(Nie)bezpieczne leki zażywane w okresie ciąży. Dla większości nie znamy ryzyka

opublikowano: 16-05-2022, 17:03

Nawet 86 proc. ciężarnych stosuje w okresie prenatalnym leki. Tymczasem problem ich szkodliwości w tym okresie nadal pozostaje w dużej mierze niezbadany. Aż w przypadku 91,2 proc. wszystkich dostępnych dziś preparatów ryzyko to pozostaje nieoszacowane.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wiedza o stosowaniu leków w okresie ciąży nadal nie jest tak szeroka, jak w innych obszarach związanych z farmakoterapią.
iStock

Kwestia bezpieczeństwa przyjmowania leków przez kobiety w ciąży zaistniała szerzej w dyskusji ekspertów oraz społecznej świadomości po tragedii związanej z lekiem talidomid, dopuszczonym do stosowania w latach 50. Już pod koniec tej dekady i na początku pojawiły się pierwsze doniesienia dotyczące wpływu talidomidu na przebieg ciąży oraz prawidłowy rozwój płodu. Dzieci matek, które przyjmowały w okresie ciąży talidomid, często przychodziły na świat z wadami kończyn oraz nieprawidłowościami ze strony innych układów.

Przypadek ten uświadomił lekarzom konieczność skuteczniejszego monitorowania tego, jakie leki i w jaki sposób przyjmują przyszłe matki. To tym istotniejsze, że nawet 86 proc. ciężarnych stosuje w okresie prenatalnym leki zlecone przez lekarza – większość nawet 3 lub 4 preparaty jednocześnie.

Farmakoterapia w ciąży? Czujność wskazana

- Wiedza o stosowaniu leków w okresie ciąży nadal nie jest niestety tak szeroka, jak w innych obszarach związanych z farmakoterapią. Wynika to przede wszystkim z ograniczeń etycznych oraz niewystarczającego doświadczenia z ekspozycją u człowieka. Kobieta w wieku rozrodczym, włączana do badania klinicznego, składa oświadczenie, w którym deklaruje, że w tym okresie ona lub jej partner będą stosowali skuteczne metody antykoncepcji. W odniesieniu do kobiet mam tu na myśli antykoncepcję hormonalną, jeśli chodzi o mężczyzn - wazektomię. Ponadto trudno ustalić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy występowaniem różnorodnych zaburzeń a stosowaniem leku – wskazuje dr Agnieszka Piechal z Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak podkreśla ekspertka, bardzo ważna w prowadzeniu kobiet w wieku rozrodczym jest przede wszystkim czujność. Każdy lekarz ordynujący pacjentce w wieku rozrodczym farmakoterapię (nawet jeśli kobieta nie jest w ciąży i deklaruje, że nie planuje w najbliższym czasie zostać matką), która potencjalnie może wpływać na przebieg ciąży, powinien podjąć ten temat. Warto bowiem rozważyć, na ile zalecone leki są w tym okresie bezpieczne i czy może warto włączyć pacjentce antykoncepcję hormonalną.

Zasady stosowania leków w ciąży:

  • Każdą kobietę w ciąży należy ostrzec przed samoleczeniem, w tym sięganiem po suplementy i leki OTC;
  • Należy zapytać o leki stosowane i zalecone przez lekarza przed zajściem w ciążę;
  • W pierwszym trymestrze ciąży należy stosować jedynie leki niezbędnie konieczne;
  • W dalszym okresie ciąży także zaleca się podobną ostrożność.

Wraz ze zbliżającym się momentem porodu należy rozważyć, w jaki sposób stosowane leki mogą wpłynąć na przebieg akcji porodowej.

- Niekontrolowane stosowanie suplementów i leków wiąże się z ryzykiem działań niepożądanych. W sytuacji, gdy kobieta stosuje farmakoterapię przed zajściem w ciążę, trzeba zastanowić się, na ile konieczna jest jej kontynuacja lub modyfikacja. Jeśli powód jej włączenia jest banalny, a korzyść z leczenia niepewna, warto odstawić preparaty zaliczane do kategorii A. W sytuacji gdy choroba jest ciężka i niebezpieczna, w kolejnych trymestrach usprawiedliwia się podanie leków o udowodnionym niekorzystnym wpływie na rozwój płodu, czyli z kategorii D – wyjaśnia dr Agnieszka Piechal.

Na szkodliwość leku w okresie ciąży mogą składać się:

  • poronienie,
  • wewnątrzmaciczne zaburzenie wzrostu,
  • wady rozwojowe,
  • śmierć płodu,
  • poród przedwczesny,
  • czynnościowe defekty noworodka (bradykardia, sedacja, hipoglikemia, zespół odstawienny),
  • trwałe defekty ośrodkowego układu nerwowego i rozrodczego.

- W większości przypadków wady rozwojowe rozwijają się na skutek przyjmowania określonych leków w I trymestrze ciąży. Pamiętajmy jednak o tym, że po okresie embriogenezy cały czas do końca ciąży ma miejsce proces rozwoju drugorzędowych cech płciowych i podniebienia. Przyjmowanie leków mogących zakłócać ten proces może więc skutkować pojawieniem się wad także w późniejszych etapach ciąży – mówi ekspertka.

Dysmorfie, czyli zaburzenia rozwoju, mogą mieć charakter nie tylko zaburzeń morfotycznych, ale również biochemicznych, behawioralnych.

Wśród czynników dysmorfogennych wyróżniamy oczywiście stosowanie leków, ale też choroby wirusowe, ekspozycję na środki chemiczne oraz czynniki fizyczne, takie jak promieniowanie rentgenowskie czy niedotlenienie.

Leki teratogenne: lista

Leki o udowodnionym działaniu teratogennym dla człowieka odpowiadają za 0,2 proc. wad rozwojowych [Webstrer i Freeman; Shehata 2001; Roesch i wsp. 2003, Miller i wsp. 2007]

  • antagoniści witaminy K z grupy pochodnych kumaryny;
  • antybiotyki aminoglikozydowe: streptomycyna, kanamycyna;
  • hormony o działaniu androgennym;
  • inne leki: dietylostilbestrol, lit, mizoprostol, penicylamina, talidomid;
  • leki blokujące układ reninowo-angiotensynowy;
  • leki przeciwnowotworowe: alkilujące antymetabolity (też sulfonamidy i trymetoprym);
  • leki przeciwpadaczkowe: fenytoina (poch. hydantoiny), karbamazepina, kwas walproinowy, prymidon, trimetadion (diony);
  • leki tyreostatyczne;
  • retinoidy i witamina A (>25 tys.j.m./24h);
  • tetracykliny.

- Zwracam uwagę na retinoidy. W przypadku części leków z tej kategorii okres karencji wynosi nawet dwa lata. Nawet jeśli retinoidy nie spowodowują widocznych morfotycznych zaburzeń OUN, to w późniejszym etapie rozwoju dziecka może wystąpić np. obniżone IQ – dodaje dr Piechal.

Jak zauważa ekspertka, problem szkodliwości leków w ciąży nadal pozostaje w dużej mierze niezbadany. W przypadku 91,2 proc. dostępnych dziś preparatów ryzyko to pozostaje nieoszacowane. Brak ryzyka stwierdzono dla 6,4 proc. leków, natomiast jedynie dla 2,4 proc. preparatów zostało ono potwierdzone w stopniu znaczącym.

- Skąd czerpać informacje o ryzyku przyjmowania danego leku w okresie ciąży? Istnieją publikacje Briggsa i Schaefera, gdzie takie dane zostały zebrane. (…) Warto też sięgać do europejskich i amerykańskich informatorów teratologicznych, np. ENTIS lub OTIS oraz do charakterystyki produktu leczniczego – wylicza dr Piechal.

Ekspertka zaleca ostrożność w korzystaniu z zawartości druków informacyjnych, ponieważ zawarte tam informacje niekiedy wprowadzają w tej kwestii w błąd, chroniąc w pierwszej kolejności interesy podmiotu odpowiedzialnego. W 2015 r. z inicjatywy EMA sformułowano zatem precyzyjne zasady Pregnancy and Lactation Labeling (Drugs) Final Rules regulujące to jak powinny wyglądać opisy leków zawarte w drukach informacyjnych. Powinny więc zawierać dane dotyczące stosowania danego preparatu w okresie ciąży, karmienia oraz wpływu leku na męski i kobiecy potencjał reprodukcyjny. W rozdziale 8.1 dokumentu opisano więc szczegółowo informacje dotyczące rejestru ekspozycji ciąży na lek, jeśli taki rejestr jest dostępny. Jak wskazuje dr Piechal, rejestry gromadzą i przechowują dane dotyczące skutków stosowanych leków zatwierdzonych i stosowanych u kobiet ciężarnych. Jeśli istnieje naukowo akceptowalny rejestr narażenia na niepożądane działania leku u ciężarnych, w drukach informacyjnych powinna pojawić się na ten temat stosowna informacja.

- W podrozdziale tym znajduje się też podsumowanie, w którym przedstawione jest ryzyko stosowania danego leku w okresie ciąży (np. ryzyko poronienia) oraz ryzyko powstania wad rozwojowych – dodaje ekspertka.

- W ciąży dochodzi do zmian w farmakokinetyce leków, w związku z czym niewątpliwie ważne jest, by w druku pojawiła się informacja co do ewentualnej zmiany schematu dawkowania w ciąży. Niestety, w ChPL często pojawia się jedynie zapis, że takich informacji brakuje i faktycznie taka luka istnieje już na poziomie realizacji badań w tym obszarze. Profil bezpieczeństwa leków, w zakresie ich stosowania w czasie ciąży, jest więc nieznany, szczególnie najnowszych terapii – dodaje.

Najbardziej niebezpieczne leki przyjmowane w okresie ciąży. Dwie kategorie

Kategoria X (leki, które powodują znaczny wzrost ryzyka wystąpienia nieodwracalnych uszkodzeń płodu):

  • leki cytostatyczne, antymetabolity kwasu foliowego np. metotreksat, aminopteryna;
  • retinoidy (analogi wit. A): izotretinoina, acitretyna, etretinat, beksaroten, tazoroten, megadawki witaminy A (>1000 j.m./24 h);
  • hormony płciowe: estrogeny (feminizacja płodów męskich, działanie karcinogenne: nowotwory pochwy,), analogi gonadotropin i gonadolibery: klomifen, mifepriston; androgeny - danazol; progesterony: medroksyprogesteron, noretindron, norytynodrel, norgestrel;
  • talidomid;
  • disulfiram;
  • alkaloidy sporyszu (Coffecorn forte i mite);
  • jod 131 (radioaktywny);
  • wziewne anestetyki (halotan);
  • mizoprostol;
  • inhibitory HMG -CoA (tzw. statyny);
  • benzfetamina;
  • bosentan;
  • kwas chenodeoksycholowy;
  • niektóre BDZ :estazolam, fulazepam, kwazepam, temazepam, triazolam;
  • leflunomid;
  • ribawiryna.

- W amerykańskich lekospisach do kategorii X zaliczono 7 proc. leków. Wydaje się, że to sporo. Musimy pamiętać, że stosowanie części leków bywa przyczyną powstania wad wrodzonych (szacunkowo odpowiadają za 0,2 proc. wad). Z danych zebranych na terenie USA wiemy, że 4,6 proc. kobiet przyjmowało w ciąży leki z kategorii X, natomiast 4,8 proc. z kategorii D – dodaje na koniec dr Piechal.

Tekst na podstawie wykładu wygłoszonego podczas VII Warszawskich Dni Promocji Zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W łódzkim ICZMP powstanie specjalna poradnia dla ciąż mnogich

Ryzyko wad rozwojowych u dziecka a przyjmowanie metforminy przez ojca [BADANIA]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.