Niehigieniczne pranie

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 16-06-2003, 00:00

Kontrola sanepidu wykazała, że pościel i bielizna szpitalna są na ogół prane w pralniach nie zachowujących bariery higienicznej.; Szpitale systematycznie rezygnują z prowadzenia własnych pralni i opłacają usługi tego typu w firmach zewnętrznych. Problem jednak w tym, że większość pralni ogólnodostępnych nie spełnia warunków wymaganych przy praniu pościeli i bielizny szpitalnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wymagania, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia pralni szpitalnych i placówek piorących bieliznę szpitalną reguluje rozporządzenie MZiOS z 1992 r. (Dz. U. nr 74, poz. 366). Jednym z głównych warunków jest urządzenie pomieszczenia w sposób zapewniający zachowanie bariery higienicznej, czyli całkowitego wyeliminowania możliwości zetknięcia się bielizny czystej z brudną. Oznacza to zainstalowanie ściany do pełnej wysokości pomieszczenia oddzielającej część brudną i czystą oraz umieszczenie przelotowych maszyn piorących, tzn. umożliwiających załadunek bielizny po stronie brudnej, a wyładunek po czystej. Do tego dochodzi, w niektórych przypadkach, konieczność urządzenia śluzy szatniowej dla personelu (umożliwiającej mycie i dezynfekcję rąk, obuwia oraz zmianę ubrania ochronnego) i odrębnych węzłów sanitarnych. W pomieszczeniu, w części czystej powinno być wytworzone nadciśnienie i przepływ powietrza od strony czystej do brudnej, żeby zmniejszyć zagrożenie wtórnego zanieczyszczenia wypranej bielizny.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli w obiektach już istniejących nie jest możliwe zapewnienie bariery higienicznej, dopuszcza się pranie w układzie tradycyjnym, ale pod warunkiem wydzielenia ciągu prania bielizny noworodków i dzieci młodszych, zakończonego wyjaławianiem. Wymogiem jest także poddawanie dezynfekcji płynowej poza pralnicami bielizny z oddziałów zakaźno-obserwacyjnych, chorób płuc i gruźlicy, skórno-wenerologicznych, a także pieluch z oddziałów dziecięcych i bielizny operacyjnej.
Likwidacja pralni szpitalnych
Niestety, kontrole prowadzone przez powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne nadzorujące pralnie szpitalne wykazują nagminne łamanie powyższych przepisów. ,Ogólnopolska kontrola przeprowadzona w 2002 r. w 51 wytypowanych ZOZ-ach wykazała, że w większości skontrolowanych szpitali systematycznie dochodzi do likwidacji pralni szpitalnych i zawierania umów z prywatnymi firmami na usługi pralnicze, wykonywane poza szpitalem - mówi Izabela Fengler, dyrektor Departamentu Higieny rodowiska Głównego Inspektoratu Sanitarnego. - Obecnie większość szpitali, ze względu na niższą cenę usług, pierze w pralniach bez bariery higienicznej".
Tak jest na przykład w województwie zachodniopomorskim. "Spośród wszystkich pralni na naszym terenie, które prowadzą działalność dla szpitali, tylko jedna spełnia wymogi - pralnia Pomorskiej Akademii Medycznej - mówi Kazimierz Brzeski, zastępca państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Szczecinie. - Tu zachowana jest bariera higieniczna, pracownicy są odpowiednio zabezpieczeni, rozwiązania technologiczne pozwalają np. na wrzucenie do pralnicy zamkniętego worka z brudną bielizną, który dopiero wewnątrz jest otwierany i pierze się razem z zawartością. Również magazyn, gdzie uprane rzeczy są wydawane, jest odpowiednio odseparowany od reszty pomieszczeń".
Druga w zachodniopomorskim (spośród 4 świadczących usługi poza terenem szpitali) pralnia w Milenku pod Koszalinem, nie spełnia wszystkich wymogów, ale nie stanowi zagrożenia. "Stan techniczny wszystkich pozostałych pralni szpitalnych pozostawia bardzo wiele do życzenia - mówi K. Brzeski. - Pranie jest ręcznie wyjmowane z worków i ładowane do zwykłej pralki. Wyjmowane tą samą drogą, składowane i wydawane w tym samym miejscu co przyjmowana brudna pościel i bielizna. A to sprzyja wtórnym zanieczyszczeniom, czego dowiodły nasze badania".
Może być lepiej
"Od paru lat nie mamy pralni w szpitalu i poprzez przetargi wybieramy firmy, które się specjalizują w praniu bielizny szpitalnej - mówi Bogdan Pachura, dyrektor ds. administracyjnych Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Bydgoszczy. - Pralnia, którą wybraliśmy, spełnia wszystkie wymogi i jesteśmy bardzo zadowoleni ze świadczonych nam usług. Zresztą warunkiem przystąpienia do naszego przetargu było posiadanie przez pralnię zgody na pobieranie prania ze szpitala zakaźnego".
"Kiedy stan sanitarno-techniczny pralni budzi poważne zastrzeżenia, inspektor nakazuje usunięcie uchybień w wyznaczonym terminie, a w przypadku pralni komercyjnej, świadczącej usługi dla szpitala informuje dyrekcję ZOZ-u i może zalecić zerwanie umowy z daną pralnią" - mówi dyrektor Izabela Fengler.
A jak inspektorzy postępują na co dzień? "Jeśli pralnia przyszpitalna nie spełnia warunków, nasze działania idą w dwóch kierunkach - mówi dyrektor K. Brzeski. - Sugerujemy korzystanie z pralni na zewnątrz, która spełnia wymogi lub zmodernizowanie własnej. Oczywiście wszystko jest kwestią pieniędzy i takie argumenty najczęściej słyszymy z ust dyrektorów szpitali. Najgorszym rozwiązaniem jest znalezienie najtańszej pralni na zewnątrz. Oznacza to wydostanie się zanieczyszczonej pościeli i bielizny poza teren szpitala. Dlatego najczęściej wybieramy mniejsze zło: pranie rzeczy w szpitalnej pralni. Osoby, które tam pracują są świadome zagrożenia, można je nauczyć sposobów zabezpieczania się i tak zorganizować pracę, żeby nie mieszały się rzeczy czyste z brudnymi".
Jako najbardziej rażący przykład niefrasobliwości i źle pojętej oszczędności dyrektor K. Brzeski podaje przypadek szpitala zakaźnego, który korzystał z pralni w jednostce wojskowej. "Na szczęście środkami łagodnej perswazji udało nam się to zmienić i ta bielizna oraz pościel prane są teraz w pralni z barierą higieniczną" - dodaje. Jakie to środki? Mandaty, grzywny, a nawet zamknięcie obiektu stwarzającego zagrożenie dla zdrowia czy życia.
Główny Inspektorat Sanitarny współdziała ze stowarzyszeniem pralników, przeprowadził też kilka szkoleń dotyczących wymagań stawianych placówkom piorącym pościel i bieliznę szpitalną. ,Planujemy też złożyć wniosek o usunięcie z obowiązującego rozporządzenia zapisu dopuszczającego pranie bielizny szpitalnej w pralniach bez bariery higienicznej" - zapowiada dyrektor Izabela Fengler.





Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.