Niedzielski i Morawiecki o antyszczepionkowcach: “nie dajmy się zakrzyczeć mniejszości", ”naganna agresja“

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 26-07-2021, 15:18

Nie dajmy się zakrzyczeć nielicznej grupie antyszczepionkowców - mówił w poniedziałek (26 lipca) minister zdrowia. - Ruch antyszczepionkowców niepotrzebnie podgrzewa emocje - ocenił premier.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W poniedziałek zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i minister zdrowia Adam Niedzielski w zdecydowanych słowach potępili próbę wtargnięcia antyszczepionkowców do jednego z punktów szczepień w Grodzisku Mazowieckim.

Morawiecki: “bardzo naganna agresja”

– W przypadku takiego ataku, takiej agresji (chodzi o niedzielne wydarzenia w Grodzisku Maz. - red.) oznacza to konsekwencje prawne, które oczywiście będziemy wyciągać. Również po to, by pokazać, że podchodzimy do tego bardzo poważnie. To bardzo naganna agresja, a ruch antyszczepionkowy doprowadza do zupełnie niepotrzebnego podgrzania emocji w Polsce wokół tematu, który jest absolutnie fundamentalny - mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Gdańsku premier Morawiecki.

Zaapelował o to, aby powstrzymać się od tego typu działań. - Pamiętajmy, że jeśli ktoś chce ryzykować swoim własnym życiem, powiedzmy, ma do tego prawo. Ale wiemy, że wirus przenosi się z człowieka na człowieka. I w ten sposób ktoś niezaszczepiony może bardzo szybko zakazić kogoś innego, kto umrze - ostrzegał premier.

Przypomniał, że 99 proc. osób, które obecnie umierają (z powodu COVID-19 - red.), to osoby niezaszczepione. - Czy potrzeba jeszcze bardziej wyrazistych danych? Czy potrzeba jeszcze bardziej oczywistego wniosku, ile dobrego doświadczmy dzięki szczepieniom, a ile złego może się stać, jeśli powstrzymamy od szczepień ileś tysięcy, ileś milionów osób? Nie róbmy tego. Będziemy budowali odpowiednie procedury w Polsce - po to, aby były one kompatybilne z tym, co się dzieje w Europie Zachodniej - mówił Mateusz Morawiecki.

Niedzielski: nikt nie mówi o przymusie szczepień

- Doszliśmy już do takiego punktu, że normalne rozmowy są bardzo utrudnione. To nie jest przestrzeń na dyskusje w sytuacji, kiedy mamy to, co się zdarzyło w Grodzisku Mazowieckim. Także dziś zebrały się w Jeżowem osoby, które nie wierzą w szczepienie i które bardzo, bardzo agresywnie reagują. Zaczynają się rożne kalumnie. Zarzuty są nietrafione, bo nikt nie mówi o przymusie szczepień - mówił także w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski, który przebywał z wizytą w podkarpackiej gminie Jeżowe, jednej z najsłabiej wyszczepionych w Polsce.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zaapelował, by nie dać się zakrzyczeć antyszczepionkowcom, którzy są w mniejszości.
Fot. MZ/Twitter

Jeżowe jest na czwartym miejscu od końca wśród gmin pod względem zaszczepienia. Dane Ministerstwa Zdrowia mówią, że w pełni zaszczepionych jest tam 1,8 tys. mieszkańców. Poziom zaszczepienia to 17,8 proc.

- To szczepienia są dla nas jedynym ratunkiem przed czwartą falą. Przy liczbie zakażeń, która jest bardzo wysoka, chociażby w przypadku Wielkiej Brytanii (ok. 30 tys. na dobę - red.), mamy bardzo mało hospitalizacji i zgonów - wskazywał Niedzielski.

Minister zdrowia: antyszczepionkowcy to mniejszość, nie dajmy się zakrzyczeć

– Zapamiętajcie 25 lipca jako datę, kiedy po raz pierwszy wirtualne hejty ze strony antyszczepionkowców przerodziły się w autentyczną, fizyczną agresję. Ale to nas jest zdecydowanie więcej, nie dajmy się zakrzyczeć nielicznej grupie antyszczepionkowców - apelował Niedzielski.

Przypomniał, że “we wszystkich badaniach mamy z zadeklarowanych 70 proc. zwolenników szczepień”. - Przeciwników jest ok. 20 proc. Nie można dać się mniejszości zakrzyczeć - powtórzył.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Obowiązkowe szczepienia dla medyków? Morawiecki: rozważamy taki wariant

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.