NIA ocenia cztery lata “Apteki dla Aptekarza”. Projekt nie wpłynął na zmianę dostępności do aptek

MS/NIA
opublikowano: 20-08-2021, 13:18

Zahamowanie często sztucznie pompowanej bańki związanej z niemal nieograniczonym otwieraniem aptek, przy zachowaniu swobodnego dostępu do leków dla pacjentów, stanowiło priorytetowy cel „Apteki dla Aptekarza” - przypomina NIA.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Naczelna Izba Aptekarska w związku z mijającą czwartą rocznicą funkcjonowania regulacji “Apteka dla Aptekarza” w polskim prawodawstwie (wprowadzoną 25 czerwca 2017 r. do prawa farmaceutycznego) oraz pojawiającymi się informacjami dyskredytującymi to rozwiązanie, zdecydowała się zabrać głos w dyskusji i przypomnieć istotę zmian w funkcjonowaniu rynku aptecznego w Polsce.

NIA wyjaśnia, że “Apteka dla Aptekarza” jest jednym z fundamentów stanowiących podstawę dla rozwoju opieki farmaceutycznej.
FOT. Archiwum

“Apteka dla Aptekarza stanowi jedną z przełomowych regulacji wprowadzonych do polskiego systemu prawnego w ostatnim dziesięcioleciu. Cztery lata jej funkcjonowania przyczyniły się do zahamowania rynkowych patologii, stabilizacji i profesjonalizacji rynku aptecznego. Ustawa jest jednym z fundamentów stanowiących podstawę dla rozwoju opieki farmaceutycznej i umocnienia roli farmaceutów w systemie” - podkreśla Izba.

Na rynku działa ponad 13 tys. aptek i punktów aptecznych

Jak wyjaśnia NIA, po 4 latach funkcjonowania regulacji, na rynku wciąż istnieje ponad 13,2 tys. podmiotów aptecznych (aptek i punktów aptecznych), które w pełni zaspokajają potrzeby zdrowotne Polaków.

“Masowy trend powstawania aptek niemal „drzwi w drzwi” obserwowany w dużych miastach, został ograniczony, dzięki czemu od momentu wejście w życie regulacji na wsiach i w małych miejscowościach o liczbie mieszkańców poniżej 20 tys. powstało blisko 500 aptek“ - czytamy w stanowisku Izby.

Jednocześnie, jak podkreśla NIA ustawa pośrednio przyczyniła się także do ograniczenia nielegalnego wywozu leków za granicę, który jest jedną z głównych przyczyn braków leków ratujących życie.

“Zezwolenie na prowadzenie placówek, w związku z naruszeniami prawa cofnięto już ponad 400 podmiotom” - wyjaśnia.

NIA: polskie rozwiązanie jest zgodne z modelem przyjętym w wielu krajach

Izba przypomina też, że międzynarodowe statystyki jasno wskazują, że wprowadzone rozwiązanie jest zgodne z przyjętym modelem rynkowym, w oparciu o który funkcjonuje aktualnie ponad 80 proc. aptek w kilkunastu europejskich krajach.

“Oprócz Polski należą do nich m.in.: Niemcy, Belgia, Dania, Francja, Finlandia, Słowenia czy Hiszpania. W ostatnich latach zasadę „Apteki dla Aptekarza” przyjęły również Węgry, Łotwa i Estonia, odchodząc tym samym od modelu zderegulowanego. Zmiany przepisów wzmocniły tamtejsze systemy opieki zdrowotnej, a także rolę samych farmaceutów, co przyczyniło się do poprawy jakości świadczonych usług farmaceutycznych oraz lepszego dostępu pacjentów do leków ” - czytamy w komunikacie zamieszczonym przez Izbę.

NIA zwraca uwagę, na to, że nie bez znaczenia dla swobodnego dostępu do zaopatrzenia w produkty lecznicze ma odległość jaką musi pokonać pacjent, aby dotrzeć do najbliższej apteki.

“Zgodnie z europejskimi danymi, niemal wszyscy mieszkańcy Europy (99 proc.) są w stanie dotrzeć do apteki w ciągu 30 minut, a ponad połowa (58%) mieszka w miejscu oddalonym od najbliższej apteki o 5 minut. Aktualna liczba podmiotów aptecznych w Polsce bez przeszkód umożliwia utrzymanie dostępności placówek aptecznych dla pacjentów” - czytamy w piśmie.

Regulacja jednym z filarów profesjonalizacji sektora

Zdaniem Izby ustawa „Apteka dla Aptekarza” stanowi ważny krok w kierunku profesjonalizacji sektora aptecznego a także dopełnia wachlarz wprowadzonych w ostatnim czasie regulacji. Zadaniem tych ostatnich jest skupienie uwagi farmaceuty przede wszystkim na pacjencie i jego potrzebach zdrowotnych.

Kluczową z nich - jak podkreśla Izba - jest bezdyskusyjnie ustawa o zawodzie farmaceuty. To ona, zdaniem NIA, otwiera przestrzeń dla realizacji usług z zakresu opieki farmaceutycznej i wprowadza regulacje zapewniające samodzielność i niezależność zawodową farmaceutów.

“Wykładnia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) jasno wskazuje, że przyjęty model „Apteki dla Aptekarza” sprzyja realizowaniu przez farmaceutów tego rodzaju aktywności, gwarantując zachowanie wysokiej jakości świadczonych usług zdrowotnych. Za słuszną przyjmuje się więc opinię Komisji Europejskiej z dnia 02.07 2020 r., która wskazuje, że „(…) niezależność zawodową najlepiej zabezpieczyć w aptekach będących własnością zawodowych farmaceutów. W takich aptekach farmaceuci mogą podejmować decyzje istotne dla zdrowia pacjentów bez obawy o możliwość ingerencji ze strony właścicieli aptek niebędących farmaceutami, którzy ze względów komercyjnych mogą być skłonni do wpływania na codzienne zarządzanie swoimi aptekami” - czytamy.

„Apteka dla Aptekarza” - jakie zmiany wprowadziła?

Wprowadzone cztery lata temu przepisy wskazują:

  • nową aptekę może prowadzić tylko farmaceuta lub farmaceuci w ramach wybranych spółek osobowych,
  • w przypadku nowych placówek obowiązują kryteria geograficzno-demograficzne przy ich powstawaniu, a więc 3 tys. mieszkańców w danej gminie na jedną aptekę oraz odległość między sąsiadującymi placówkami, która wynosi co najmniej 500 metrów,
  • ww. kryterium nie obowiązuje, jeśli nowa apteka powstanie w odległości 1 km od obecnie istniejącej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Liczba aptek w Polsce coraz niższa [RAPORT]

NIA: we wrześniu kolejne szkolenia dla farmaceutów. Chodzi o szczepienia p/COVID-19

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.