholesterolu - niska świadomość społeczna

Podwyższone stężenie cholesterolu jest głównym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych w Polsce. Dotyczy to 60 proc. populacji dorosłych Polaków, czyli 18 mln osób w wieku 18-79 lat. Wiele osób z wysokim stężeniem cholesterolu żyje jednak w poczuciu pełnego zdrowia.

Badania epidemiologiczne wskazują, że nieprawidłowe stężenie cholesterolu mają najczęściej osoby w wieku 40-59 lat (ponad 71 proc. badanych, czyli 7,2 mln osób), dlatego uznaje się, że ta grupa wiekowa obciążona jest największym ryzykiem sercowo-naczyniowym.

Wyniki badań pokazują też, że świadomość społeczna dotycząca konsekwencji wysokiego stężenia cholesterolu we krwi pozostaje bardzo niska. 60 proc. osób nie ma świadomości istniejących zaburzeń, 17 proc. wiedząc o nich nie stosuje się do zaleceń lekarskich, a 15 robi to nieskutecznie. Zdają się to również potwierdzać badania opinii publicznej przeprowadzone przez Ipsos, z których wynika, że 80 proc. respondentów nie ma aktualnych badań cholesterolu (nie miało ich wykonanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy).

20 proc. - tylko taki odsetek osób ankietowanych przez Ipsos miał wykonane badanie cholesterolu w ciągu ostatniego roku
79 proc. ankietowanych chciałoby, aby stężenie cholesterolu było rutynowo oznaczane podczas badań okresowych niezbędnych do pracy.

Koszty wymierne i niewymierne

Nieprawidłowe stężenie cholesterolu dotyczy w dużej mierze osób pracujących (40-59 lat). W tym kontekście badania z zakresu medycyny pracy niosą ze sobą ogromny potencjał, jeśli chodzi o wczesne wykrywanie chorób układu krążenia. Może to realnie przełożyć się na mniejszą absencję chorobową, rzadsze hospitalizacje i przede wszystkim mniej zgonów, w tym zgonów w wieku produkcyjnym. Wiązałoby się to z istotnymi oszczędnościami zarówno z punktu widzenia pracodawcy, jak i budżetu państwa.

„Diagnostyka i leczenie chorób układu sercowo-naczyniowego kosztują rocznie ponad 15 mld zł, z czego 7,5 mld zł przypada na hospitalizację, a 4 mld na leki. Natomiast koszty pośrednie to ok. 26 mld zł, z czego na renty przypada ok. 16 mld zł. Niewymiernym kosztem jest obniżona jakość życia” — wylicza dr n. med. Anna Staniszewska z Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W raporcie „Medycyna pracy w prewencji chorób wywołanych wysokim stężeniem cholesterolu”, pod redakcją prof. dr. hab. n. med. Artura Mamcarza, wydanym przez Fundację Obywatele Zdrowo Zaangażowani, można przeczytać, że wieloośrodkowe badanie przeprowadzone w krajach Europy, Ameryki Północnej i Australii wykazało, że 1 euro zainwestowane w ochronę zdrowia pracujących zwraca się w kwocie 2,2 euro. Korzyści obejmują zwiększone bezpieczeństwo i lepszy stan zdrowia pracowników.

Z kolei największe korzyści zdrowotne oraz systemowe daje wczesne wykrywanie zaburzeń lipidowych oraz fachowe poradnictwo medyczne, które pozwoliłoby jak najdłużej zatrzymać postępujący proces chorobowy. Znakomita część przypadków chorób układu krążenia jest bowiem efektem wieloletnich zaniedbań w zakresie stylu życia.

Postulowane zmiany w rozporządzeniu

System ochrony zdrowia pracujących obejmuje opieką niemal 12,5 mln osób, u których rocznie wykonuje się ponad 4,5 mln obowiązkowych badań okresowych. Lekarz medycyny pracy ma szczególną możliwość wykrycia zaburzeń w stanie zdrowia pracownika na ich wczesnym etapie. Co więcej, w aktualnych realiach lekarz medycyny pracy jest nierzadko jedynym medykiem, do którego trafia pacjent/pracownik.

Eksperci chcą dążyć do zmiany rozporządzenia ministra zdrowia z maja 1996 r. w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników, zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydawanych do celów przewidzianych w Kodeksie pracy. 

W nowelizowanym rozporządzeniu należy zawrzeć obowiązek wykonywania pełnego lipidogramu u wszystkich osób poddawanych badaniu wstępnemu lub okresowemu, u których nie wykonano lipidogramu w ciągu poprzedzających 12 miesięcy (fakt wykonania tego badania w tym czasie powinien być odnotowany w dokumentacji medycznej). Zdaniem ekspertów, należy również wprowadzić obowiązek wydawania listu informującego lekarza poz o stwierdzonej dyslipidemii lub alternatywnie — obowiązek zaplanowania i realizacji zgodnego z wiedzą medyczną postępowania. Pracownik z nieprawidłowym poziomem cholesterolu byłby dopuszczany do pracy tylko na kilka miesięcy, a po tym czasie lekarz medycyny pracy sprawdzałby, czy podjął odpowiednie działania związane ze zdrowiem.

 

Raport „Medycyna pracy w prewencji chorób wywołanych wysokim stężeniem cholesterolu” 

Raport „Medycyna pracy w prewencji chorób wywołanych wysokim stężeniem cholesterolu” dotyczący wyzwań związanych z chorobami układu krążenia oraz kluczowej roli, jaką może w tym obszarze odegrać medycyna pracy powstał pod redakcją prof. dr. hab. n. med. Artura Mamcarza, kierownika III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W gronie autorów raportu znaleźli się m.in.: prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski (Instytut Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum), prof. dr hab. n. med. Jolanta Walusiak-Skorupa (Instytut Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy), dr n. med. Anna Staniszewska (Katedra i Zakład Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego).

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.