Niedzielski o podwyżkach dla pielęgniarek: jest wiele problemów i dylematów

EG/PAP
opublikowano: 12-08-2022, 15:10

Rozmawiamy ze środowiskiem zawodowym, mówię tu o samorządach pielęgniarek, o samorządach lekarskich i o tym, jak dyrektorzy interpretują przepisy. Jeżeli mamy wątpliwości, to wydajemy interpretację, bądź też sprawy są zgłaszane do Inspekcji Pracy - w ten sposób Adam Niedzielski odniósł się do nieprawidłowości przy wypłatach podwyżek dla personelu pielęgniarskiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdjęciu Adam Niedzielski, minister zdrowia
Na zdjęciu Adam Niedzielski, minister zdrowia
Archiwum

Na konferencji prasowej 12 sierpnia minister Niedzielski odniósł się do kwestii podwyżek dla personelu pielęgniarskiego. Ich wypłatom towarzyszy wiele wątpliwości, ale też nieprawidłowości, na które zwracają uwagę same pielęgniarki.

Dyrektorzy szukają oszczędności kosztem pielęgniarek?

Niedzielski był pytany o sygnały ze strony środowiska pielęgniarek, że podwyżki dla pielęgniarek nie we wszystkim placówkach są prawidłowo wypłacane i czy w związku z tym Ministerstwo Zdrowia przygotuje interpretację, która pomogłaby dyrektorom szpitali prawidłowo szeregować personel pielęgniarski zgodnie z nową siatką płac.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zgłaszał resortowi problemy związane z wdrożeniem ustawy. Jedną ze zgłoszonych przez pielęgniarki kwestii są zapowiedzi obniżania przez pracodawców grup zawodowych pielęgniarkom i położnym tj. nieuznawania posiadania przez nie tytułu magistra lub specjalizacji (pomimo uznawania tych kwalifikacji w roku ubiegłym i pobierania na ten cel środków z NFZ). Pielęgniarki zwracają też m.in. uwagę na dysproporcje w wysokościach wynagrodzeń pielęgniarek i położnych z poszczególnych grup oraz na zgłaszane przez ich pracodawców przypadki niewystarczających środków przekazywanych przez NFZ, które nie pozwalają nawet na wykonanie obligatoryjnych wzrostów wynagrodzeń wynikających z ustawy.

Minister zdrowia przyznał w piątek, że "jest oczywiście wiele problemów i dylematów decyzyjnych, ale też interpretacyjnych".

– Rozmawiamy ze środowiskiem zawodowym, mówię tu o samorządach pielęgniarek, o samorządach lekarskich i o tym, jak dyrektorzy interpretują przepisy. Jeżeli mamy wątpliwości, to wydajemy interpretację, bądź też sprawy są zgłaszane do Inspekcji Pracy - powiedział.

Niedzielski radzi dyrektorom, by przyjrzeli się stronie kosztowej

Jak poinformował Niedzielski, w tej chwili ponad 80 proc. szpitali zaakceptowało nowe aneksy.

– Ale my cały czas, przede wszystkim NFZ, jesteśmy w dialogu z pojedynczymi szpitalami, analizujemy tę sytuację (...). Widzimy, że szpitale są bardzo zróżnicowane pod kątem generowania przychodów z NFZ - mówił Niedzielski.

Minister był również pytany o sytuację tych placówek, którym nie starcza na podwyżki po zlikwidowaniu odrębnego strumienia pieniędzy celowanych na wynagrodzenia - mimo wzrostu wycen.

– To jest bardzo proste. To jest pewien elementarz zarządzania. Trzeba zacząć realizować więcej świadczeń i przyjrzeć się stronie kosztowej - odparł Niedzielski.

Tzw. zembalowe to przyznany przez ówczesnego ministra zdrowia Mariana Zembalę w 2015 roku dodatek wypłacany do pensji pielęgniarek i położnych, w wysokości ok. 1600 zł brutto. Kiedy zaczęła obowiązywać ustawa o wynagrodzeniach minimalnych, nie uwzględniono "zembalowego".

Ostatnia nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw przewiduje, że gwarantowany poziom najniższych wynagrodzeń wzrośnie od 17 proc. do 41 proc.

W ostatnich tygodniach dyrektorzy szpitali zaalarmowali jednak, że nowa wycena świadczeń nie wszystkim podmiotom zagwarantuje sfinansowanie podwyżek w ochronie zdrowia. Po otrzymaniu aneksów do umów z Narodowym Funduszem Zdrowia nie mają bowiem środków na podwyżki.

9 lipca Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował, że przekaże dodatkowe 350 mln zł na sfinansowanie podwyżek minimalnych wynagrodzeń w szpitalach. To oznacza, jak zauważył, że np. szpital w Myślenicach, który nie podpisał jeszcze aneksu, otrzyma rocznie dodatkowo dzięki takiemu zabiegowi 1 mln 200 tys. zł; szpital w Czeladzi - 1 mln 400 tys. dodatkowo, a trzy szpitale we Włodawie - dodatkowe 600 tys. zł.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: to nie jest dobry czas na powoływanie Agencji Rozwoju Szpitali

Niedzielski: od 17 sierpnia medycy będą mogli zaszczepić się czwartą dawką

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.