Niemcy: przyczyna katastrofy ekologicznej pozostaje nieznana ale spożycie ryb prawdopodobnie nieszkodliwe

MS/PAP
opublikowano: 16-08-2022, 16:19

Stowarzyszenie ekologiczne BUND szacuje, że w Odrze mogło zginąć nawet 100 ton ryb. Przyczyna katastrofy ekologicznej nadal pozostaje nieustalona, ale wiadomo już, że w martwych rybach nie wykryto żadnych pozostałości toksycznych substancji. Spożycie ryb prawdopodobnie nie jest więc szkodliwe – informuje we wtorek portal dziennika „Berliner Zeitung” (BZ).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Przeprowadzone w Niemczech badania martwych ryb z Odry nie wykazały w ich truchłach pozostałości toksycznych substancji
Przeprowadzone w Niemczech badania martwych ryb z Odry nie wykazały w ich truchłach pozostałości toksycznych substancji
FOT. iStock

Jak podaje “BZ” w martwych rybach nie wykryto żadnych pozostałości toksycznych substancji. Tak wskazują wyniki ostatnich testów laboratoryjnych.

Konsumpcja ryb nie zagraża zdrowiu?

Gernot Schmidt (SPD), starosta powiatu Maerkisch-Oderland podkreślił, że w oparciu o dane można sądzić, że spożycie ryb prawdopodobnie nie jest szkodliwe. Ale radzi pozostawać ostrożnym.

Pomimo tego, że o katastrofie wiadomo już od trzech tygodni nadal nie wiadomo, co spowodowało zatrucia ryb.

Zdaniem brandenburskiego ministra środowiska Axela Vogla (Zieloni) powodów wymierania prawdopodobnie może być kilka, w tym takie czynniki, jak susza i niski poziom wód. W jego ocenie zniszczeniu uległ cały ekosystem Odry.

Minister wykluczył też, że wymieranie ryb miałaby powodować rtęć w wodzie. - Rtęć gromadzi się bardzo powoli, powoduje śmierć zwierząt po dłuższym czasie – wyjaśnił Vogel.

Wyniki badań niejednoznaczne?

“BZ” informuje jednak, że jeśli chodzi o próbki wody, wyniki nie były jednoznaczne a w niektórych miejscach nad Odrą faktycznie występują wartości rtęci nieco powyżej zakresu tolerancji. Ponadto laboratorium państwowe stwierdziło bardzo wysoki poziom soli i wyższą wartość pH (między 8 a 9,2).

Zastanawiająca jest też znacznie podwyższona zawartość tlenu przy temperaturze rzeki przekraczającej niekiedy 25 stopni.

Polska przesyła próbki za granicę

Podobne informacje płyną z Polski. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował we wtorek (16 sierpnia), że aby potwierdzić wiarygodność przeprowadzonych w Polsce przez Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ badań - zdecydowano się na współpracę z ośrodkami zagranicznymi.

W tym celu wysłano do analizy laboratoryjnej za granicę próbki wody z Odry. Według GIOŚ w zagranicznych laboratoriach przebadanych zostanie 87 próbek wody.

Pierwsze próbki trafiły już do Czech, kolejne zostaną wysłane do Holandii i Wielkiej Brytanii - zaznaczył GIOŚ.

Z kolei minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, poinformował, że nie wiadomo jak długo będzie trzeba czekać na wyniki badań przesłanych za granice próbek wody z Odry, gdyż żaden z zagranicznych podmiotów nie zadeklarował konkretnego terminu.

– To są bardzo długotrwałe badania i niestety żaden z podmiotów, który podjął się współpracy, nie zadeklarował konkretnych terminów. Składaliśmy takie zastrzeżenie, żeby te odpowiedzi były jak najszybciej - dodał.

Sprawę komentuje ichtiolog

Do sytuacji na Odrze odniósł się też ichtiolog prof. Adam Tański z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, który przyznał, że dokucza mu "brak szczegółowych informacji"na temat badanych próbek wody.

– Gdybyśmy znali dokładnie całe spektrum chemiczne wody, nawet na podstawie tych próbek, które są, uwzględniając również związki organiczne, dokładnie wszystko, moglibyśmy snuć pewne wnioski. Oczywiście te informacje powinny obejmować cały bieg rzeki, od miejsca, gdzie początkowo powstało skażenie po miejsca, gdzie woda wchodzi w obręb wewnętrznych wód morskich – wskazał ichtiolog.

Prof. Tański dodał, że rozważał w gronie ichtiologów różne warianty katastrofy ekologicznej, nawet te najbardziej nieprawdopodobne. W ich trakcie naukowcy wzięli pod uwagę scenariusz, że z dna rzeki, pod wpływem niskiego jej stanu i pogody uwolniły się stare toksyny.

Zaznaczył, że można przypuszczać, iż pewne ilości toksyn były zdeponowane, a niski poziom wód i wysokie temperatury, a także fala wywołująca pierwsze śnięcia mogły wpłynąć na sytuację na Odrze.

Władze polskie i niemieckie deklarują współpracę

Władze niemieckie i polskie podczas spotkania, które odbyło się w niedzielę (14 sierpnia) w Szczecinie, ustaliły, że będą ściślej współpracować w celu wyjaśnienia katastrofy. Już we wtorek eksperci z obu krajów chcą się spotkać i przedstawić informacje, mogące pomóc w ustaleniu przyczyn – pisze „BZ”.

Przypomnijmy, od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół biegu rzeki. 12 sierpnia został wprowadzony zakaz wstępu do Odry w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Trwa oczyszczanie rzeki z truchła ryb, co jest konieczne, by nie pogłębiły się skutki tej katastrofy ekologicznej

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dolnośląska Izba Aptekarska o skażeniu Odry: płyn Lugola nie jest lekiem na zatrucia chemiczne

Skażenie Odry: MZ i MON zapewniają, że “trzymają rękę na pulsie“

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.