Niebezpieczne związki cukrzycy i chorób nowotworowych

dr hab. n. med. Mariusz Dąbrowski, prof. UR, Uniwersytet Rzeszowski, Kolegium Nauk Medycznych/Oprac. Ewa Biernacka
opublikowano: 13-07-2021, 15:00

Dane epidemiologiczne wskazują, że cukrzyca jest czynnikiem ryzyka wystąpienia nowotworów: przewodu pokarmowego, narządów kobiecych, dróg moczowych, krwi i układu limfatycznego. Kluczową rolę w modulowaniu tego ryzyka odgrywa otyłość oraz związane z nią: stan zapalny, zaburzenia metaboliczne i zła kontrola glikemii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Nowotwory powstają z jednej zmutowanej komórki, do której dochodzą następne mutacje. Klon nowotworowy rośnie, wytwarza unaczynienie, aż staje się zdolny do dawania przerzutów odległych. Dzieje się to wtedy, gdy zawiodą naturalne mechanizmy obronne, czyli: apoptoza, naprawa DNA czy też eliminacja starzejących się komórek i aktywność genów supresorowych.

Cukrzyca a nowotwory: wieloczynnikowy proces nowotworzenia

Rozwój nowotworu zależy od wielu czynników: tkanki, w której się rozrasta, charakterystyki komórek nowotworowych, mikrośrodowiska nowotworu, wreszcie od metabolizmu pacjenta. Ten ostatni obejmuje w dużej mierze otyłość i cukrzycę — istotne czynniki ryzyka nowotworów. Związki między cukrzycą a nowotworami można analizować pod kątem prowadzących do tego mechanizmów metabolicznych, molekularnych, jak też wpływu leków przeciwcukrzycowych na modyfikację tego ryzyka.

Omawiając mechanizmy wiążące otyłość i cukrzycę ze zwiększonym ryzykiem nowotworów, należy uwzględnić:

  • rolę insulinemii, glikemii i obwodowego wychwytu glukozy u osób otyłych i o prawidłowiej masie ciała;
  • wpływ hiperinsulinemii na ryzyko zgonu z powodu nowotworu;
  • ekspresję receptora insuliny w różnych nowotworach;
  • efekty postreceptorowe insuliny i IGF;
  • skutki aktywacji receptorów insuliny typu B (IR-B) i A (IR-A), ich ekspresję w tkance prawidłowej i nowotworowej;
  • wpływ zapalenia na inicjację, promocję i progresję nowotworu, w tym rolę prozapalnych cytokin w owym procesie.

Wśród mechanizmów, w jakich hiperglikemia zwiększa ryzyko nowotworów, znajdują się:

  • wpływ kontroli metabolicznej cukrzycy (mierzonej odsetkiem hemoglobiny glikowanej HbA1c);
  • odmienności metabolizmu glukozy w tkance prawidłowej i nowotworowej (efekt Warburga);
  • wpływ hiperglikemii na powstawanie onkogennych mutacji, a także proliferacja i inwazyjność nowotworów w cukrzycy. Onkogenny może być wpływ leków przeciwcukrzycowych: metforminy, pochodnych sulfonylomocznika, insuliny, tiazolidinedionów, inhibitorów dipeptydylopeptydazy 4 (DPP-4), agonistów receptora glukagonopodobnego peptydu 1 (GLP-1) oraz inhibitorów kotransportera sodowo-glukozowego 2 (SGLT-2) na zapadalność na nowotwory (wraz z mechanizmami, w jakich wpływają na to ryzyko).
Cukrzyca jest czynnikiem ryzyka wystąpienia nowotworów: przewodu pokarmowego, narządów kobiecych, dróg moczowych, krwi i układu limfatycznego.
iStock

Cukrzyca a nowotwory: wzrastające ryzyko choroby, hospitalizacji i zgonu

Związek cukrzycy z nowotworami jest znany od końca XIX w. W połowie XX w. na podstawie badania z udziałem 950 pacjentów z cukrzycą wykazano, iż zaburzony metabolizm węglowodanów wiąże się ze znamiennie statystycznie z ryzykiem nowotworzenia. Z metaanaliz licznych badań obserwacyjnych wynika, że cukrzyca zwiększa ryzyko wystąpienia szeregu nowotworów, szczególnie raka wątroby, endometrium czy też raka trzustki.

Na postawie obserwacji własnych (M. Dąbrowski i wsp., BMC Cancer 2016, Oncotarget 2017), licząc łącznie kobiety i mężczyzn, najczęstszymi nowotworami były: rak piersi i rak jelita grubego, zaś oddzielnie dla kobiet — rak piersi, rak macicy (oba były znamiennie częstsze niż w populacji ogólnej), a dla mężczyzn — rak jelita grubego, prostaty i nerek. Cukrzyca stanowi też istotny czynnik ryzyka hospitalizacji z powodu nowotworu. W jednej z prac (Dąbrowski M., Grondecka A., Arch. Med. Sci. 2017) autorzy wykazali czterokrotny wzrost tego ryzyka w porównaniu z populacją bez cukrzycy. Cukrzyca zwiększa też o 25 proc. ryzyko zgonu z powodu nowotworu.

Cukrzyca niesie zatem ze sobą podwyższone ryzyko zapadalności na nowotwory złośliwe: przewodu pokarmowego, narządów kobiecych, dróg moczowych, krwi i układu limfatycznego. Zwiększa również ryzyko hospitalizacji z powodu nowotworów złośliwych oraz zgonu w ich następstwie.

Cukrzyca a nowotwory: znacząca rola otyłości

Wśród czynników odpowiadających za zwiększoną zapadalność osób z cukrzycą na nowotwory złośliwe istotną rolę odgrywa otyłość. Obserwacje własne (i zespołu) doprowadziły do wykazania takiego związku, znacznie bardziej wyrażonego u kobiet niż u mężczyzn. Siła dowodów na związek otyłości z poszczególnymi typami nowotworów jest duża. Dotyczy to szczególnie nowotworów przewodu pokarmowego (rak przełyku, rak wpustu żołądka, rak jelita grubego, wątroby, pęcherzyka żółciowego), ale także piersi, macicy, jajników, nerek itd.

Pietro Formisano w swoim wykładzie w czasie 54. dorocznego Kongresu EASD w 2018 r. wykazał bardzo podobny wzrost ryzyka poszczególnych typów nowotworów związany z otyłością, jak ten związany z obecnością cukrzycy. Współcześnie obserwuje się rosnące z powodu otyłości ryzyko zapadalności na nowotwory złośliwe: przewodu pokarmowego, narządów kobiecych, dróg moczowych, krwi i układu limfatycznego (szpiczak mnogi), tarczycy, jak też zgonów z powodu nowotworów.

Cukrzyca a nowotwory: konsekwencje nadmiaru tkanki tłuszczowej

Nadmierna masa dysfunkcyjnej tkanki tłuszczowej wiąże się z redukcją produkcji adiponektyny i wzrostem produkcji leptyny, przez co zmniejsza się efekt antyproliferacyjny adiponektyny, zwiększa się zaś skłonność do angiogenezy. Najważniejsze szlaki tych procesów to szlak związany z aktywnością hormonów wzrostu, czyli hiperinsulinemia, zwiększone stężenie insulinopodobnego czynnika wzrostu 1 (ang. insulin-like growth factor-1, IGF-1), jak też hormonów płciowych, głównie estrogenów. Obserwuje się także zwiększoną ekspresję receptorów insuliny, szczególnie receptora typu A i aktywację sygnałów szlaków sygnałowych czynników wzrostowych.

Hiperglikemia stanowi zarówno źródło energii, jak też produkcji wolnych rodników tlenowych, które działają mutagennie, zwiększając produkcję końcowych produktów zaawansowanej glikacji. Produkty te, wiążąc się ze swoistym receptorem, aktywują czynnik jądrowy kappa B (NF-κB), który wywołuje stan zapalny, powoduje nadprodukcję wolnych rodników tlenowych, jak też nitrylowych w obrębie jądra komórkowego, mogąc działać mutagennie.

I wreszcie cukrzyca aktywuje szlak Wnt/β-katenina, który odpowiada za zwiększoną proliferację nowotworu. A zwiększone stężenie naczyniowego śródbłonkowego czynnika wzrostu (ang. vascular endothelial growth factor, VEGF) i inhibitora aktywatora plazminogenu 1 (ang. plasminogen activator inhibitor-1, PAI-1) sprzyja angiogenezie.

Prozapalne cytokiny odgrywają rolę zarówno w inicjacji, promocji, jak też progresji nowotworów. Nadmierna ilość tkanki tłuszczowej prowadzi do zwiększonej produkcji IGF-1, cytokin prozapalnych, jak też czynników wzrostu transformujących czynnik wzrostu β (ang. transforming growth factor-β, TGF-β). Mogą one brać udział zarówno w inicjacji procesu nowotworowego poprzez produkcję wolnych rodników tlenowych, nitrylowych i innych reaktywnych związków, jak też poprzez zaburzenia epigenetyczne, np. hipermetylację DNA czy modyfikacje histonowe. W ten sposób wpływają na kolejne fazy rozwoju nowotworu, czyli promocję, progresję, zwiększają jego inwazyjność i tworzenie przerzutów.

Cukrzyca a nowotwory: działanie czynników wzrostowych

Aby uzyskać ten sam poziom kontroli glikemii, osoby otyłe produkują zdecydowanie więcej insuliny ze względu na obniżoną wrażliwość tkanek obwodowych na jej działanie niż osoby szczupłe. W metaanalizie Paoli Pisani hiperinsulinemia okazała się wiązać ze zwiększonym ryzykiem raka jelita grubego, raka piersi czy też raka trzustki, a nieznamiennie z rakiem endometrium (jednak kolejna metaanaliza wykazała statystyczną znamienność tego związku).

Co do ryzyka zgonu z powodu nowotworu, to osoby z hiperinsulinemią miały w badaniach znamiennie krótszy okres przeżycia w porównaniu z osobami o prawidłowej wrażliwości na insulinę. Także w warunkach hodowli komórkowej komórek raka piersi, zarówno hormonozależnych, jak i hormononiezależnych, dodanie insuliny do środowiska odżywczego zwiększało produkcję białka, syntezę DNA o ok. 50 proc.

Tkanka nowotworowa charakteryzuje się też większą ekspresją receptorów dla insuliny: 2-3-krotnie wyższą przy raku piersi, raku trzustki, raku jelita grubego, nerki czy też płuc, i głównie wykazuje ona ekspresję receptora typu A. Receptor typu A jest receptorem, na który insulina działa jako hormon wzrostu. Szlak sygnałowy poprzez szlak kinaz białkowych aktywowanych mitogenem, jak też przez aktywację szlaku mTOR (ang. mechanistic target of rapamycin) czy też zwiększenie aktywności szlaku Wnt/β-kateniny powoduje większy przyrost masy, w tym przypadku guza nowotworowego, zahamowanie apoptozy i zwiększenie proliferacji guza.

Natomiast związanie insuliny z receptorem typu B powoduje efekty metaboliczne. W komórkach i tkankach, w których dominuje ekspresja receptora typu B, jego aktywacja przez insulinę zwykle jest fazowa, głównie poposiłkowa, i sprzyja efektom metabolicznym. Tam, gdzie dominuje receptor typu A i wytwarzający IGF-2, takich jak tkanki płodowe czy nowotworowe, tam dochodzi do stałej aktywacji receptora typu A przez IGF-2, zwiększającego mitogenezę i proliferację komórek (Belfiore i wsp., 2017).

Estrogeny również zwiększają przyrost syntezy DNA w raku piersi 2,5-krotnie. Tak więc cukrzyca tworzy swoiste milieu, sprzyjające powstaniu i progresji nowotworu. Bardzo istotną rolę odgrywają czynniki wzrostowe: insulinopodobny czynnik wzrostu IGF-1, insulina i estrogeny, a na dodatek obniżone stężenie białka wiążącego IGF-1 (ang. Insulin-Like Growth Factor Binding Protein, IGFBP), jak też globuliny wiążącej hormony płciowe (ang. Sex Hormone Binding Globulin, SHBG), co zwiększa ich biodostępność.

Cukrzyca a nowotwory: wpływ hiperglikemii

Dane epidemiologiczne z badania Yanga i wsp. (2010 r.) wykazują, że powyżej 7,5 proc. hemoglobiny glikowanej HbA1c ryzyko nowotworów rośnie w sposób liniowy. Prace własne (m.in. z prof. Leszkiem Czupryniakiem) wykazały zbliżone wyniki.

Metabolizm glukozy w tkance prawidłowej i nowotworowej różni się. Glukoza jest wykorzystywana nieco inaczej przez komórki nowotworowe niż przez komórki tkanki zróżnicowanej. W dużej mierze energia uzyskana z glikolizy idzie nie tyle na produkcję ATP, ile na syntezę białek, kwasów nukleinowych, lipidów i produkcję mleczanów (efekt Warburga). Pomimo że istnienie tego zjawiska było mocno dyskutowane, jednak ostatnie obserwacje wskazują, że efekt ten, przynajmniej po części, istnieje.

Rolę hiperglikemii w rozroście nowotworowym potwierdzono w eksperymencie polegającym na przeszczepie komórek raka piersi samicom szczura. Podawanie im glukozy wiązało się z większym przyrostem masy guza, dodanie insuliny, a zwłaszcza insuliny z glukozą, tym bardziej stymulowało przyrost wielkości nowotworu.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Podsumowując: hiperglikemia wpływa na ryzyko nowotworów w cukrzycy w kilku mechanizmach:

  • jest źródłem energii, przynajmniej częściowo w efekcie Warburga;
  • może indukować mutacje poprzez nadprodukcję wolnych rodników tlenowych (ang. reactive oxygen species, ROS), jak też tworzenie końcowych produktów zaawansowanej glikacji (ang. advanced glycation and-products, AGE), które poprzez aktywację szlaków czynnika jądrowego NF-κB, działają mutagennie (poprzez wzrost stężenia ROS w jądrze komórkowym);
  • wpływa na proliferację poprzez zmianę ekspresji genów, m.in. cykliny A i E, które aktywują szlak Wnt/β-katenina wiodący do proliferacji;
  • wreszcie wpływa na zwiększenie inwazyjności i migrację komórek nowotworu poprzez zahamowanie białka E-kadheryny i aktywowanie kinazy białkowej C alfa (ang. protein kinase C α, PKCα), co zwiększa ruchliwość komórek nowotworu i ich inwazyjność.

Metformina - działanie przeciwnowotworowe

Okazuje się, że metformina zmniejsza, w stosunku do insuliny i pochodnych sulfonylomocznika (PSM), ryzyko powstania raka i zgonu z powodu nowotworów. Obserwacje własne również wykazały istotny wpływ metforminy na zmniejszenie ryzyka nowotworów złośliwych u pacjentów z cukrzycą typu 2, a metaanaliza prac oceniających wpływ metforminy na zapadalność na nowotwory złośliwe i ryzyko zgonu z ich powodu dowiodła obniżenie tego ryzyka o ponad 30 proc.

Metformina w warunkach tkankowych hodowli raka piersi, dodana do płynu odżywczego, hamowała rozplem komórek nowotworowych. Atenuowała również wpływ insuliny i IGF-1 na przyrost masy nowotworu, zmniejszała też efekt zapalny i hamowała czynnik jądrowy kappa-B, ograniczając jego aktywność.

To przeciwnowotworowe działanie metforminy opiera się na trzech filarach. Pierwszy to efekt pośredni poprzez wpływ na masę ciała, zmniejszanie zapalenia, insulinooporności, czyli obniżanie stężenia insuliny, glikemii (a więc zmniejsza zasób paliwa) oraz insulinemii. Drugi mechanizm jest związany z aktywacją kinazy AMP, która wpływa na aktywność genów działających onkoprotekcyjnie, i hamuje geny działające prozapalnie i proonkogennie.

I wreszcie metformina bezpośrednio wpływa na kompleks mTOR, hamując jego aktywność, czyli syntezę białek i proliferację komórek nowotworowych. W badaniach obserwacyjnych Currie C.J. i wsp. wykazali, że najdłuższe przeżycie wolne od nowotworu wykazywali pacjenci leczeni metforminą, najkrótsze leczeni insuliną w monoterapii i PSM, aczkolwiek w przypadku terapii insuliną czas jej podawania oraz czas trwania cukrzycy były zdecydowanie dłuższe.

Monoterapia PSM koreluje z ryzykiem rozwoju nowotworów, jednak metaanaliza randomizowanych badań klinicznych (ang. randomized clinical trials, RCT) nie wykazała wzrostu tego ryzyka. Z kolei metaanaliza badań obserwacyjnych wykazała wzrost tego ryzyka, ale tylko w stosunku do metforminy, a nie do innych komparatorów. Może to świadczyć o niezbyt dużym wpływie tego sekretagogu insuliny na ryzyko nowotworów.

Dr hab. n. med. Mariusz Dąbrowski, prof. UR

“Inicjowanie insulinoterapii wymaga zachowania ostrożności i unikania stosowania heroicznych dawek — ze względu na ryzyko hipoglikemii i przyrostu masy ciała, ale też na potencjalnie mitogenne działanie insuliny”.

Insulina jako czynnik ryzyka nowotworów?

Jeśli chodzi o insulinoterapię jako czynnik ryzyka nowotworów, metaanaliza Janghorbani M. i wsp. wskazała na ponad 30-procentowy wzrost tego ryzyka. Z kolei duża brytyjska praca obserwacyjna — na około 35-procentowy wzrost ryzyka w stosunku do osób nieleczonych insuliną. W obserwacji własnej też było to widoczne i zależne w dużej mierze od dawki insuliny. Niemniej jednak w badaniu ORIGIN glargina podawana pacjentom w stanie przedcukrzycowym nie zwiększała ryzyka nowotworów.

W analizie własnej populacji wzrost ryzyka nowotworów związany z insuliną może być w dużej mierze tłumaczony tym, że pacjenci nią leczeni chorowali znamiennie dłużej, mieli niższą masę ciała i znamiennie gorzej kontrolowaną cukrzycę. U takich pacjentów — z niewyrównaną cukrzycą tworzącą środowisko mutagenne — insulina, będąca czynnikiem wzrostu, mogła wiązać się ze zwiększonym ryzykiem nowotworów.

Natomiast dowodem doświadczalnym na to, że metformina hamuje wpływ hiperinsulinemii na ryzyko nowotworów, jest praca Sanaki Y. i wsp. Wykazali oni, że metformina, poprzez wpływ na szlak mTOR, całkowicie hamuje stymulowany hiperinsulinemią rozplem zmutowanych, onkogennych komórek scrib w tarczy oka muszki Drosophila melanogaster.

Insulina ma więc działanie trojakie. Ogólne — obniża glikemię, zmniejszając zaopatrzenie nowotworu w paliwo, wpływa na mikrośrodowisko nowotworu, wygaszając stan zapalny związany z hiperglikemią, jednakże działa też jako czynnik wzrostu, przyspieszając proliferację nowotworu. Stąd lecząc insuliną, powinniśmy starać się zachować równowagę pomiędzy tymi trzema mechanizmami jej działania.

Cukrzyca a nowotwory. Wpływ glitazonów, inhibitorów DPP-4, agonistów receptora GLP-1

Glitazony zasadniczo zmniejszają ryzyko nowotworów w trzech mechanizmach: indukowanie apoptozy, zahamowanie inwazyjności i zahamowanie przyrostu masy guza, z wyjątkiem raka pęcherza moczowego (wiążą się z nieznacznym, ale jednak znamiennym podwyższeniem ryzyka tego raka).

Inhibitory DPP-4 są w pełni neutralne.

Agoniści receptora GLP-1 także wykazują efekt neutralny. Praca Cao C.,Yang S, Zhu Z. z 2011 r. sugerowała, że agoniści receptora GLP-1 i inhibitory DPP-4 mogą się wiązać ze zwiększonym ryzykiem raka trzustki i raka tarczycy, ale w dalszych obserwacjach to się nie potwierdziło.

Cukrzyca a nowotwory. Bezpośrednie i pośrednie działanie inhibitorów SGLT-2

W metaanalizie własnej randomizowanych badań klinicznych, opublikowanej w lutym (Int. J. Mol. Sci., 2021), wykazano, że inhibitory SGLT-2 (kotransportera sodowo-glukozowego 2) nie wiążą się ani z istotnym wzrostem, ani zmniejszeniem ryzyka nowotworów.

Istnieją pewne przesłanki, że inhibitory SGLT-2 mogą zmniejszać ryzyko nowotworów. Ponieważ obserwuje się zwiększoną ekspresję SGLT-2 w tkankach raka nerki, trzustki, mózgu, prostaty, płuc, piersi i wątroby, można oczekiwać, że zablokowanie tego transportera glukozy bezpośrednio zahamuje rozplem nowotworu.

Inhibitory SGLT-2 mogą też działać pośrednio — przez redukcję: masy ciała, insulinemii, zapalenia i glikemii (tej pracy gratulował autorowi sam Craig Currie z uniwersytetu w Cardiff w Wielkiej Brytanii). I faktycznie, ipragliflozyna wpływała na zmniejszenie żywotności komórek nowotworowych raka piersi, a ekspresja SGLT-2 była w tym raku zwiększona. W raku nerki też jest ona zwiększona i w tym przypadku z kolei dapagliflozyna wpływała na zwiększoną apoptozę komórek nowotworowych, podobnie jak kanagliflozyna w przypadku raka wątroby.

Cukrzyca a nowotwory. Wnioski z badań i wskazania dla praktyki

Metforminę i tiazolidynediony można uznać za korzystne w zmniejszaniu ryzyka nowotworów (z wyjątkiem raka pęcherza w przypadku glitazonów), z kolei PSM w monoterapii mogą działać niekorzystnie. Leki inkretynowe wydają się być neutralne, chociaż, zwłaszcza od agonistów receptora GLP-1, można w dłuższym okresie oczekiwać korzyści poprzez ich wpływ na masę ciała, stan zapalny, insulinowrażliwość i glikemię. Natomiast insulinę, ze względu na efekt mitogenny, należy stosować z rozwagą.

Pytanie, czy inhibitory SGLT-2 mają potencjał przeciwnowotworowy, czy wręcz przeciwnie, pozostaje na razie bez odpowiedzi. Pojawiły się natomiast przesłanki z badań obserwacyjnych, wskazujące na redukcję ryzyka nowotworów złośliwych w odniesieniu do terapii inhibitorami DPP-4.

Implikacje dla praktyki niniejszych wniosków z badań są liczne. Metformina, zgodnie z aktualnymi zaleceniami, powinna być lekiem pierwszego rzutu u wszystkich pacjentów z cukrzycą typu 2, o ile jest tolerowana i nie występują przeciwwskazania do jej użycia. Przy intensyfikacji leczenia przez dołączanie preparatów z innych klas leków przeciwcukrzycowych należy utrzymać leczenie metforminą, o ile nie pojawiły się przeciwwskazania do jej stosowania.

Należy unikać odstawiania metforminy przy inicjowaniu insulinoterapii lub przy włączaniu PSM. U osób leczonych insuliną bądź PSM w monoterapii powinno się rozważyć dołączenie metforminy — nie tylko w celu zmniejszenia insulinooporności i poprawy kontroli metabolicznej, ale także w celu onkoprotekcji. Trzeba pamiętać, że dawka insuliny ma znaczenie!

Dołączając kolejne leki w ramach intensyfikacji leczenia przeciwcukrzycowego, należy kierować się wpływem nie tylko na glikemię czy ryzyko sercowo-naczyniowe i nerkowe, ale także potencjalnym oddziaływaniem na ryzyko nowotworów.

Inicjowanie insulinoterapii wymaga zachowania ostrożności i unikania stosowania heroicznych dawek — ze względu na ryzyko hipoglikemii i przyrostu masy ciała, ale też na potencjalnie mitogenne działanie insuliny. Nie należy jednak zwlekać z jej włączeniem, aby uniknąć skutków długotrwałej hiperglikemii (efekt mutagenny, „paliwo” dla nowotworu, wpływ na szybkość proliferacji i inwazyjność).

Dlatego trzeba dążyć do utrzymania kontroli metabolicznej w akceptowalnych granicach (zgodnie z zaleceniami PTD) i nie dopuszczać do długotrwałego pogorszenia kontroli glikemii, zwłaszcza ze wzrostem HbA1c powyżej progu 8,5 proc. Osoby z otyłością, zwłaszcza z BMI ≥35,0 kg/m2, warto zachęcać i motywować do redukcji masy ciała poprzez wdrożenie zmian behawioralnych. W przypadku ich nieskuteczności — rekomendować farmakoterapię lub chirurgię bariatryczną (w badaniu SOS zabieg bariatryczny istotnie zredukował ryzyko nowotworów złośliwych u kobiet o ponad 40 proc. w ciągu 16 lat).

Należy zachować zwiększoną czujność onkologiczną u osób z obecnymi czynnikami ryzyka: w podeszłym wieku, ze znaczną otyłością (szczególnie w przypadku kobiet), z niekontrolowaną cukrzycą i wysokim odsetkiem HbA1c, leczonych PSM lub insuliną w monoterapii oraz stosujących dawki insuliny przekraczające 0,5 j/kg masy ciała.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.