Nieprawidłowości w przyznawaniu dodatków covidowych. “Podstawowy błąd to niejasne kryteria”

KM
opublikowano: 23-05-2022, 17:25

Wypłacanie dodatków covidowych wielokrotnie jednemu lekarzowi pracującemu w różnych podmiotach leczniczych - to jedna z nieprawidłowości, którą wykazała kontrola NIK. Dyrektorzy szpitali obwiniają resort zdrowia i NFZ za brak precyzyjnych wytycznych dot. przyznawania dodatków.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pixabay

5 maja NIK przedstawił wyniki kontroli dodatków covidowych, przeprowadzonej w czterech podmiotach w Zachodniopomorskiem w 2020 i 2021 r.:

  • 109. Szpitalu Wojskowym z Przychodnią, Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Szczecinie,
  • Zachodniopomorskim Oddziale Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia,
  • Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie,
  • Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Rekordziści otrzymywali 40 tys. zł

Wyniki kontroli przedstawiono 6 maja podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Nadużyć i Naruszeń Prawa w związku z COVID-19.

NIK wskazał na nieprawidłowości w wypłacaniu dodatków covidowych, m.in. wypłacanie dodatków wielokrotnie jednej osobie w danym miesiącu, z tytułu wykonywania pracy w różnych podmiotach leczniczych - wypłaty przekraczały łącznie limit, czyli 15 tys. zł. Rekordziści otrzymywali po ponad 40 tys. zł. Zdarzały się też przypadki dodatków covidowych w wysokości 15 tys. zł za 30 minut pracy w skali miesiąca.

Na nieprawidłowości w wypłatach dodatków covidowych wskazywał już NFZ

Przypomnijmy, godzinowy system rozliczania dodatków covidowych NFZ wprowadził dopiero w listopadzie 2021 r. Fundusz wskazywał, że jest to zmiana oczekiwana przez placówki medyczne leczące pacjentów z COVID-19. Ich kierownicy często mieli bowiem trudności z doborem kryteriów, po spełnieniu których personel medyczny kwalifikował się do otrzymania dodatkowego wynagrodzenia. Wątpliwości budziła tzw. incydentalność w udzielaniu pomocy pacjentom hospitalizowanym ze względu na podejrzenie i zakażenie koronawirusem.

- Wprowadzenie godzinowego rozliczania czasu pracy przy pacjencie covidowym znacznie ułatwia placówkom medycznym wskazanie osób, które powinny otrzymać dodatek oraz indywidualne określenie jego wysokości. Nowe zasady są jednolite w skali kraju i obowiązują na oddziałach placówek medycznych, które zapewniają łóżka dla osób z COVID-19 (tzw. II poziom zabezpieczenia covidowego) - informowała rzecznik NFZ Sylwia Wądrzyk.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Zaznaczała, że nie będą możliwe sytuacje, jak jeszcze wiosną 2021 roku, gdy do dodatków covidowych w pełnej wysokości za cały miesiąc pracy zgłaszani byli pracownicy, którzy przy pacjentach covidowych przepracowali kilka godzin w ciągu 30 dni.

Zanim jednak zaczął obowiązywać nowy sposób rozliczania, NFZ wypłacił ponad 8,2 miliarda złotych, w tym: 8,06 miliarda zł dla personelu medycznego oraz 219 milionów zł dla pozostałego personelu (dodatki jednorazowe). Środki na dodatkowe wynagrodzenie pochodziły z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.

Niejasne kryteria wypłaty dodatków za pracę przy COVID-19

- Podstawowy błąd to niejasne kryteria. Przyznawaniu dodatków covidowych od samego początku towarzyszył chaos. Niejasne zasady powodowały różne interpretacje, na co samorząd lekarski wielokrotnie zwracał uwagę - wskazuje cytowana przez portal wp.pl Renata Jeziółkowska, rzecznik prasowy OIL w Warszawie.

Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie, również narzeka, że nie mógł się doprosić od Ministerstwa Zdrowia i NFZ precyzyjnych wytycznych.

- My wypłacaliśmy proporcjonalnie do czasu spędzonego z pacjentami covidowymi. Nie widziałem powodu, aby dodatek dla lekarza, który miał jeden dyżur na oddziale covidowym, był liczony identycznie jak dodatek dla lekarza, który spędził na nim cały miesiąc. Ale wiem, że wiele szpitali każdemu wypłacało maksymalną kwotę - wskazuje Friediger w rozmowie z wp.pl. Potwierdza to cytowany przez portal dyrektor jednego z zachodniopomorskich szpitali.

Przedstawicielka lekarskiego samorządu podkreśla, że niejasne zasady wypłat dodatków skutkowały poczuciem niesprawiedliwości i podziałami w środowisku lekarzy.

- Wielu lekarzy nie zostało wynagrodzonych za swoją pracę z pacjentami covidowymi, wielu lekarzy od kilku miesięcy czeka nadal na wypłatę przyznanych środków. Zdarzało się też, że środki w ramach dodatków covidowych dla danego lekarza były nieadekwatnie wysokie - mówi Renata Jeziółkowska.

ZOBACZ TAKŻE: Nowy tryb finansowania części świadczeń covidowych od 1 kwietnia

W Sejmie o uznaniowości dodatków covidowych. „Mamy bałagan dotyczący szczegółów”

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.