Niemedyczni ramię w ramię z pielęgniarkami pod Sejmem. O co apelowali?

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 22-06-2022, 17:14

Ogólnopolski Międzyzakładowy Związek Zawodowy Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia stawił się w środę (22 czerwca) razem w pielęgniarkami pod Sejmem. Apelował do parlamentarzystów o zapewnienie budżetu na podwyżki dla wszystkich ujętych w ustawie profesji i tłumaczył, jak pracodawcy chcą od nich “uciec”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pomimo zapewnień Ministerstwa Zdrowia nie wierzymy, że pieniędzy wystarczy dla wszystkich - mówią przedstawiciele personelu pomocniczego w ochronie zdrowia.
Fot. facebook.com/Mypomocnicy

W środę (22 czerwca) pod Sejmem manifestację poparcia zorganizowały pielęgniarki i położne, które w ten sposób chciały nakłonić posłów, by ci zagłosowali za ustawą o najniższym wynagrodzeniu w OZ w kształcie, w jakim regulacja wyszła z Senatu.

Tego dnia pod Sejmem spotkali się również - ubrani w czarne koszulki - przedstawiciele Związku Zawodowego Personelu Pomocniczego. Jak przyznali, ich obecność nie do końca miała zbieżny charakter z tym, o co postulowały pielęgniarki. – My nie byliśmy za poprawką senacką wykreślającą artykuł 5a, który poniekąd gwarantuje nam to, że pracodawcy nie będą uciekać się do zmiany nazw stanowisk, by w ten sposób uniknąć podwyżek – tłumaczył w rozmowie z Pulsem Medycyny Krystian Krasowski, prezes OMZZ Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia. Podkreślił, że akurat w przypadku przedstawicieli jego profesji wiadomość, iż sejmowa Komisja Zdrowia odrzuciła tę poprawkę, jest pozytywna.

Związek nie ma też zastrzeżeń co do wysokości współczynników - natomiast są uzasadnione obawy do co realizacji wypłat. “Pomimo zapewnień Ministerstwa Zdrowia nie wierzymy, że pieniędzy wystarczy dla wszystkich” - pisze na stronie Związek.

Czy pieniędzy na podwyżki wystarczy dla wszystkich?

Krasowski przyznał, że środowisko nadal ma podobne wątpliwości, jak pozostali pracownicy ochrony zdrowia, w tym pielęgniarki i położne, czy pieniędzy na podwyżki wystarczy dla wszystkich. - Wciąż nie wiemy, jak będą dystrybuowane. Dlatego jako reprezentanci personelu pomocniczego zdecydowaliśmy się dziś przyjechać pod Sejm, bo mamy obawy, czy w ogóle do tych podwyżek dojdzie - mówił.

Szef Związku zaznaczył, że ci przedstawiciele “niemedycznych”, którzy nie mogli przyjechać do Warszawy pod Sejm, udali się do pracy w czarnych koszulkach.

Jak przyznał nasz rozmówca, samo wejście w życie ustawy w kształcie pierwotnie przyjętym przez Sejm wcale nie gwarantuje przedstawicielom personelu pomocniczego lepszych wynagrodzeń. Dlaczego?

– Wciąż bowiem mamy sygnały, że pracodawcy, aby ubiec zmiany jakie ma wprowadzić ustawa, “na szybko” zmieniają nazwy naszych stanowisk. W ten sposób nie będą zobligowani do podwyżek dla poszczególnych pracowników. Sama zmiana stanowiska zmienia wiele, bo wystarczy, że salowego lub sanitariusza nazwie się pracownikiem gospodarczym - nawet gdy ten jest na oddziale i wykonuje taką samą pracę - i podwyżka nie będzie mu przysługiwała. Dojdzie do tego, że będziemy musieli udowadniać przed organami Państwowej Inspekcji Pracy, że taki pracownik faktycznie realizuje taką, a nie inną działalność - wyjaśniał.

Prezes OMZZ Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia mówił o obawie, że jeżeli do pracodawców nie popłyną wystarczające środki potrzebne na podwyżki, to w konsekwencji braku funduszy dojdzie też do likwidacji stanowisk dla personelu pomocniczego. – Niestety już wiemy, że niektórzy pracodawcy nie przedłużają umowy pracownikom, są też redukcje stanowisk. W naszym przypadku najczęstszą formą zatrudnienia jest umowa zlecenie, więc trochę to inaczej wygląda niż w przypadku etatów. Nie wiemy, jak po 1 lipca będzie wyglądała kwestia zatrudniania nas w podmiotach leczniczych - podsumował.

Manifestujące w środę pod Sejmem swojej poparcie dla senackich poprawek pielęgniarki i położne nie miały jednak szerokiego, “fizycznego” wsparcia innych zawodów medycznych, choćby lekarzy - mimo wcześniejszych deklaracji, że ci postulaty popierają.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Podwyżki dla personelu pomocniczego. MZ podaje kwoty, związek ma obawy

NRL: pielęgniarki mają poparcie lekarzy. Wbrew temu, co powiedział minister Niedzielski

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.