Niekończąca się restrukturyzacja polskiego szpitalnictwa - jaki jest na nią pomysł?

opublikowano: 26-05-2021, 15:54
aktualizacja: 27-05-2021, 14:57

Jesteśmy coraz bliżej poznania szczegółów planowanej od grudnia 2020 r. reformy polskiego szpitalnictwa. Od początku wzbudza ona spore kontrowersje - na ile słusznie?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jednym z ekspertów zaproszonych na webinarium Pracodawców RP zatytułowany „Restrukturyzacja szpitali" był Adam Kozierkiewicz, który krótko omówił najważniejsze wydarzenia w obszarze restrukturyzacji polskich szpitali.

Na początku lat 90. przyjęto ustawę o zakładach opieki zdrowotnej, na której podstawie powołano publiczne zakłady opieki zdrowotnej podległe wojewodom (którzy pełnili wówczas rolę płatników). W myśl obowiązujących wówczas przepisów placówki uzyskiwały dotacje budżetowe oparte o kilka parametrów związanych m.in. z wynagrodzeniami. Już od 1991 roku przez następnych kilka lat placówki te były przekształcane (dobrowolnie i w formie eksperymentu) w samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, które miały znacznie większą autonomię, nie podlegały przepisom upadłościowym (przez co niezwykle utrudniony był proces ściągania od nich należności) i widniały w specjalnym rejestrze. W 1999 r. dokonano reformy administracyjnej i wszystkie ZOZ-y przekształcono w SPZOZ-y (przyporządkowane odpowiednim organom administracji samorządowej). Kolejną wielką zmianą była ustawa o działalności leczniczej z 2010 r. Wraz z narastającym problemem zadłużenia spora część SPZOZ-ów była w tamtych latach przekształcana w spółki prawa handlowego. Przyjęta w 2010 r. ustawa zachęcała SPZOZ-y do przekształcenia się w spółki prawa handlowego, ale proces ten nie był powiązany z restrukturyzacją i polegał na podtrzymaniu dotychczasowej działalności.

iStock

Konieczna zmiana – ale jaka?

W grudniu 2020 roku minister zdrowia powołał zespół, którego zadaniem było opracowanie koncepcji reformy szpitalnictwa. Zgodnie z zapowiedziami wiceministra Sławomira Gadomskiego raport z prac zespołu ma zostać opublikowanych w ciągu najbliższych dni. Wiceminister zapewnił, że planowana zmiana będzie miała charakter ewolucyjny, a prekonsultacje objęły szerokie grono interesariuszy. Jak wskazał Sławomir Gadomski główne przyczyny, dla których resort zdrowia zdecydował się na prace nad nowymi regulacjami są wysokie zadłużenie szpitali, skomplikowana struktura właścicielska odbijająca się na jakości zarządzania, upolitycznienie kadr, utrzymywanie nieefektywnej bazy (np. w zakresie oddziałów ginekologiczno-położniczych), kiepskie wykorzystanie zasobów systemu i brak koordynacji opieki nad pacjentem. Zwrócił też uwagę o konkurencję pomiędzy szpitalami głównie o kadry, co winduje stawki godzinowe do poziomu, których system nie jest w stanie udźwignąć. Zdaniem wiceministra Gadomskiego, wszystkie te problemy drastycznie uwidoczniła pandemia COVID-19.

„Planujemy wystandaryzować zasady restrukturyzacji. Tutaj otwiera się rola Agencji Rozwoju Szpitalnictwa, która miałaby w sprawie planów restrukturyzacyjnych głos doradczy i opiniotwórczy. Zapewniłoby to spójny standard tworzenia, realizacji i monitorowania postępu restrukturyzacji. (…) Rolą Agencji Rozwoju Szpitali będzie nie tylko przeprowadzanie i wsparcie procesów restrukturyzacyjnych, ale też pozyskiwanie finansowania dla procesów oddłużeniowych i finansowanie działań rozwojowych. (…) Obecnie przyjęty wariant zmian w strukturze właścicielskiej, wokół którego będą się toczyły prace legislacyjne polega na dokonaniu oceny i kategoryzacji szpitali według m.in. wskaźników finansowych. W ocenie chcielibyśmy uwzględnić także wskaźniki związane z krajowymi planowymi transformacji, wskaźnikami jakościowymi i mapami potrzeb zdrowotnych” – powiedział Sławomir Gadomski.

Jak zaznaczył wiceminister, zwiększony nadzór i spójność procesów modernizacyjnych i restrukturyzacyjnych jest tym bardziej konieczna, że najbliższe lata to napływ znaczących środków finansowych do systemu opieki zdrowotnej. Może to być nawet, po zsumowaniu pieniędzy pochodzących z Funduszu Medycznego i unijnego wsparcia, 30 miliardów złotych.

Początkowo rozważane były dwa warianty przekształceń właścicielskich. Pierwszy rozważany wariant zmiany struktury właścicielskiej miał polegać na przejęciu władztwa i majątku bez względu na formę własności przez kilka wybranych podmiotów np. Ministerstwo Zdrowia, Agencję Rozwoju Szpitali lub Narodowy Fundusz Zdrowia. Drugi polegałby na skupieniu podmiotów ponadregionalnych w rękach ministra zdrowia (sprawującego nad nimi nadzór np. poprzez Agencję Rozwoju Szpitali), a większość szpitali zostałaby skonsolidowana i przekazana pod nadzór marszałków województw. Jak dodał Sławomir Gadomski, to rozwiązanie byłoby jednak ekstremalnie trudny i długotrwały do realizacji m.in. przez potencjalne roszczenia odszkodowawcze organów tworzących. Stąd ostateczny wybór padł na mniej radykalną formułę polegający właśnie na kategoryzacji szpitali.

Ocena podmiotów leczniczych pod kątem zarządzania

Podmioty zostałyby podzielone na cztery kategorie A,B,C,D – przy czym A stanowiłyby placówki ocenione jako najlepiej zarządzane (które będą mogły liczyć również na finansową premię). Sławomir Gadomski wyjaśnił, że celem reformy ma być nie tylko poprawa jakości zarządzania, ale też premiowanie najlepiej radzących sobie podmiotów. Co do jego formy trwa jeszcze dyskusja, ale wiceminister wskazał, że rozważane jest np. podmioty z kategorii A mogłyby być wynagradzane zdjęciem limitów z realizacji niektórych świadczeń lub pierwszeństwem w przekazywaniu części środków rozwojowych (np. w zakresie nowoczesnych technologii).

Podmioty zakwalifikowane do kategorii B i C zostałyby ustawowo zobowiązane do opracowania i wdrożenia planów optymalizacyjnych i restrukturyzacyjnych (podlegających zatwierdzeniu ARS). Podmioty z grupy C musiałyby dodatkowo zatrudnić doradcę restrukturyzacyjnego delegowanego przez ARS. Do zadań doradcy należałby merytoryczne wsparcie procesu oraz nadzór nad wprowadzanymi w placówce rozwiązaniami.

Szpitale zaliczone do kategorii D musiałyby wdrożyć program restrukturyzacyjny i przekazać czasowo zarządzanie Agencji Rozwoju Szpitali. Trwają jeszcze dyskusje w jakiej formie miałoby zostać przeprowadzone owo przejęcie - jedną z branych pod uwagę jest przejęcie przez ARS funkcji organu tworzącego.

Dla podmiotów dwóch ostatnich kategorii planuje się również stworzenie przepisów ułatwiających proces restrukturyzacji np. wypowiadanie nierentownych kontraktów zewnętrznym firmom lub redukcję zatrudnienia. Sławomir Gadomski dodał, że restrukturyzacja, choć będzie stanowiła trzon zapowiadanej reformy, nie jest jedynym elementem planowanych zmian. Dwa inne to przyjęcie ustawy o jakości (zawierającej pakiet rozwiązań dla najlepszych podmiotów) i modyfikacja (w tym uproszczenie kryteriów kwalifikacji) sieci szpitali, jednym z elementów której miałoby być zmniejszenie roli rozliczania ryczałtowego (np. w zakresie finansowania oddziałów intensywnej terapii i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej).

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zarządzanie centralne w przeszłości się nie sprawdziło

Na podstawie webinarium “Restrukturyzacja szpitali”.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.