Neurochirurdzy mają stanowisko badawcze

Mariola Marklowska, Katowice
opublikowano: 07-04-2004, 00:00

W Wojewódzkim Centrum Medycznym (WCM) w Opolu powstaje prototyp polskiego, wielofunkcyjnego stanowiska dla neurochirurgów, przy którym będą mogli ćwiczyć techniki operacyjne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Projekt opracowali prof. Dagmara Tejszerska i dr inż. Marek Gzik z Katedry Mechaniki Stosowanej Politechniki ląskiej w Gliwicach. Zdobył drugą nagrodę w tegorocznej edycji konkursu "Mój pomysł na biznes", organizowanego przez Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny. Dzięki systemowi Hedmed lekarze będą mogli sprawdzać swoje umiejętności i prowadzić badania naukowe.
"Guzy i tętniaki mózgu zlokalizowane na podstawie czaszki wymagają wyjątkowej precyzji neurochirurga. Wystarczy jeden niewłaściwy ruch, aby spowodować ciężkie kalectwo u pacjenta. Dlatego dla chirurga bardzo ważne jest doskonalenie wiedzy anatomicznej i umiejętności operacyjnych. W wielu ośrodkach na świecie są odpowiednie laboratoria, w których chirurdzy mogą ćwiczyć różne sposoby operacji z użyciem takich samych narzędzi, jakie stosuje się podczas operacji oraz z wykorzystaniem preparatów prosektoryjnych utrwalonych w formalinie. Takie laboratorium wymaga odpowiednich nakładów finansowych, przekraczających możliwości większości szpitali w Polsce" - podkreśla dr n. med. Dariusz Łątka, ordynator oddziału neurochirurgii opolskiego WCM.
Neurochirurdzy z Opola współpracują z gliwickimi inżynierami nad realizacją projektu takiego stanowiska laboratoryjnego, które umożliwi im przeprowadzanie różnych symulacji operacyjnych, a jednocześnie będzie w zasięgu finansowym polskich szpitali. Dr inż. Marek Gzik jest przekonany, że projekt wielofunkcyjnego stanowiska doczeka się realizacji nie tylko w polskich, ale również zagranicznych ośrodkach medycznych. Można go wdrożyć w szpitalach posiadających oddziały chirurgii kostnej, a w szczególności przeprowadzających operacje neurochirurgiczne, klinikach ortopedycznych oraz w uczelniach medycznych. Jedną z jego zalet jest stosunkowo niska cena - w wersji optymalnej ma kosztować ok. 15 tysięcy złotych.
System Hedmed składa się ze specjalnego stołu, z którego spływają nieczystości do pojemnika, mikroskopu, narzędzi neurochirurgicznych podobnych do tych, które wykorzystywane są podczas operacji (np. mikrosilnik ze spustnicą obracający się do 35 tys. razy na minutę), elementów chwytnych, oświetlenia, automatycznego podajnika wody oraz ssaka do jej usuwania. Wszystkie części są już kompletowane w opolskim WCM.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mariola Marklowska, Katowice

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.