Niedomykalność zastawki mitralnej: leczenie nieinwazyjne

Monika Wysocka
opublikowano: 17-09-2008, 00:00

Specjaliści z Kliniki Kardiologii Szpitala w Kowanówku k. Poznania jako jedyni w Polsce i nieliczni na świecie leczą wtórną niedomykalność zastawki mitralnej nowatorską metodą, bez otwierania klatki piersiowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Przezskórna walwuloplastyka dotyczy wyłącznie wtórnej niedomykalności zastawki mitralnej. "Wtórna to znaczy, że nie wynika z choroby części zastawki (płatków zastawki), bo podstawowym problemem jest choroba mięśnia sercowego - na przykład stan po zawale czy kardiomiopatia rozstrzeniowa, w wyniku której dochodzi do powiększenia średnicy jam serca, czyli komór" - tłumaczy prof. Tomasz Siminiak, szef Kliniki Kardiologii w Kowanówku. Taka sytuacja prowadzi do poszerzenia pierścienia zastawki i dlatego jej płatki nie domykają się prawidłowo. To bardzo zły czynnik prognostyczny, ponieważ krew musi być ponownie pompowana, co bardzo pogarsza wydolność krążenia, a tym samym znacznie skraca życie.
Takich pacjentów są w Polsce dziesiątki lub nawet setki tysięcy. I choć ich liczba w związku z postępem kardiologii inwazyjnej sukcesywnie się zmniejsza, potrzebujących zdecydowanej interwencji lekarskiej jest wciąż wielu. Do tej pory jedynym wyjściem dla tej grupy chorych była operacja kardiochirurgiczna, polegająca na plastyce zastawki lub implantowaniu sztucznego pierścienia wokół zastawki. Wszystkie te zabiegi wymagały jednak dużej operacji kardiochirurgicznej, otwarcia klatki, zastosowania krążenia pozaustrojowego, co w tej grupie pacjentów jest bardzo ryzykowne.
Nowa metoda polega na wykorzystaniu faktu, że wokół zastawki mitralnej i pierścienia, który uległ poszerzeniu, przebiegają główne żyły serca. ?Do nich wprowadzamy urządzenie o nazwie Carillon, którego zadaniem jest wytworzenie nacisku z zewnątrz, od strony żyły na pierścień mitralny w taki sposób, aby zbliżyć do siebie płatki i tym samym poprawić szczelność zastawki" - tłumaczy prof. Siminiak, główny operator.
Cały zabieg przeprowadza się nieinwazyjnie, poprzez nakłucie żyły szyjnej i wprowadzenie urządzenia Carillon systemem cewników na odpowiednich prowadnikach do żył serca. "Dodatkową zaletą jest fakt, że do momentu świadomej decyzji operatora o pozostawieniu urządzenia, można je bezpiecznie wyjąć i stan pacjenta nie ulega żadnej zmianie. Krótko mówiąc, jest czas na to, by sprawdzić bezpieczeństwo, w tym stan tętnic wieńcowych oraz stopień poprawy w zakresie szczelności zastawki po implantacji urządzenia, jeszcze na stole zabiegowym, np. za pomocą badania echokardiograficznego. Jeśli nie ma widocznej poprawy, w każdej chwili możemy się wycofać, ale taka sytuacja zdarzyła się dotąd zaledwie trzy razy" - mówi prof. Siminiak.
Przy niewielkim ryzyku, dodatkową zaletą zabiegu w stosunku do operacji kardiochirurgicznych jest możliwość szybkiej rehabilitacji - następnego dnia po interwencji lekarzy pacjent jest całkowicie uruchomiony. Dotychczas na świecie przeprowadzono ok. 50 takich zabiegów, z czego 1/3 w Polsce, właśnie w klinice w Kowanówku.
Jak każda nowa metoda leczenia, przezskórna walwuloplastyka niedomykalności zastawki mitralnej została wprowadzona w ramach programu naukowego. Specjaliści zakładają, że koszt wykonywania tego typu zabiegów docelowo nie będzie dużo wyższy niż koszt zabiegów zastawkowych przeprowadzanych innymi metodami.



Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.