NFZ: powoli wracamy do liczby udzielanych świadczeń sprzed pandemii COVID-19

EG/PAP
opublikowano: 25-09-2020, 08:08

Widzimy wyraźne odbicie w udzielaniu świadczeń zdrowotnych. To dobry prognostyk na przyszłość - ocenia Filip Nowak, p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ze względu na epidemię spadła liczba udzielanych przez podmioty medyczne świadczeń, a realizacja niektórych nawet formalnie zwieszona, jak to miało miejsce w przypadku rehabilitacji czy lecznictwa uzdrowiskowego. Jak poinformował Filip Nowak, od czerwca widać wyraźne odbicie i wzrost liczby udzielanych świadczeń.

Pełniący obowiązki prezesa NFZ Filip Nowak
Zobacz więcej

Pełniący obowiązki prezesa NFZ Filip Nowak NFZ

Czerwcowy przełom

"Bez wątpienia marzec, kwiecień, maj to są te miesiące, w których liczba wykonanych świadczeń spadła. Widzimy to w danych sprawozdawanych przez placówki medyczne. Tak było np. w przypadku ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, gdzie w kwietniu mieliśmy spadek realizacji świadczeń o około 30-40 proc. Jednak czerwiec przyniósł przełom. Następujące po nim miesiące to okresy, gdy wykonywanych było zdecydowanie więcej świadczeń. To dobry prognostyk na przyszłość, bo to oznacza, że pacjenci nie rezygnują z leczenia planowego, a także, że potencjał placówek jest większy, dzięki czemu mogą przyjąć większa liczbę pacjentów" – powiedział p.o. prezesa NFZ.

Zaznaczył też, że powrót do poziomu realizacji świadczeń sprzed pandemii zależy od ich rodzaju. 

"Przy świadczeniach stacjonarnych, tam gdzie operujemy konkretną liczbą łóżek, trudniej jest o odrobienie tych zaległości w krótkim czasie. Staramy się w tym wypadku wypracować inną metodę odrobienia niedowykonań. Natomiast w świadczeniach ambulatoryjnych widzimy, że to odrabianie świadczeń już ma miejsce, coraz więcej pacjentów pojawia się w poradni i korzysta z pomocy specjalistów. Ogromny potencjał mamy np. w rehabilitacji czy ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Wszytko zmierza we właściwym kierunku. Skrupulatnie analizujemy każdy miesiąc, by stwierdzić, kiedy uda się osiągnąć optymalny poziom realizacji świadczeń" - podkreślił.

Więcej świadczeń rehabilitacyjnych

Przypomniał, że pomimo czasowego, formalnego wstrzymania udzielania świadczeń rehabilitacyjnych, w chwili obecnej widać spore odbicie. 

"Potencjał jest duży i widzimy, że pacjenci teraz już mogą skorzystać z tych zabiegów w zasadzie bez problemów. Inna sytuacja jest w lecznictwie uzdrowiskowym, ale staramy się ze środowiskiem wypracować pewne rozwiązania" – wyjaśnił Filip Nowak.

Odniósł się także do zabiegów kardiologicznych. Te ratujące życie - jak zapewnił - odbywały się w zasadzie bez zmian w szczycie epidemii, ale planowe były odraczane w czasie, podobnie w ortopedii.

"Obecnie obserwujemy wzrostowy trend. Ta kolejka się znacznie skraca. Teraz będziemy widzieli, gdy wraca już sprawozdawczość kolejkowa, o ile przesunął się okres oczekiwania na zabiegi. Widzę jednak, że większość placówek ortopedycznych działa pełną parą i myślę, że bez większych problemów będziemy zabezpieczać pacjentów wymagających interwencji ortopedycznej" - zapewnił.

Zaznaczył także, że jeszcze jest za wcześnie, by ocenić, w jakim stopniu okres pandemii będzie skutkował deficytem zdrowotnym.

"Fakt, iż jako społeczeństwo odraczaliśmy pewne interwencje medyczne mógł spowodować przyrost problemów zdrowotnych, jednak z drugiej strony ograniczenie kontaktów wpływało na mniejsze rozprzestrzenianie epidemii" - podsumował. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.